Witam!
Problem polega na tym,
że W pewnym momencie na konsoli zapaliła się kontrolka ładowania.
Zgasilem silnik i uruchomiłem go ponownie,
znów to samo;
kontrolka się pali a po zwiększeniu obrotów ma przebłyski typu raz mocniej a raz słabiej się pali.
Następnie stwierdziłem,
że alternator się grzeje,
sprawdziłem to przy zimnym silniku.
Prawda jest taka,
że mechanik zaproponował abym zostawił mu altern.
na trzy dni a on go zrobi.
Stwierdził,
że diody jak i regulator są napewno uszkodzone,
ale musi jeszcze sprawdzić uzwojenie.
Koszta oszacował szybko,
za wymiane mostka prostowniczego i regulatora 470zł,
gdzie nie jest pewien co do uzwojeń i tu nastepne koszta.
Mam wrażenie,
że chce mnie naciągnąć!
Nie zostawiłem mu tego alternatora.
Rozebrałem sam i zaobserwowałem,
że na jednej diodzie jest biały nalot.
Jest możliwość sprawdzić samemu co jest dokładnie uszkodzone?
Posiadam miernik,
może nim sprawdzę poszczególne elementy?
Tyle,
że nie wiem jak sprawdza się przejście itd...
Proszę o pomoc!
pozdrawiam
MAREK
Problem polega na tym,
że W pewnym momencie na konsoli zapaliła się kontrolka ładowania.
Zgasilem silnik i uruchomiłem go ponownie,
znów to samo;
kontrolka się pali a po zwiększeniu obrotów ma przebłyski typu raz mocniej a raz słabiej się pali.
Następnie stwierdziłem,
że alternator się grzeje,
sprawdziłem to przy zimnym silniku.
Prawda jest taka,
że mechanik zaproponował abym zostawił mu altern.
na trzy dni a on go zrobi.
Stwierdził,
że diody jak i regulator są napewno uszkodzone,
ale musi jeszcze sprawdzić uzwojenie.
Koszta oszacował szybko,
za wymiane mostka prostowniczego i regulatora 470zł,
gdzie nie jest pewien co do uzwojeń i tu nastepne koszta.
Mam wrażenie,
że chce mnie naciągnąć!
Nie zostawiłem mu tego alternatora.
Rozebrałem sam i zaobserwowałem,
że na jednej diodzie jest biały nalot.
Jest możliwość sprawdzić samemu co jest dokładnie uszkodzone?
Posiadam miernik,
może nim sprawdzę poszczególne elementy?
Tyle,
że nie wiem jak sprawdza się przejście itd...
Proszę o pomoc!
pozdrawiam
MAREK
