Witam
Na wstępie chciałbym powiedzieć, że nie jestem elektronikiem i w miarę możliwości proszę o proste wyjaśnienia.
Kwestia z jaką się zwracam, dotyczy prostownicy do włosów. Kilka dni temu prostownica mojej drugiej połowy zaczęła systematycznie tracić ciepło. Ostatecznie skończyło się to całkowitą niesprawnością (nie nagrzewa się).
Rozkręciłem tą prostownicę żeby zobaczyć czy coś po prostu się nie obluzowało.
W środku wszytko wygląda idealnie, nie czuć spalenizny i nie widać innych niepokojących oznak.
Jest w środku jakiś układ, który odpowiada z włączanie i wyłączanie urządzenia. Na płytce jest także potencjometr sterujący temperaturą oraz przycisk turbo (który pewnie odpowiada za szybkie nagrzewanie tej prostownicy).
Z dodatkowych informacji mogę powiedzieć, że na płytce jest sporo diód, jakiś układ scalony oraz tranzystor (lub coś podobnego).
W związku z tym, że nie znam się na elektronice wpadłem na pomysł żeby obejść ten cały układ i grzałki podłączyć bezpośrednio pod przewód 220V.
Pomyślałem jednak, że napiszę tutaj bo mój pomysł może jest nietrafiony. Pomyślałem, że ten układ może służyć też do stabilizowania temperatury, a w przypadku braku takiego sterowania grzałki będą cały czas się nagrzewały.
Proszę poradzić mi co powinienem zrobić - bo być może naprawa jest prosta?
(w razie konieczności mogę wykonać zdjęcia układu z prostownicy)
Pozdrawiam.
Na wstępie chciałbym powiedzieć, że nie jestem elektronikiem i w miarę możliwości proszę o proste wyjaśnienia.
Kwestia z jaką się zwracam, dotyczy prostownicy do włosów. Kilka dni temu prostownica mojej drugiej połowy zaczęła systematycznie tracić ciepło. Ostatecznie skończyło się to całkowitą niesprawnością (nie nagrzewa się).
Rozkręciłem tą prostownicę żeby zobaczyć czy coś po prostu się nie obluzowało.
W środku wszytko wygląda idealnie, nie czuć spalenizny i nie widać innych niepokojących oznak.
Jest w środku jakiś układ, który odpowiada z włączanie i wyłączanie urządzenia. Na płytce jest także potencjometr sterujący temperaturą oraz przycisk turbo (który pewnie odpowiada za szybkie nagrzewanie tej prostownicy).
Z dodatkowych informacji mogę powiedzieć, że na płytce jest sporo diód, jakiś układ scalony oraz tranzystor (lub coś podobnego).
W związku z tym, że nie znam się na elektronice wpadłem na pomysł żeby obejść ten cały układ i grzałki podłączyć bezpośrednio pod przewód 220V.
Pomyślałem jednak, że napiszę tutaj bo mój pomysł może jest nietrafiony. Pomyślałem, że ten układ może służyć też do stabilizowania temperatury, a w przypadku braku takiego sterowania grzałki będą cały czas się nagrzewały.
Proszę poradzić mi co powinienem zrobić - bo być może naprawa jest prosta?
(w razie konieczności mogę wykonać zdjęcia układu z prostownicy)
Pozdrawiam.