Nie znam układu pracy tych maszyn, ale koncepcja ogólna była by taka.
Jeśli maszyna pracuje to jakieś styczniki, przekaźniki lub inne elementy zmieniają swój stan. Jeśli maszyna nie pracuje to te elementy nie zmieniają stanu.
Można by dodać przekaźnik czasowy, który po odliczeniu np. 30 minut powodowałby wyłączenie maszyny. W przypadku gdy maszyna by pracowała, odliczanie czasu było by restartowane właśnie z elementu zmieniającego stan cyklicznie w czasie normalnej pracy.
Oczywiście to tylko koncepcja. Nie wiem jednak, czy właściwie zrozumiałem Twój problem.
Andrzej