Witam,
Czeka mnie odbiór nowego mieszkania. Przed jego wybudowaniem przekazałem deweloperowi schemat instalacji (rozkład gniazd oraz rozbicie na obwody), jakie chciałbym mieć. Zmiany zostały zaakceptowane.
W połowie maja rozmawiałem z elektrykiem (wykonawcą działający na zlecenie dewelopera). W odpowiedzi na moje pytanie, czy w kuchni są osobne obwody dla zmywarki, lodówki i trzeci dla pozostałych gniazdek (czyli tak, jak było w moim uzgodnionym schemacie) usłyszałem, że pół kuchni jest na jednym obwodzie, a pół na drugim!!! Kiedy zacząłem dociekać podszedł do rozdzielnicy, policzył bezpieczniki i na tej podstawie (!!!!!) stwierdził, że jest tak, jak w schemacie (czyli 3 obwody - tak jak chciałem). Nie znam się na elektryce, ale sposób wnioskowania osobliwy...
Niestety nie zrobiłem zdjęcia rozdzielnicy (nie miałem aparatu, a komórką wyszło fatalne), ale spisałem troszkę danych. Opisana jest jako ETI ZE230, po lewej stronie napisy 25A 30mA 400V. Od lewej:
- przycisk (?) TEST,
- szary szeroki bezpiecznik (?) z opisem "4 poł. IP40",
- 1 x B16,
- trzy "szlaczki" ponumerowane od 1-3 z plusikami do góry (tzw. siła?),
- puste miejsce,
- 7 x B16,
- 1 x B10 (pewnie oświetlenie?).
Ustalenia były takie:
- 2 obwody oświetlenia na 1 bezpieczniku,
- tzw. "siła",
- 3 obwody w kuchni (lodówka + zmywarka + pozostałe gniazdka),
- 1 obwód dla łazienki,
- 1 obwód dla salonu,
- 1 obwód dla pokoju 1,
- 1 obwód dla pokoju 2 i przedpokoju.
Czy z opisanego wyżej układu na rozdzielnicy można wywnioskować, że liczba obwodów MOŻE mieć kształt zgodny z ustaleniami?
Liczba bezpieczników jest większa od liczby obwodów (o ile jest to tożsame...). Nie wiem, czy dzwonek i domofon też mają swoje osobne bezpieczniki?
Na forum elektrody wyczytałem, że nie muszę dostać projektu instalacji (w umowie nie mam tego zapisanego), więc myślałem, że przy odbiorze mieszkania będę sprawdzać obwody łopatologicznie, tj. jeden bezpiecznik załączony i sprawdzanie lampką/próbnikiem, w którym gniazdku jest prąd. Ale dziś dowiedziałem się, że podczas odbioru nie będzie prądu, bo energetyka podłączy go dopiero, kiedy wystąpię o przyłączenie do sieci i licznik, a to z kolei jest możliwe dopiero po odbiorze. No i kółko się zamyka...
Moje pytanie: co mogę w tej sytuacji zrobić? Czy muszę odebrać mieszkanie "w ciemno" i dopiero po podłączeniu prądu występować do dewelopera o modyfikacji instalacji, aby była zgodna z ustalonym schematem?
Mam tylko kilka dni na działanie, bardzo proszę o pomoc.
Czeka mnie odbiór nowego mieszkania. Przed jego wybudowaniem przekazałem deweloperowi schemat instalacji (rozkład gniazd oraz rozbicie na obwody), jakie chciałbym mieć. Zmiany zostały zaakceptowane.
W połowie maja rozmawiałem z elektrykiem (wykonawcą działający na zlecenie dewelopera). W odpowiedzi na moje pytanie, czy w kuchni są osobne obwody dla zmywarki, lodówki i trzeci dla pozostałych gniazdek (czyli tak, jak było w moim uzgodnionym schemacie) usłyszałem, że pół kuchni jest na jednym obwodzie, a pół na drugim!!! Kiedy zacząłem dociekać podszedł do rozdzielnicy, policzył bezpieczniki i na tej podstawie (!!!!!) stwierdził, że jest tak, jak w schemacie (czyli 3 obwody - tak jak chciałem). Nie znam się na elektryce, ale sposób wnioskowania osobliwy...
Niestety nie zrobiłem zdjęcia rozdzielnicy (nie miałem aparatu, a komórką wyszło fatalne), ale spisałem troszkę danych. Opisana jest jako ETI ZE230, po lewej stronie napisy 25A 30mA 400V. Od lewej:
- przycisk (?) TEST,
- szary szeroki bezpiecznik (?) z opisem "4 poł. IP40",
- 1 x B16,
- trzy "szlaczki" ponumerowane od 1-3 z plusikami do góry (tzw. siła?),
- puste miejsce,
- 7 x B16,
- 1 x B10 (pewnie oświetlenie?).
Ustalenia były takie:
- 2 obwody oświetlenia na 1 bezpieczniku,
- tzw. "siła",
- 3 obwody w kuchni (lodówka + zmywarka + pozostałe gniazdka),
- 1 obwód dla łazienki,
- 1 obwód dla salonu,
- 1 obwód dla pokoju 1,
- 1 obwód dla pokoju 2 i przedpokoju.
Czy z opisanego wyżej układu na rozdzielnicy można wywnioskować, że liczba obwodów MOŻE mieć kształt zgodny z ustaleniami?
Liczba bezpieczników jest większa od liczby obwodów (o ile jest to tożsame...). Nie wiem, czy dzwonek i domofon też mają swoje osobne bezpieczniki?
Na forum elektrody wyczytałem, że nie muszę dostać projektu instalacji (w umowie nie mam tego zapisanego), więc myślałem, że przy odbiorze mieszkania będę sprawdzać obwody łopatologicznie, tj. jeden bezpiecznik załączony i sprawdzanie lampką/próbnikiem, w którym gniazdku jest prąd. Ale dziś dowiedziałem się, że podczas odbioru nie będzie prądu, bo energetyka podłączy go dopiero, kiedy wystąpię o przyłączenie do sieci i licznik, a to z kolei jest możliwe dopiero po odbiorze. No i kółko się zamyka...
Moje pytanie: co mogę w tej sytuacji zrobić? Czy muszę odebrać mieszkanie "w ciemno" i dopiero po podłączeniu prądu występować do dewelopera o modyfikacji instalacji, aby była zgodna z ustalonym schematem?
Mam tylko kilka dni na działanie, bardzo proszę o pomoc.