Witam mam poważny problem z simsonem s51. Na zimnym silniku simsonek chodzi wręcz bez zarzutów ale pojeżdżę trochę i nagle koniec. Świeca jest sucha lecz myślę że dostaje za mało powietrza ponieważ jak podkręcę tą śrubkę od regulacji wolnych obrotów o 1 obrót w górę to odpali ale z po pychu z kopniaka nie da rady, lecz znowu po chwili zgaśnie i tak w kółko aż do momentu aż ta śrubka od powietrza jest max wykręcona że więcej sie nieda ale z tego co wiem ona powinna być do połowy wkręcona. Simson gaśnie na ciepłym silniku, nie chodzi równo jak zgaśnie to odpalę dopiero po jakiejś godzinie jak silnik całkowicie ostygnie. Gaźnik założyłem nowy iskra jest dobra, simeringi wszystkie wymienione na nowe więc nie wiem w czym tkwi problem może jest to wina filtra powietrza? Ma ktoś jakiś pomysł?