Witam, piszę ze sprawą w zasadzie błachą że aż wstyd, ale nic nie poradzę...
Od jakiegoś czasu w chwilach wzmorzonego użycia wyłącza mi się komputer. Ja osobiście podejrzewam zwykłe zakurzenie wiatraka, przez co procesor sie przegrzewa i doprowadza do wyłączenia się sprzętu. Niestety, nie jest tak łatwo i nie mogę radośnie zabrać się do czyszczenia, gdyby nie 2 fakty:
- sprzęt ma wciąż gwarancję i założone plomby
- współużytkownik wariuje gdy słyszy o ich zdjęciu "bez powodu"
Tak więc wole napisać i się upewnić. Uprzedzając pytania, podaję konfigurację:
procesor: AMD Athlon II X4
karta graficzna: Ati Radeon 4800
RAM: 4 GB DDR3
płyta główna: Gigabyte MA77OT-UD3P
zasilacz chiefteca 500W
Z góry dziękuję za pomoc
Od jakiegoś czasu w chwilach wzmorzonego użycia wyłącza mi się komputer. Ja osobiście podejrzewam zwykłe zakurzenie wiatraka, przez co procesor sie przegrzewa i doprowadza do wyłączenia się sprzętu. Niestety, nie jest tak łatwo i nie mogę radośnie zabrać się do czyszczenia, gdyby nie 2 fakty:
- sprzęt ma wciąż gwarancję i założone plomby
- współużytkownik wariuje gdy słyszy o ich zdjęciu "bez powodu"
Tak więc wole napisać i się upewnić. Uprzedzając pytania, podaję konfigurację:
procesor: AMD Athlon II X4
karta graficzna: Ati Radeon 4800
RAM: 4 GB DDR3
płyta główna: Gigabyte MA77OT-UD3P
zasilacz chiefteca 500W
Z góry dziękuję za pomoc