Witam.
Przymierzam się do remontu instalacji c.o. w domku jednorodzinnym i oczywiście mam kilka pytań dotyczących instalacji. Nakreśliłem również wstępnie projekty, które chce poddać Waszej ocenie i oczywiście zebrać jak najwięcej opinii, co do możliwości i sensu zastosowania tych rozwiązań. Zacznę od tego, że budynek podzielony jest na 2 mieszkania. W ich skład wchodzą po 2 pokoje, kuchnia i łazienka. Pierwsze piętro zamieszkują 2 osoby dorosłe i dwoje dzieci, parter 2 osoby dorosłe. Jest jeszcze piwnica. Budynek nie jest ocieplony, a okna są z PCV.
Plan jest taki: remont będzie obejmował wymianę pieca na piec z podajnikiem retortowym na eko-groszek o mocy 15kw (pleszewski), wymiana grzejników na aluminiowe z głowicą termostatyczną i dołożenie jednego bojlera w celu przygotowania większej ilości wody (w tej chwili jest zasobnik 150l i nie wystarcza). Wymieniona będzie cała instalacja doprowadzająca wodę z wodociągu i od ciepłej wody. Rury c.o. chce pozostawić, co prawda mają już swoje lata, ale są w dobrym stanie jak to określił fachowiec no i liczą się oczywiście koszty ponieważ instalacja składa się z 3 pionów zbudowanych z rur 1,5 cala wyjścia na kaloryfery to ¾ cala. W załączonym schemacie nr 1 przedstawiłem instalacje bez zaworu czterodrożnego z tego względu, że nie jestem pewien, co do słuszności montażu. Przeczytałem na forum, że takie rozwiązanie się sprawdza przy podłogówce. Umyśliłem sobie to w ten sposób, że jeśli na piecu mam temperaturę zadaną w granicach 55-60 st. (punkt rosy) to wystarczą mi regulatory termostatyczne przy grzejnikach w celu uzyskania pożądanej temperatury w pomieszczeniach. Dzięki temu, że rury są dość znacznych rozmiarów (pozostałość systemu grawitacyjnego) myślę, że nie będzie potrzeby stosowania regulatorów ciśnienia. Kolejna sprawa to podłączenie bojlerów (wymienników c.w.u) przedstawione na schemacie, czy zda egzamin bez pomp tzn. wystarczy tyko grawitacja i takie połączenie?
Jestem ciekaw Waszych opinii i oczywiście sugestii, co do przedstawionych rozwiązań.
Przymierzam się do remontu instalacji c.o. w domku jednorodzinnym i oczywiście mam kilka pytań dotyczących instalacji. Nakreśliłem również wstępnie projekty, które chce poddać Waszej ocenie i oczywiście zebrać jak najwięcej opinii, co do możliwości i sensu zastosowania tych rozwiązań. Zacznę od tego, że budynek podzielony jest na 2 mieszkania. W ich skład wchodzą po 2 pokoje, kuchnia i łazienka. Pierwsze piętro zamieszkują 2 osoby dorosłe i dwoje dzieci, parter 2 osoby dorosłe. Jest jeszcze piwnica. Budynek nie jest ocieplony, a okna są z PCV.
Plan jest taki: remont będzie obejmował wymianę pieca na piec z podajnikiem retortowym na eko-groszek o mocy 15kw (pleszewski), wymiana grzejników na aluminiowe z głowicą termostatyczną i dołożenie jednego bojlera w celu przygotowania większej ilości wody (w tej chwili jest zasobnik 150l i nie wystarcza). Wymieniona będzie cała instalacja doprowadzająca wodę z wodociągu i od ciepłej wody. Rury c.o. chce pozostawić, co prawda mają już swoje lata, ale są w dobrym stanie jak to określił fachowiec no i liczą się oczywiście koszty ponieważ instalacja składa się z 3 pionów zbudowanych z rur 1,5 cala wyjścia na kaloryfery to ¾ cala. W załączonym schemacie nr 1 przedstawiłem instalacje bez zaworu czterodrożnego z tego względu, że nie jestem pewien, co do słuszności montażu. Przeczytałem na forum, że takie rozwiązanie się sprawdza przy podłogówce. Umyśliłem sobie to w ten sposób, że jeśli na piecu mam temperaturę zadaną w granicach 55-60 st. (punkt rosy) to wystarczą mi regulatory termostatyczne przy grzejnikach w celu uzyskania pożądanej temperatury w pomieszczeniach. Dzięki temu, że rury są dość znacznych rozmiarów (pozostałość systemu grawitacyjnego) myślę, że nie będzie potrzeby stosowania regulatorów ciśnienia. Kolejna sprawa to podłączenie bojlerów (wymienników c.w.u) przedstawione na schemacie, czy zda egzamin bez pomp tzn. wystarczy tyko grawitacja i takie połączenie?
Jestem ciekaw Waszych opinii i oczywiście sugestii, co do przedstawionych rozwiązań.

