Zacznę od początku.Miałem mały wyciek.Okazało się że na wtryskach więc decyzja o wymianie kompletnego uszczelnienia wszystkich wtrysków.Przy okazji wymiana przelewów, uszczelki vacum pompy, czyszczenie kolektora i poduszki tylnej silnika.Części to uszczelka pokrywy zaworów, górna i dolna kolektora, uszczelka vacum pompy plus komplet uszczelnienia zaworów i kawałek wężyka na przelewy.Całość z robotą to 700zł.Bez kosztów samej poduszki.Cały dzień roboty.Koniec.Wszystko wymienione,podobno trzeba było rozpinać łańcuch i wyciągać wałek.Mała sugestia aby obserwować czy nie leje.Auto pali,nie ma żadnych błędów tylko od razu ten hałas.Trzęsie autem i wszystko tyrkocze jak nie wiem co.Podobno guma na poduszce za bardzo twarda jest gorzej jak na starej z zerwaną gumą .Kazali ze 2dni tak jeździć i podjechać na kontrole.Silnik pracuje dużo głośniej bardziej klekocze i dziwnie czuć jakby się coś przypalało.Jeden plus nie cieknie ale po przejechaniu ok 20km check i spadek mocy.Zatrzymałem się maska w gore i po ciemku nic nie widać ale słychać jakieś brzęczenie za lewą lampą tam gdzie są te dwa chyba jakieś elektrozaworki od podciśnienia.Brzęczy ten bliżej lampy.Auto dziś wraca do mechanika ale do Was pytanie co się mogło stać.Musze mieć na nich jakieś argumenty żeby mi kitu nie wcisneli.Proszę o pomoc.