Witajcie,
Padł mi akumulator i dzisiaj założyłem nowy, ale pojawił się następujący problem. Otóż, po podłączeniu zawył na sekundę alarm, po czym tylko sobie cichutko popiskiwał, światła awaryjne mrugały. Wiem, że załączenie alarmu po braku napięcia i pojawieniu się to normalny objaw, ale jak zamknąłem klapę silnika, drzwi zatrzasnąłem (kluczem nie zamykałem), a następnie próbowałem pilotem wyłączyć alarm, to się nie dało (tak jak by mojego pilota nie "widział"). Baterię w pilocie wymieniałem wczoraj. Teraz kilka szczegółów, które pewnie skomplikują sprawę:
1. jestem trzecim właścicielem tego pojazdu i od poprzednika dostałem tylko jeden klucz (są na nim 3 przyciski) i jeden pilot (w kształcie "łezki" z dwoma owalnymi przyciskami: większym i mniejszym)
2. nie mam kluczyka do alarmu, a "stacyjka" do niego znajduje się po prawej stronie pokrywy silnika
3. nie wiem co to za alarm, bo nie mam żadnego dokumentu, który by to potwierdzał
4. samochód jest wyposażony w immo i ma blokadę kradzieżową
Jak próbowałem zapalić silnik, to rozrusznik działał, ale iskry nie było (co jest normalne w tej sytuacji), światła awaryjne dalej migały. W moim poprzednim samochodzie (Skoda Fela) po odłączeniu akumulatora włączał się alarm, ale jak ponownie włączyłem aku, to normalnie pilotem samochód zamykałem-otwierałem i już było po sprawie. Czy w tym samochodzie jest inaczej?
Padł mi akumulator i dzisiaj założyłem nowy, ale pojawił się następujący problem. Otóż, po podłączeniu zawył na sekundę alarm, po czym tylko sobie cichutko popiskiwał, światła awaryjne mrugały. Wiem, że załączenie alarmu po braku napięcia i pojawieniu się to normalny objaw, ale jak zamknąłem klapę silnika, drzwi zatrzasnąłem (kluczem nie zamykałem), a następnie próbowałem pilotem wyłączyć alarm, to się nie dało (tak jak by mojego pilota nie "widział"). Baterię w pilocie wymieniałem wczoraj. Teraz kilka szczegółów, które pewnie skomplikują sprawę:
1. jestem trzecim właścicielem tego pojazdu i od poprzednika dostałem tylko jeden klucz (są na nim 3 przyciski) i jeden pilot (w kształcie "łezki" z dwoma owalnymi przyciskami: większym i mniejszym)
2. nie mam kluczyka do alarmu, a "stacyjka" do niego znajduje się po prawej stronie pokrywy silnika
3. nie wiem co to za alarm, bo nie mam żadnego dokumentu, który by to potwierdzał
4. samochód jest wyposażony w immo i ma blokadę kradzieżową
Jak próbowałem zapalić silnik, to rozrusznik działał, ale iskry nie było (co jest normalne w tej sytuacji), światła awaryjne dalej migały. W moim poprzednim samochodzie (Skoda Fela) po odłączeniu akumulatora włączał się alarm, ale jak ponownie włączyłem aku, to normalnie pilotem samochód zamykałem-otwierałem i już było po sprawie. Czy w tym samochodzie jest inaczej?