logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy warto inwestować w ogniwa Peltiera do produkcji darmowej energii?

BlacK_SmitH 19 Mar 2008 13:53 193687 121
Najlepsze odpowiedzi

Czy warto inwestować w ogniwa Peltiera jako źródło darmowej energii elektrycznej z różnicy temperatur?

Nie, zwykłe ogniwa Peltiera nie są opłacalnym źródłem „darmowej” energii, bo mają niską sprawność, wymagają dobrego chłodzenia i koszty ogniw oraz całej instalacji szybko zjadają zysk [#10872610][#4930374] W wątku podano, że przy różnicy temperatur około 70°C na TEC1-12709 uzyskano około 1,2–1,3 V i I≈0,3 A, czyli tylko ok. 0,36 W z modułu [#11218796][#11227284] Padły też szacunki, że przy większych różnicach temperatur sprawność wynosi tylko kilka procent, np. ok. 3% przy 70°C i około 6% przy 160/50°C, a zwykłe moduły mają ograniczoną dopuszczalną temperaturę gorącej strony [#4930374][#11812439] Sens ma to głównie w niszowych zastosowaniach: zasilanie małego radia, LED-ów albo ładowanie akumulatorków z pieca, lampy naftowej czy ogniska, zwłaszcza tam, gdzie nie ma sieci [#4931167][#11839867] Jeśli chcesz odzysk ciepła, trzeba liczyć zwrot inwestycji, a nie zakładać „darmowy prąd” [#4927592][#11227284]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #1 4927397
    BlacK_SmitH
    Poziom 12  
    Posty: 32
    Ocena: 12
    Witam!

    Jak większość wie, Peltier to swego rodzaju pompa ciepła. Jest również możliwe pozyskiwanie energii elektrycznej z ogniwa Peltiera.
    Przy jednym ogniwie - mała moc, ale przy kilkudziesięciu zaczyna to mieć sens, biorąc pod uwagę tendencję spadkową cen tych modułów.

    http://www.metacafe.com/watch/1167872/free_electriticy_from_peltiers_module/

    OTWIERAĆ Z INTERNET EXPLORERA !!! - Mozilla ma problemy jakies ostatnio...

    Co wy na to? Przy 100 ogniwach (cena ok 6000 zł - cena zwykłego solara do ciepłej wody) ma to sens :)
  • #2 4927456
    Mariusz Ch.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6181
    Pomógł: 866
    Ocena: 461
    Przenoszę z "Układy elektroniczne DIY.....".
  • #3 4927473
    gregor_lca
    Poziom 20  
    Posty: 486
    Pomógł: 14
    Ocena: 20
    czy ma sens? więcej energii stracisz na ogrzewanie tych ogniw niz otrzymasz w zamian mocy.
    a co do FF to ta strona działa normalnie wiec nie wiem skąd wziąłeś te niby problemy.
  • #4 4927526
    forestx
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 4340
    Pomógł: 298
    Ocena: 494
    Poczytaj o sprawności ogniwa - lepszym pomysłem byłby silnik Sterlinga.
  • #5 4927536
    BlacK_SmitH
    Poziom 12  
    Posty: 32
    Ocena: 12
    gregor_lca napisał:
    czy ma sens? więcej energii stracisz na ogrzewanie tych ogniw niz otrzymasz w zamian mocy.
    a co do FF to ta strona działa normalnie wiec nie wiem skąd wziąłeś te niby problemy.


    Ma sens, bo ja za świecące Słońce nie płacę (nie wiem jak w twoich stronach), gdybyś chwilkę pomyślał nad zastosowaniem, a nie skrytykował bezmyślnie doszedłbyś do pozytywnych konkluzji, ale po co... Można zastosować jako wymiennik ciepła pomiędzy np: boilerem a wężownicą pieca.

    O Mozilli poinformowałem, bo mam problemy ostatnio.

    Muszę kolego stwierdzić, że twoja wiadomość nic nie wnosi do tematu i jest bardzo cyniczna...

    Pozdrawiam!

    Dodano po 5 [minuty]:

    forestx napisał:
    Poczytaj o sprawności ogniwa - lepszym pomysłem byłby silnik Sterlinga.


    A jaka jest sprawność owego silnika? Poza tym silnik omawiany jest w wielu innych tematach i z tego co czytałem to szczytem wyczynu było zbudowanie 'kręcidła' z puszki po browarze... i założę, się że nie osiągnął takiej mocy jak ogniwo zaprezentowane na filmie, a to jest swego rodzaju nowinka na Elektrodzie...

    Przy 10 ogniwach zasilanych byle świecami przy różnicy temperatur 70'C (100/30) mamy 15 V i kilka amper...
  • #6 4927592
    forestx
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 4340
    Pomógł: 298
    Ocena: 494
    Nie chodzi mi o zabawki z puszek.
    Przelicz po prostu, po jakim czasie inwestycja się zwróci.
  • #7 4929467
    jankolo
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 32197
    Pomógł: 1792
    Ocena: 583
    BlacK_SmitH napisał:
    Przy 10 ogniwach zasilanych byle świecami przy różnicy temperatur 70'C (100/30) mamy 15 V i kilka amper...

    Jeżeli założę że "kilka" to jest na przyklad 5, to:
    Ludzie, rewelacja, parę ogniw Peltiera, kilka świeczek i mam 75W czystej mocy!! Jakimi głupcami są wszyscy zajmujący się energetyką!!
    PS. Jedna strona Peltiera jest podgrzewana przez świeczki do 100 stopni. A w jaki sposób kolega utrzyma te 30 stopni z drugiej strony?
  • #8 4929491
    -RoMan-
    Poziom 42  
    Posty: 8778
    Pomógł: 766
    Ocena: 406
    Rosjanie ładnych kilkadziesiąt lat temu produkowali dla wojska nakładkę na lampę naftową dostarczającą kilkanaście W do radiostacji polowej.
  • #9 4929608
    BlacK_SmitH
    Poziom 12  
    Posty: 32
    Ocena: 12
    jankolo napisał:
    BlacK_SmitH napisał:
    Przy 10 ogniwach zasilanych byle świecami przy różnicy temperatur 70'C (100/30) mamy 15 V i kilka amper...

    Jeżeli założę że "kilka" to jest na przyklad 5, to:
    Ludzie, rewelacja, parę ogniw Peltiera, kilka świeczek i mam 75W czystej mocy!! Jakimi głupcami są wszyscy zajmujący się energetyką!!
    PS. Jedna strona Peltiera jest podgrzewana przez świeczki do 100 stopni. A w jaki sposób kolega utrzyma te 30 stopni z drugiej strony?


    Wg ciebie kolego pierwszym źródłem światła była świetlówka kompaktowa philipsa? Czy nie zaczynano od żarnika, który spalał się w ciągu kilku sekund? Wszystko zaczyna się od czegoś małego, upośledzonego i trzeba to rozwijać. Może róznimy się tym, że ja lubię ciekawostki i nie muszę z tego mieć pieniędzy ani 2MW mocy. Myślałem, że forumowicze Elektroda to fascynaci, hobbyści a tym czasem widzę, że sami materialiści i ignoranci...
    To tacy jak ty kolego tłamszą wszelkie przejawy odstępstwa od jedynie słusznych źródeł energii. Tacy jak ty nazwali szarlatanem Teslę, podobni do ciebie krzyczą "biopaliwa są 'be'" zobaczymy co będziesz lał jak baryłka będzie kosztowała 300$. Tacy jak ty stukali się w głowę, jak bracia Wright próbowali się wznieść w powietrze - wtedy krzyczałbyś: " to nie poleci bo nie macha skrzydłami jak ptak"...

    Może kiedyś ogniwo peltiera o mocy 270 W nie będzie kosztowało 80 zł a 3 zł i na to liczę.
    Apropos 2 (zimnej) strony to jest coś takiego jak strumień powietrza, ciek wodny, wymiennik ciepła - np ogrzewanie wody. Ty martwisz się gdzie oddać energię?? :D Cały świat się martwi skąd ją wziąć :D Zabłysnąłeś, nie ma co...

    Dodano po 2 [minuty]:

    -RoMan- napisał:
    Rosjanie ładnych kilkadziesiąt lat temu produkowali dla wojska nakładkę na lampę naftową dostarczającą kilkanaście W do radiostacji polowej.


    Dokładnie! Coś w rodzaju tuby. Widziałem na fotkach. Tylko tam stykały się dwa różne metale, bez ścieżek PNP. Mała sprawność tego była ale zarodek być może dla ogniwa Peltiera.
  • #10 4930374
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    Niestety tellurek bizmutu nie jest tani a to on decyduje o cenie takiego ogniwa, tego typu ogniwa bardzo czesto sa stosowane do zasilania urzadzen pracujacych w kosmosie lub pod woda tyle, ze zrodlem ciepla jest zazwyczaj pluton, sprawnosc przy duzych roznicach temp. to ok 6%. Przy 70st nie przekroczy 3%.
  • #11 4930416
    serwal
    Poziom 20  
    Posty: 474
    Pomógł: 3
    Ocena: 53
    Zastosowania niszowe i ciekawostka.
    Rozwój nie pójdzie w tym kierunku, nie da sie tym zasilać silnika samochodu czy domu na odludnych terenach.
    Przyszłość leży w ogniwach paliwowych, o ile koncerny energetyczne nie wybiorą innego sposobu uzależnienia od siebie kierowców (silnik turbinowym w samochodach osobowych).
  • #12 4930483
    forestx
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 4340
    Pomógł: 298
    Ocena: 494
    submariner napisał:
    sprawnosc przy duzych roznicach temp. to ok 6% .Przy 70st nie przekroczy 3%.
    - więc chyba lepiej uderzyć w kierunku ogniw słonecznych.
  • #13 4930526
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    Nie jest tak do konca poniewaz sa prowadzone badania nad podniesieniem sprawnosci do ok 40% sprawnosci cyklu carnota to juz jest na tyle duzo aby oplacalo spalac sie paliwo przy pomocy palnikow i pradem zasilac silniki elektryczne samochodu badz dla silnikow hybrydowych produkowac prad ze spalin.
    Powstaly tzw power chips jednak ostania informacja od nich to brak wersji handlowej.
    Pochwale sie ,ze moja wersja termozasilacza osiagala ok 10W na palniku kuchenki turystycznej - na oko polowa mocy palnika :)
    Powstaja tez urzadzenia wykorzystujace zjawiska termoakustyczne te z kolei pracuja przy malych roznicach temp. np zamontowane podobnie jak ogniwa sloneczne i ogrzewane sloncem.
  • #14 4931167
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48845
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4190
    Radzieckie termoogniwa do radiostacji, takie montowane na lampie naftowej, miały moc 3-5W.

    Kuchenka turystyczna ma moc (mierząc skuteczność podgrzewania wody) z kilkaset W; jeśli
    liczyć zużycie paliwa, to przekracza kW, więc 10W z termozasilacza to sprawność całości 1%.

    Myślę, że termoogniwo to nie do wytwarzania dużych ilości energii elektrycznej, ale w prosty
    sposób - zbudowanie silnika Stirlinga o dobrej sprawności (może mieć bliską teoretycznej przy
    małej różnicy temperatur) to poważne przedsięwzięcie, ich ceny są wysokie, a i tak dostępne
    są chyba tylko w wersjach demo; prosty układ z termoogniwem jest dużo tańszy, i łatwo go
    zmontować i uruchomić - jak trzeba zasilać niewielkie radio, to w sam raz.

    Z półprzewodnikowymi ogniwami termoelektrycznymi (bo tylko takie dają spore napięcia,
    z metalowych najlepsza jest para bizmut-antymon, daje 10-12mV na 100 stopni C) jest
    problem wrażliwości na temperaturę - trochę się przegrzeje, i po ogniwie.

    Co do zmian cen w czasie: kiedyś bateria płaska (producent ZWOiB Wrocław) kosztowała
    w sklepie 2.60, dziś na Allegro znalazłem Panasonic-a za 1.50 - jakby ciut taniej - trudno
    porównać, ale dziś zarobki w dzisiejszych złotówkach są zbliżone do zarobków w tamtym
    czasie; pewnie z możliwości wymiany towaru z zagranicą wynika nieco niższa cena, bo
    jest większa konkurencja. Niemniej jednak surowce raczej nie potanieją, bo ich ubywa.
  • #15 4931855
    BlacK_SmitH
    Poziom 12  
    Posty: 32
    Ocena: 12
    Zgadzam się, że sprawność jest marna, ale nie chodziło mi o rewolucje energetyczną tylko ciekawostkę. Sama świadomość, że coś takiego istnieje jest ważna i byc może kiedyś zaowocuje. Spadek cen sprzętu elektronicznego jest znaczny i może kiedyś... Dziękuję za fachowe i wnoszące coś do tematu komentarze.
    Pozdrawiam!
  • #16 4933608
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    obecnia nie posiadam specyfikacji palnika ale o ile pamietam to sprawnosc z obliczen przy polowiemocy -5W wychodzila ok 2,5%(przy czym czesc mocy zuzywal wentylator) , zalezy od kilku czynnikow ,temp. otoczenia , obciazenia -wentylator chlodzacy podpiety rownolegle z wyjsciem wiec wieksze obciazenie powoduje zmniejszenie obrotow i gorsze chlodzenie.
  • #17 4940033
    Lechu_AF1
    Poziom 15  
    Posty: 204
    Ocena: 29
    A co powiecie na zastosowanie sond Lambda zamiast ogniw Peltiera? Sonda Lambda zainstalowana w prawie każdym nowoczesnym samochodzie wytwarza różnice potencjałów ok. 1V. Z jednej strony urzadzenie to musi stykać się z gorącym gazem o temp. ok. 300 C, a z drugiej z powietrzem atmosferycznym. Spaliny nie są bogate w tlen a powietrze zawiera go 21%. Im większa różnica tlenu tym większe napięcie. Sondy lambda kosztują około 50-100 zł jeśli są nowe, ale przecież na autozłomach zalegają tysiące starych wraków. Chociaż część z nim ma w sobie sonde Lmabda. Gdyby użyć sprawnych, używanych, odkupionych za bezcen sond ze złomu możnaby zbudować urządzenie wytwarzające jakieś napięcie i zasilane np. drewnem albo w wersji przenośnej gazem z butli turystycznej. Co wy na to?

    Przypominam zasade działania tego urzadzenia:

    Czy warto inwestować w ogniwa Peltiera do produkcji darmowej energii?

    Czy warto inwestować w ogniwa Peltiera do produkcji darmowej energii?

    Cytat z Wikipedii (zasada działania):

    Cytat:
    Sondę umieszcza się na kolektorze wydechowym, tak, że jedna strona urządzenia styka się z gorącymi gazami spalinowymi, osiągającymi w tym miejscu ok 300 °C, a druga strona styka się z zimnym powietrzem z otoczenia.
    Spiek ceramiczny dwutlenku cyrkonu w temperaturze powyżej 300 °C staje się swoistym elektrolitem zdolnym do przewodnictwa jonowego. Warstwy platyny na jego powierzchni pełnią rolę elektrod, przy czym ich potencjał elektryczny jest funkcją stężenia tlenu w gazach, z którymi się stykają. Przy dużej różnicy stężenia tlenu po obu stronach ogniwa generuje ono siłę elektromotoryczną dochodzącą do 1 V.


    Co by było gdyby otoczyć sondy gazem np. 100% tlenem (może 100% to troche niebezpieczne, powiedzmy jakiś inny gaz, np. poddtlenek azotu ma 36% tlenu)? Wtedy róznica tlenu w spalinach i w zimnym otoczeniu byłaby maksymalnie duża i generowałoby się większe napięcie.
  • #18 4940261
    BlacK_SmitH
    Poziom 12  
    Posty: 32
    Ocena: 12
    Super sprawa!
    Jestem ciekaw jaki generuje prąd. Można znaleźć wiele informacji o 'darmowej energii' z jabłka, ziemniaka itp itd. Napięcie tam powstaje ale prąd jest znikomy. W module Peltiera prąd jest relatywnie wysoki - żarzy włókno żarówki.
    Dziękuję za wkład do tematu i pozdrawiam!
  • #19 4940277
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48845
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4190
    O ile pamiętam, to właśnie dwutlenek cyrkonu działa jako ogniwo paliwowe - trzeba tylko z jednej strony
    dostarczać tlen, z drugiej coś do spalania - może to działa tylko wtedy, gdy spaliny zawierają niespalone
    resztki - np. węglowodory pochodzące z paliwa, tlenek węgla...

    Zaletą tego typu ogniw jest odporność na zanieczyszczenia w paliwie; wadą wysoka temperatura pracy
    - wydaje mi się, że dopiero około 400 stopni C takie ogniwo daje sporą moc - przy pomiarach stężenia
    gazów, jeśli potrzebne jest tylko napięcie, przy znikomym poborze prądu, to nie ma znaczenia.
  • #20 4940594
    Lechu_AF1
    Poziom 15  
    Posty: 204
    Ocena: 29
    O ile wiem to osiągniecie temp. 400 C przy zasilaniu gazem nie jest problemem ;) . Tak samo jak przy drewnie. Sądze że trzebaby wykonać jakieś testy z tą sondą lambda gdyby ktoś miał takie urządzenie na zbyciu. Nie wiem ile mogłaby wytworzyć SEM i jak mocno możbay ją było obciążyć, ale wydaje mi się że góruje ona nad ogniwem Peltiera dlatego że nie trzeba jej chłodzić i utrzymywać różnicy temperatur. Wystarczy utrzymać dużą różnice tlenu po obu stronach sondy.
    Niestety nie spodziewałbym się konkretnej wiedzy o tym w internecie. Trzebaby skonsultować się z kimś wykrztałconym w tej dziedzinie.
  • #21 4941442
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    bardzo ciekawy pomysl na ogniwo paliwowe , w wersji sondy moze i mocy nie da dzuzej ale tez co to za paliwo jakim sa resztki weglowodorow, prawdopodobnie gdyby z jednej strony podac czysty np propan butan a z drugiej tlen(takie rozwiazanie prawdopodobnie nie wymagaloby podgrzewania) , moze powietrze to prad powinien byc juz konkretny , nie wiem tylko jak wygladaja elektrody zbierajace prad jesli to tylko cienka napylona warstwa to szybko ulegnie zniszczeniu pod duzym obciazeniem.
  • #22 7827092
    Wiktor z Łap
    Poziom 12  
    Posty: 42
    Ocena: 3
    Hmmm... Szkoda że tak łatwo zrezygnowaliście z dalszych rozważań na temat ogniw Peltiera... dziś są już bardzo tanie... właśnie zaczynam "poważne" eksperymenty, szkoda że nie mam z kim podzielić się wynikami.
    Pozdrawiam wszystkich (ewentualnie) zainteresowanych.
    Wiktor
  • #23 7827427
    submariner
    Poziom 32  
    Posty: 2319
    Pomógł: 51
    Ocena: 268
    Podziel sie ze mna , mozliwe ze duzo wiemy na ten temat :)
    To moja konstrukcja i generuje 9-10W w 2005r sluzyla jako zrodlo zasialnia-ladowarka w wyprawie wysokogorskiej.
    Czy warto inwestować w ogniwa Peltiera do produkcji darmowej energii?
  • #24 8007313
    immax
    Poziom 12  
    Posty: 38
    Ocena: 5
    Może powiedzcie jaki prąd przy jakiej różnicy temperatur? jakie napięcie?
    Czekam jak najbardziej na wyniki. sam sie zastanawiałem nad eksperymentem kombinacji Peltiera i słońca.
    Nie wstydźcie sie chłopaki.
  • #25 8051386
    Doombringer
    Poziom 11  
    Posty: 22
    Ocena: 3
    Witam
    Mam dla Was inny sposób wykorzystania ogniwa do wytwarzania prądu.
    Sposoby pokazane do tej pory w temacie wymagają źródła ciepła i chłodzenia. Bądźmy szczerzy, darmowe źrógło ciepła jest kilkaset metrów pod powierzchią ziemi. A i ono jest dość kiepskie na takiej głębokosci. Z kolei wtedy dochodzi problem chłodzenia aby wytworzyc prąd w ogniwie. Pozostałe źródła ciepła pozyskiwane są w sposób bezpośredni lub pośredni ze spalania. A to generuje przynajmniej CO2.
    Ostatnio zastanawiałem sie jak produkować prąd nie wytwarzajac CO2 w takim stopniu. Ogniwa słopneczne są ale nie zawsze jest taka pogoda zeby były w pełni wykorzystywane.
    Wiadomo że ogniwo jako pompa ciepła po stronie goracej wytrwarza wiecej ciepła niż wynika to z samego transportu. dochodzi energi prądu zasilajacego ogniwo i cipło wynikajace z opornosci półprzewodników.
    To co teraz napiszę to czysta teoria człowieka, który nie zna się kompletnie na podgzrewaniu, cilepe i produkcji pradu.
    Zamiast wykorzystywać mało efektywną zimna stronę może wykorzystać stronę gorącą do zagotowania wody oraz przegrzania pary wodnej. W ten sposób otrzymalibyśmy napęd do turbiny parowej.
    Pozostają pytanie na które nie znam odpowiedzi. Ile tzrebaby Mocy na ogniwach do podgrzania wody i przegrzannia pary wodnej i czy turbina wytworzy tyle mocy aby zasilić ogniwa i zostało na zasilanie czegoś jeszcze
    Dodatkowo czy półprzedwoniki i ogniwo wytrzyuma dosć duże temperatury.
    Przegranie pary wodnej do 250 stopni to jest dość dużo.
    Ponieważ do takiego podgrzania wymagana jest duża energia ceplan do tranmsportu można ją próbować zebrać z części podgrzewajacej wodę. Samo zagotowanie wody odbywałoby sie przez trasport ciepła z otoczenia. Moliwe że przy odpowiednim miejscu możnaby wytworzyc na tyle mocy aby wodę zagotować.
    To tylko moje pzremyślenia. Nie wim czy byłaby możliwość wytworzenia przegranej pary pod ciśnieniem i do tego w dosć duzej temperaturze. Ale jeśli byłoby to możliwe a bilans zasilania ogniw i produkcji prądu wychodziłby na plus to Ze względów ekologicznych nawet jeśli byłaby to jedna z najdroższych inwastycji - warta byłaby stworzenia.
    Miło byłoby gdyby ktos znający dobrze fizykę z zakresu cieplnego wypowiedział się czy da się takimi ogniwami przegrzać pare wodną.
  • #26 8051427
    misiaty1985
    Poziom 16  
    Posty: 230
    Pomógł: 9
    Ocena: 13
    Cytat:
    To co teraz napiszę to czysta teoria człowieka, który nie zna się kompletnie na podgzrewaniu, cilepe i produkcji pradu.

    Masz racje nie znasz się. A tak na serio aby wykorzystać parę wodną do napędzania turbiny to para wodna musi być przegrzana (nie pamiętam ale chyba ponad 500 °C w każdym razie dużo). Ogniwo peltiera ma ograniczoną różnice temperatury pomiędzy obiema stronami (ciepłej i zimnej). Twój sposób jest nie realny.

    Koledzy a może mój trochę bardziej realny pomysł.
    Z tego co zrozumiałem to ogniwo peltiera daje prąd gdy jest różnica temperatur.
    Może wykorzystać słońce i jakiś zbiornik ciepła. W dzień jedna strona ogrzewana byłaby przez słońce i druga strona byłaby chłodzone przez akumulator ciepła (np bojler z wodą). W nocy sprawa odwracałaby się. Tylko jest problem jaka musi być różnica temperatur?
  • #27 8051485
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48845
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4190
    Hm... darmowym źródłem ciepła jest jeszcze Słońce - daje duuużo więcej ciepła niż to w głębi Ziemi.

    Na pewno turbina napędzana parą uzyskaną przez grzanie ogniwem Peltiera nie da tyle prądu, żeby
    go wystarczyło na zasilanie tego ogniwa; nie wiem, czy przy najlepszym wykonaniu uzyskasz z 10%.
    Wzór na maksymalną moc, jaką możesz uzyskać z turbiny, można znaleźć w podręczniku, zresztą
    jest dość prosty: Pużyteczna = Pcieplna1-Pcieplna2 ≤ Pcieplna1 * (T1-T2)/T1, gdzie Pcieplna1 to moc
    cieplna po stronie cieplejszej, T1 to temperatura po stronie cieplejszej (a z 2 po stronie chłodniejszej).
    Dane ogniw Peltiera znajdziesz w katalogu producenta - przelicz, zobacz co z tego wychodzi.

    A Słońce może - jak skupisz jego światło używając luster - ogrzać kocioł z parą do temperatury ponad
    2000°C - wtedy z tego wzoru wynika, że ponad 80% ciepła powinno dać się zamienić w energię...
    tyle, że nie przy użyciu ogniwa Peltiera, które w tak wysokich temperaturach nie działa i ma sprawność
    dużo gorszą od maksymalnej możliwej; ale porządna turbina parowa powinna dać te 80% sprawności
    (osobna sprawa to koszty materiałów, bo np. rury stalowe stopią się już w temperaturze 1400°C).
  • #29 8515728
    zenek_bb
    Poziom 12  
    Posty: 92
    Ocena: 3
    witam, może nie jestem super wykształcony ale czytając ten temat, a siedząc w mechanice samochodowej zastanawiam się nad zastosowaniem ogniw peltiera zamiast alternatora...

    teoretycznie wygląda sprawa następująco: ciepło uzyskiwane jest oczywiście ze spalania paliwa w silniku, możemy to ciepło pobrać na przykład z bloku silnika lub z kolektora wydechowego. Drugą stronę która powinna reprezentować temperaturę relatywnie niższą jest na przykład płyn chłodzący silnik, a on chłodzi się chłodnicą, w czasie jazdy za darmo, w czasie postoju już nie za bardzo, ale jest to raczej rzadka sytuacja.

    I teraz tak, ogniwo nie może mieć większej różnicy temp. niż na przykład 70°C, płyn chłodzący ma załóżmy 80°C , płyta przymocowana do kolektora wydechowego może mieć dowolną temp. zależnie od tego jak będzie blisko oraz w ilu miejscach będzie się z kolektorem stykała ale załóżmy że około 300stopni. Teraz tak, konstruujemy płytę na wzór chłodnicy przez którą wewnątrz przepływa płyn chłodniczy, utrzymując temperaturę płyty 80°C, między płytę na kolektorze a płytą "chłodniczą" dajemy szeregowo (jedno na drugim) 3 ogniwa peltiera. Na każdym różnica temp. okładzin będzie wynosić około 70°C, elektrycznie będą połączone szeregowo lub równolegle (nie wiem jakie napięcia wytworzą przy takiej temp). Takich modułów szeregowych po 3 ogniwa można zamontować na całą powierzchnię płyt. Elektrycznie spięte tak aby ich napięcie nie przekraczało 20V. Wyjście podłączamy do regulatora napięcia takiego na wzór tego z alternatora. Mamy generator który ładuje akumulator gdy silnik się zagrzeje. Przy zastosowaniu odpowiednio dużego akumulatora oraz oświetlenia samochodu w technologii LED (światła dzienne) oraz mijania Xenony (31Wx2) można by policzyć ile ogniw ile prądu wytworzy ale moim zdaniem było by to do skonstruowania. Moc alternatora np. w moim aucie to 75A. Do pracy z podstawowymi urządzeniami auto potrzebuje około 15-20A ze światłami dziennymi. Zanim ogniwa dostaną temperaturę i zaczną ładować, samochód będzie rozładowywał akumulator, jednak po osiągnięciu temp. pracy silnika zacznie go spowrotem ładować. Nagrzanie silnika trwa u mnie około 3-4 minut w lecie i około 10 w zimie (2L 150koni). Za temperaturę chłodziwa odpowiada chłodnica i termostat, który przy normalnej jeździe zazwyczaj jest zamknięty ze względu na bardzo dużą i wydajną chłodnicę. Po zastosowaniu takich ogniw zapewne częściej byłby otwarty jednak nie zmienia to faktu że temp. silnika i chłodziwa zawsze będzie zachowana.

    Może ktoś wypowiedzieć się na temat mojej teorii?
  • #30 8515935
    Sady
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 2502
    Pomógł: 115
    Ocena: 371
    Wystarczy zobaczyć w notę katalogową jakiego kolwiek ogniwa peltiera i dowiadujemy się, że: standardowa temperatura maksymalna to 135°C÷138°C w wersji HT 225°C (ale cena sporo wyższa i trudno dostępne takie wykonanie)

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy zasadności inwestowania w ogniwa Peltiera do produkcji energii elektrycznej z ciepła odpadowego, np. z pieców, kominków czy silników spalinowych. Ogniwa Peltiera działają na zasadzie efektu termoelektrycznego, generując napięcie przy różnicy temperatur między stroną gorącą a zimną. Sprawność takich modułów jest niska, zwykle około 1-6%, zależna od różnicy temperatur i jakości chłodzenia. Maksymalna temperatura pracy standardowych ogniw to około 135-140°C, wersje HT wytrzymują do 225°C, a specjalistyczne nawet do 340-360°C. W praktyce ogniwa znajdują zastosowanie głównie w niszowych układach, np. zasilaniu urządzeń w warunkach awaryjnych, turystycznych lub w systemach odzysku ciepła z kominów i silników.

Wielu uczestników podkreśla, że ekonomiczna opłacalność jest niska ze względu na koszt ogniw, konieczność efektywnego chłodzenia oraz ograniczenia termiczne. Proponowane są alternatywy, takie jak silniki Stirlinga czy ogniwa paliwowe, które cechują się wyższą sprawnością. Dyskutowano także o konstrukcji instalacji z wieloma ogniwami (np. 60-100 sztuk) oraz o problemach technicznych, takich jak utrzymanie różnicy temperatur, chłodzenie, trwałość ogniw i integracja z systemem grzewczym.

Wskazano na możliwość wykorzystania ogniw Peltiera do zasilania niewielkich odbiorników (np. oświetlenie LED, ładowanie akumulatorów) w warunkach, gdzie dostęp do sieci jest ograniczony. Poruszono też temat zastosowania sond lambda jako alternatywnego źródła energii termoelektrycznej. Wskazano na konieczność stosowania radiatorów, past termoprzewodzących oraz odpowiedniego doboru ogniw (np. TEC1-12710, TEC1-12730, TEC1-12709) w zależności od wymagań prądowo-napięciowych i warunków pracy.

Podsumowując, ogniwa Peltiera mogą być użyteczne jako ciekawostka i w niszowych zastosowaniach, ale nie stanowią efektywnego źródła darmowej energii elektrycznej na dużą skalę. Ich wykorzystanie wymaga starannego projektu, odpowiedniego chłodzenia i świadomości ograniczeń technologicznych oraz ekonomicznych.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA