Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Fabryka Prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogniwo Peltiera jako "czajnik elektryczny"

12 Maj 2011 21:56 5166 16
  • Poziom 23  
    Witam
    Ostatnio zainteresowałem się energetyką odnawialną i co się z tym wiąże oszczędzaniem na energii z ZE. Pewnie słyszeliście o ogniwach Peltiera. Używa się ich głównie do chłodzenia między innymi tam gdzie wielkie sprężarki ze względów technologicznych nie mogą mieć zastosowania. Sprawność ogniw Peltiera jest niższa od 100% (stosunek mocy cieplnej pobranej z otoczenia do mocy elektrycznej). Ale co jeśli wykorzystać je do grzania? Wtedy jego sprawność przekracza 100% - moc pobrana z sieci elektrycznej + moc wykorzystana na chłodzenie drugiej strony ogniwa. Ceny ogniw nie są wysokie. Takie z mocą koło 100 W można kupić za mniej niż 40 zł. Czyli za 400 W wystarczające do grzania wody w czajniku płacimy koło 150 zł. Oczywiście ogniwo takie nie jest w stanie uzyskać temperatury wyższej niż 70 stopni (są wersje ponad 100 stopni, ale cena jest dużo wyższa), więc po podgrzaniu wody powiedzmy do 70 czajnik przełączałby się na grzałkę elektryczną. Pomimo tego jednak oszczędność jest ;)
    Co wy na to?
  • Fabryka Prądu
  • Poziom 33  
    Przyjmując 50gr/kWh, to za 150zł możesz zwykłym czajnikiem podgrzewać 3 litry wody od 15 do 70stopni codziennie przez ponad 4 lata, więc myślę że koszt takiego wynalazku szybko się nie zwróci.
  • Poziom 23  
    Krótszy czas działania grzałki=dłuższy czas użytkowania czajnika, no i ja trochę więcej grzeje dziennie niż 3 litry. Możemy wprawdzie kupić czajnik już za 30 zł, ale te lepsze kosztują od 100 do 200 zł.
  • Poziom 19  
    TyPeczek napisał:
    ..Możemy wprawdzie kupić czajnik już za 30 zł, ale te lepsze kosztują od 100 do 200 zł.

    Ty też policzyłeś koszt samych ogniw a dojdzie jeszcze jakaś obudowa, grzałka, układ przełączania-pewnie wyjdzie drożej niż czajnik :)
  • Poziom 23  
    Fajnie, tylko czas użytkowania ogniw to nie jeden czajnik, a parę kolejnych. Coś około 200 000 h, obudowa - też długo będzie służyć. A układ przełączania można zrealizować ręcznie ;)
  • Fabryka Prądu
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    krzysztof_326 napisał:
    Zbuduj sobie kuchnię kaflową, będziesz grzał wodę za darmo, gotował zupę, a nawet uniezależnisz się od dostaw gazu i prądu w czasie wojny :D
    Twój pomysł jest absurdalny, potencjalne korzyści są niższe niż wymagany wkład, żeby to działało jak należy - bezpiecznie i bez obsługowo.

    Jutro policzę wkład.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    No więc mamy:
    200 000 h --> 22 lata, uwzględniając jakieś odchyłki wynikające z "błędu" producenta obniżmy do 10 lat, a za pracę w trudnych warunkach do 5 lat.
    Wodę grzejesz koło 1 h dziennie, czajnik ma 2 KW, więc zużywasz 2 KWh, czyli koło 80 gr. Pomnóżmy to przez 24*365*5. Wychodzi ponad 35000 zł. Niech ogniwo dostarczy 50 W na czysto, więc mamy oszczędność około 800 zł na jednym ogniwie na 5 lat ciągłej pracy czajnika. Oblicz sobie sam po jakim czasie ci się wróci wg własnego zużycia.
    Automatyka elektroniczna nie jest do niczego potrzebna, wystarczą drugi termostat przełączający w temperaturze 70 stopni.
  • Poziom 33  
    Pomnożyłeś 24 razy za dużo, więc z 35000 robi się 1460zł.
    Za 2kWh ugotujesz ponad wiadro wody, ja tyle nie zużywam dziennie.
    Policz ile zapłacisz gotując na gazie, to jest dopiero oszczędność.
  • Poziom 23  
    No może przesadziłem z tym 2 KWh. Grzeję z 5 razy koło 5 min. Niech więc będzie 1/3 tego.
    A jeśli chodzi o to 24 - to dobrze policzone, bo czas życia ogniwa to 5 lat (po moich obniżeniach) ciągłej pracy, a nie tylko 1h dziennie. Więc jeżeli mamy odnosić zużycie energii do żywotności ogniwa musimy pomnożyć przez 24.
    Jeśli chodzi o gaz, owszem jest oszczędność, ale pod warunkiem, że pamiętasz o tym że włączyłeś wodę na gaz. A przy czasie gotowania na gazie sporo dłuższym niż na prądzie można zapomnieć o tym fakcie.
    Później koszty zużytego gazu plus koszt nowego czajnika to już nie jest taka oszczędność ;)
  • Poziom 23  
    xury napisał:

    P.S Widzę dzisiaj jakiś wysyp genialnych pomysłów na oszczędność energii i wszystkie te pomysły pochodzą z Krakowa :)

    Jeszcze 150 lat temu uważano, że nic nie jest w stanie się wzbić w powietrze co nie macha skrzydłami. Polecam najpierw analizę, a później krytykę.
    Jeśli ktoś chce obliczeń kiedy to mus się zwróci, to są bardzo proste. Na normalnym czajniku jeśli grzeje 20 minut dziennie, w ciągu roku zużyje 120h*2kW, czyli 240 kWh czyli koło 100 zł. Jeśli połowę z dostarczonego ciepła dostarczy ogniwo to będzie miał 50 dych w kieszeni. W sam raz na kolejne ogniwo ;)

    Proszę posługiwać się poprawnymi symbolami jednostek technicznych. Przypominam podstawowe:
    wat [W] - piszemy "watów"
    kilowat [kW] - piszemy "kilowatów"
    amper [A] - piszemy "amperów"
    wolt [V] - piszemy "woltów" (a nie "voltów")
    kilowatogodzina [kWh]
    om [Ω] - omów (nie "ohm", ani nie "ohmów")
    Wszystkich proszę o poprawienie swoich postów, jeśli są w nich błędy.[retrofood]
  • Poziom 23  
    Zaznaczam, że ogniwo Peltiera o mocy na czysto 50 W kosztuje 30-40 zł, tymczasem bateria słoneczna o takiej samej mocy (zależnej od promieniowania słońca) jest około 15 razy droższa.
  • Poziom 33  
    Przykładowe ogniwo peltiera: transport ciepła o mocy 50W, pobór mocy elektrycznej: 70W
    Przykładowy klimatyzator: transport ciepła 3.3kW, pobór mocy elektrycznej 1.3kW

    Peltier przegrywa chyba ze wszystkimi pompami ciepła.
  • Poziom 23  
    Tylko że:
    cena sprężarki,
    jej wielkość i konstrukcja, no chyba że zbudowalibyśmy jakiś czajnik ze sprężarką w środku ;)