Wpadł mi w ręce zniszczony komp - wandalizm zapobiegający użyciu tego kompa lub jego części przez inne osoby. Zasilacz (FSP350-60THA-P) w kompie miał pocięte kable ale bez rozbierania go udało mi się dojść do tego że najprawdopodobniej (z pominięciem kabli) jest sprawny. Z innego zepsutego zasilacza (na części zamienne) FSP250-60GTA miałem wylutowane kable więc postanowiłem z tego wylutować te pocięte i wlutować tamte dobre. Niestety okazało się że ten "pocięty" ma wtyczkę 24-pin a dobre kable do wlutowania 20-pin w której niektóre przewody mają inne kolory (lub są w innych miejscach).
We wtyczce 24-pin rozmieszczenie kolorów jest takie:
a we wtyczce 20-pin rozmieszczenie jest takie:
.
Tam gdzie w miejscu pinu jest puste pole to we wtyczce nie ma przewodu, tam gdzie pole jest w dwóch kolorach (lub podzielone na 2 części) to we wtyczce są w tym miejscu dwa przewody.
Pomimo zamienionych kolorów udało mi się dojść do tego gdzie w zasilaczu wlutować który przewód z jednym wyjątkiem - niebieski 20-pin który w 24-pin był wolny. Na elektrodzie i w necie znalazłem info że na tym niebieskim powinno być -5V ale na płytce zasilacza nigdzie nie udało mi się namierzyć -5V Zasilacz ten chcę używać z płytą główną z przed 2000r. i nie wiem czy w tym przypadku można się obejść bez przyłączania niebieskiego czy może jednak w tym zasilaczu jest gdzieś miejsce gdzie należy go wlutować?
Jakie są wasze propozycje rozwiązania tego problemu?
P.S.: Nie jestem elektronikiem - dopiero zaczynam się tego uczyć więc proszę o wyrozumiałość.
We wtyczce 24-pin rozmieszczenie kolorów jest takie:
a we wtyczce 20-pin rozmieszczenie jest takie:
.
Tam gdzie w miejscu pinu jest puste pole to we wtyczce nie ma przewodu, tam gdzie pole jest w dwóch kolorach (lub podzielone na 2 części) to we wtyczce są w tym miejscu dwa przewody.
Pomimo zamienionych kolorów udało mi się dojść do tego gdzie w zasilaczu wlutować który przewód z jednym wyjątkiem - niebieski 20-pin który w 24-pin był wolny. Na elektrodzie i w necie znalazłem info że na tym niebieskim powinno być -5V ale na płytce zasilacza nigdzie nie udało mi się namierzyć -5V Zasilacz ten chcę używać z płytą główną z przed 2000r. i nie wiem czy w tym przypadku można się obejść bez przyłączania niebieskiego czy może jednak w tym zasilaczu jest gdzieś miejsce gdzie należy go wlutować?
Jakie są wasze propozycje rozwiązania tego problemu?
P.S.: Nie jestem elektronikiem - dopiero zaczynam się tego uczyć więc proszę o wyrozumiałość.