Witam.
Jestem posiadaczem Renault Scenic 1,6 8V benzyna rok 97. Mam problem z odpaleniem silnika. Auto gdy chodziło, od czasu do czasu traciło moc, mimo że wszystkie gary paliły prawidłowo. Na wciśniętym gazie do dechy silnik osiągał max 4,5 tys obrotów, a powinien osiągać około 6 tys. Natomiast gdy go kilkakrotnie przegazowałem wciskając pedał do dechy, silnik zaczął pracować prawidłowo i wkręcał się na obroty bez problemu, wystarczyło to na 1 -2 dni i powtórka z rozrywki. Aż pewnego dnia, chciałem znowu przegazować silnik, by zaczął pracować normalnie, a tu guzik, po przegazowaniu się pogorszyło. Motorek ledwo chodził, gdy był ciepły. Trzymając delikatnie naciśnięty pedał gazu silnik pracował na obrotach 750 (falując), gdy puściłem lub wcisnąłem gaz mocniej silnik się dławi i po chwili zgaśnie. Natomiast gdy ostygł całkowicie nie chce zapalić, tylko się odzywa, gdy go kręcę rozrusznikiem. Dodam, że wymieniłem filtr paliwa, sprawdziłem pompę paliwową i chyba prawidłowo pompuje paliwo, sadząc po ciśnieniu, jakie wytwarza. Wymieniłem również przed tą awarią świecę oraz jedną z cewek zapłonowych, która 2 tygodnie temu padła.
Czy może ktoś z Was miał podobny problem? Proszę o odpowiedź jak ten problem rozwiązać. Z góry dziękuję.
Pozdrawiam.
Jestem posiadaczem Renault Scenic 1,6 8V benzyna rok 97. Mam problem z odpaleniem silnika. Auto gdy chodziło, od czasu do czasu traciło moc, mimo że wszystkie gary paliły prawidłowo. Na wciśniętym gazie do dechy silnik osiągał max 4,5 tys obrotów, a powinien osiągać około 6 tys. Natomiast gdy go kilkakrotnie przegazowałem wciskając pedał do dechy, silnik zaczął pracować prawidłowo i wkręcał się na obroty bez problemu, wystarczyło to na 1 -2 dni i powtórka z rozrywki. Aż pewnego dnia, chciałem znowu przegazować silnik, by zaczął pracować normalnie, a tu guzik, po przegazowaniu się pogorszyło. Motorek ledwo chodził, gdy był ciepły. Trzymając delikatnie naciśnięty pedał gazu silnik pracował na obrotach 750 (falując), gdy puściłem lub wcisnąłem gaz mocniej silnik się dławi i po chwili zgaśnie. Natomiast gdy ostygł całkowicie nie chce zapalić, tylko się odzywa, gdy go kręcę rozrusznikiem. Dodam, że wymieniłem filtr paliwa, sprawdziłem pompę paliwową i chyba prawidłowo pompuje paliwo, sadząc po ciśnieniu, jakie wytwarza. Wymieniłem również przed tą awarią świecę oraz jedną z cewek zapłonowych, która 2 tygodnie temu padła.
Czy może ktoś z Was miał podobny problem? Proszę o odpowiedź jak ten problem rozwiązać. Z góry dziękuję.
Pozdrawiam.
