JAFO napisał: Ciekawa sprawa, gdyby każdy elektronik sprawdzał diodę żarówką....
Od tego ma miernik. A w nim opcja sprawdzania półprzewodników (nie mylić z omomierzem).
Masz pełną racje - jak tylko ktos ma ODPOWIEDNI miernik do mierzenia diód pod dużym prądem to tak. Ale zazwyczaj ...
Najlepiej jest poprostu pomyśleć.

Tak sądze
A z ciekawostek - dioda świecąca. Jak jest zapalona to świeci też dioda obok niej. Jak zgaszona to ta obok nie świeci. Sprawdzam zwarcia. Nic. Wylutowywuje. Teraz jest ok - dioda z boku nie zapala sie jak jest napeicie na tej. No ale tej nie ma. Podłączam inną. Jest ok. Podłączam tą. Znowu to samo. Diode pomierzyłem - parametry w normie - nie skrajne. Mierzylem tylko ch-ke U od I. Pozostałe z serii miały podobnie.
Pytanie jaka ptzyczyna?
Odpowiedz - nie wiem. Przypadek trafił do archiwum X. To bylo niedawno i ni bylo kiedy sprawdzic. Objaw bardzo powtarzalny. Sterowal nia mikrokontroler. Jak bede mial chwile czasu to az z ciekawosci wloze do innego urzadzenia - identycznego z tym samym uC (z tej samej serii) i z tym samym softem. Kiedys mialem przypadek, ze wytworzyl sie generator - i byla poprzez pojemnosci ... efekt podobny.
A wiec nie zawsze mozna poprostu zmierzyc i jak wyjdzie ok to twierdzic, ze jest napewno dobrze. Moze w 99.99% przypadkow tak. Ale moze nawet nie az tak czesto.

) Tym bardziej, ze co zmierzysz samym miernikim (o ile nie jest to bardzo odjechany miernik) - jakie napiecie przewodzenia (przy niewielim pradzie?) - zazwyczaj to starczy.. ale...