logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak samochód polecacie.

p1etr4s 02 Cze 2011 08:59 6288 36
REKLAMA
  • #1 9568642
    p1etr4s
    Poziom 10  
    Posty: 24
    Ocena: 9
    Witam wszystkich. Jestem świeżym użytkownikiem elektrody, dlatego nie wiem czy wybrałem dobry dział do założenia tematu. Mam nadzieje że moderatorzy zrozumieją i przeniosą go (bez konsekwencji) do odpowiedniego w razie takich konieczności :)

    Wracając do tematu. Panowie, krótko. Posiadam 10 000zł i chcę za to fajnego dieselka. Co polecacie? Oczywiście byle by nie samochody na F :)
  • REKLAMA
  • #2 9568675
    Trabi
    Poziom 36  
    Posty: 4567
    Pomógł: 169
    Ocena: 792
    Diesel? W dobie rosnącej ceny ON? Nie lepiej jakiś nPb? Tańszy w utrzymaniu i łatwiejszy w naprawach... No i LPG można mieć za 2.52zł/litr :D

    PS: tu jest HydePark, więc temat pasuje :)
  • #3 9568921
    bmserwis
    Poziom 36  
    Posty: 4259
    Pomógł: 262
    Ocena: 200
    Jeśli ma to być samochód miejski to może Seat Leon? Powinieneś zmieścić się w tej sumie, auto oszczędne, niedrogie w eksploatacji.
    Osobiście celowałbym jednak w benzynę z gazem przy obecnych cenach.
  • REKLAMA
  • #4 9569295
    Zloty60
    Poziom 21  
    Posty: 605
    Pomógł: 14
    Ocena: 69
    Na niektórych "stacjach" ON jest po 3,5 PLN :D

    Przy spalaniu nawet 6 litrów ON /100 km - jakis popularny TDI (nawet ten Leon)
    i tak wychodzi taniej niż na LPG.
  • #5 9569530
    Trabi
    Poziom 36  
    Posty: 4567
    Pomógł: 169
    Ocena: 792
    3,50? Chyba stacje "garażowe" z kradzionym ON z TIR-ów czy budowlanych maszyn :D . Bez przesady.
    A co do dizelków, to nic tylko czekać na awarie pompy wtryskowej :) . Sama rozkosz; głównie w śpiewanych cenach za naprawę: za pompę kupisz używanego nPb z instalacją LPG :P
  • #6 9569580
    Kaszpir77
    Poziom 21  
    Posty: 470
    Pomógł: 19
    Ocena: 150
    Moim zdaniem za 10 kpln nie kupisz fajnego dieselka w stanie nadającym się do dłuższej i bezawaryjnej eksploatacji.
  • #7 9569678
    Xylometazolin!
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6834
    Pomógł: 264
    Ocena: 856
    p1etr4s napisał:
    Oczywiście byle by nie samochody na F :)


    Z takim podejściem i tak nie wybierzesz fajnego auta i tak. Co najwyżej Golfa.
  • #8 9570516
    marcing27
    Poziom 16  
    Posty: 244
    Pomógł: 6
    Ocena: 47
    Samochód nie na F i tu się mylisz i to bardzo,Golf, polo ,ibiza ,cordoba nie są na F i o z tego?Kup i od razu rób blacharkę.Ja ci proponuję peugeot 406 hdi,ocynk,świetny silnik, zawieszenie .
  • #9 9570685
    Trabi
    Poziom 36  
    Posty: 4567
    Pomógł: 169
    Ocena: 792
    marcing27 napisał:
    ...Ja ci proponuję peugeot...

    Dobre! Naprawdę dobre! :D Znajomy naprawia wszystkie modele i specjalizuje się TYLKO w Peugeotach. I co? Sam jeździ Peugeotem z 1998 roku i mówi, że nie ma takiej siły która go zmusi do wymiany na nowszy model. Dla niego Peugeot skończył robić samochody w 1999r i od tego czasu robi coś co przypomina wyglądem i zachowaniem samochody. Takiej osobie chyba można zawierzyć? :) Zresztą.... od kiedy francuskie samochody są dobre?
  • #10 9570707
    jonas
    Poziom 19  
    Posty: 398
    Pomógł: 17
    Ocena: 21
    p1etr4s napisał:
    Wracając do tematu. Panowie, krótko. Posiadam 10 000zł i chcę za to fajnego dieselka. Co polecacie? Oczywiście byle by nie samochody na F :)

    Niepotrzebnie pytasz, kupuj to, co szwagier przy wódce polecał, czyli golfika albo passacika w tedeiku i kombiku. Za 10k dostaniesz zbliżającego się do pełnoletniości półzdechłego strucla z szybami na korbę i bez klimy, no ale nie będzie to jakieś syfiaste auto na F.
    Temat w dobrym dziale, dawno się tak nie uśmiałem :>
  • #11 9571231
    bmserwis
    Poziom 36  
    Posty: 4259
    Pomógł: 262
    Ocena: 200
    Głupoty piszecie za 10 tysięcy nie da się niby kupić starszego auta w dobrym stanie?
  • REKLAMA
  • #12 9571673
    marck1
    Serwisant RTV
    Posty: 4597
    Pomógł: 768
    Ocena: 772
    Polecam ten:
    Jak samochód polecacie.
  • #13 9571681
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12525
    Pomógł: 626
    Ocena: 1187
    bmserwis napisał:
    Głupoty piszecie za 10 tysięcy nie da się niby kupić starszego auta w dobrym stanie?


    Nie.

    Bo albo będzie to okaz kolekcjonerski w koszmarnej cenie, albo ofiara kreatywności mechanika i sprzedawcy. ;)
    Cudów nie ma.

    Mówisz o pojazdach 12-15 letnich. Dla pojazdu, który jest normalnie użytkowany, 2-3 tys km MIESIĘCZNIE to norma. Pojazdy "pracujące"potrafią miesięcznie zrobić i 30-40 tys km. Rocznie to będzie od 36 - 300 tys km. W najlepszym razie, po 12 latach wyjdzie... no niech będzie 200 tys km. Pojazd flotowy już się rozsypie.
    Po tym czasie samochód to mechaniczny wrak, spracowany do ostatnich zapasów wytrzymałościowych śrubek.
    A jak jeszcze ktoś się nim "bawił", to masz przes....

    Jak wierzysz w Audi czy BMW z 2 litrowym silnikiem, z przebiegiem 70 tys, 12 lat, bezwypadkowy i w idealnym stanie... To równie dobrze możesz wierzyć, że Mikołaja przynosi Bocian... ;)

    Tak samo NIKT nie sprzeda auta po kapitalnym remoncie... Przed - owszem. ;)
    Ale nikt nie włoży kupy kasy, żeby za część kosztów oddać odpicowany pojazd.

    Odrobinę krytycyzmu w tym temacie - Każdy kto sprzedaje stary samochód - ma w tym jakiś cel. Zwykle - chce się pozbyć problemu.

    A już szczególnie w przypadku Diesli, gdzie naprawy są koszmarnie drogie.
    "Trochę dymi? A to przez paliwo... pan bierzesz, czy nie?".
    Bierzesz, a za tydzień mechanik ci mówi, żebyś szykował 3 razy tyle ile dałeś za furę, albo na złom, bo badań nie podbije...
  • #14 9571832
    marcing27
    Poziom 16  
    Posty: 244
    Pomógł: 6
    Ocena: 47
    Bmserwis!Masz racje.Kupi się.Większość tu piszą aby tylko sobie popisać.
  • #15 9571884
    pyton
    Poziom 21  
    Posty: 606
    Pomógł: 31
    Ocena: 30
    A ja od siebie polecam Daewoo... Lanos z silnikiem 1,6 106KM z LPG spalanie u mnie ~9L LPG/PB Sekwencja.

    Produkowane jak dobrze pamiętam do 2008r? (W niektórych krajach dalej)

    Autko nie psujące się specjalnie - trzeba się liczyć że jak kupisz starsze (10Lat) to trzeba będzie wymienić przewody hamulcowe i kilka innych rzeczy - które są bardzo tanie.

    Ewentualnie Leganza ale tylko silnik 2.0 133KM + LPG

    Największa wadą tych aut to blacharka - ale jeśli o nią zadbasz to będziesz zadowolony.

    150kkm to jest nic dla benzyny... chyba że ktoś katował autko...

    Zawsze możesz kupić autko za 5000zł a za drugie 5000zł go odremontować:)
  • #16 9571935
    Trabi
    Poziom 36  
    Posty: 4567
    Pomógł: 169
    Ocena: 792
    Ja dodam od siebie, że tez byłem parę lat temu w podobnej sytuacji (kupno używanego), ale ja miałem dokładnie sprecyzowane to czego chcę: kombi, mały silnik, LPG już założone, bez klimy, bez wodotrysków (el. lusterka, el. szyby itp), wspomaganie kierownicy zbędne, ma się mało psuć, mieć w miarę dobre opinie i być tani w utrzymaniu. Wyszło mi ze taki autem dla mnie będzie Skoda Felicia 1.3 MPI + LPG. Kupiłem za ~8000zł 9-cio letni, z przebiegiem 148 tkm, od starszego dziadka, z zeszytem co było w nim robione a co nie. Teraz samochód ma prawie 196 tkm i nadal plomby na silniku. Efekt? Nie wiem co to są naprawy samochodu. Trzeba wymieniać to co trzeba (oleje, filtry, klocki itp. sprawy eksploatacyjne) i jeździć normalnie i spokojnie a nie katować samochodu, to posłuży. Dodam, że bez żadnej obawy puszczam się nim za granicę. I to daleko. I zwiedzam Polskę wszerz i wzdłóż. Ale nie mam też parcia na szybkość na autostradach w Niemczech. 100...110km/h też się dojedzie :)
    No, ale jak chce się auto z wodotryskami, to co się dziwicie, że nawala to czy tamto? Potrzebna Wam klima? Potrzebne el. szyby i lusterka? Hehehe, jakie to ludzie teraz delikatne, że kierownicą nie mają siły pokręcić, bo "musi być wspomaganie" :D
  • #17 9572074
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12525
    Pomógł: 626
    Ocena: 1187
    Pojeździj dwutonową furką i wtedy się wypowiedz na temat wspomagania. ;)
    Jak jeździsz ciut większym maluchem - 800kg bez kierowcy, a z DMC 1400kg - to ci faktycznie wspomaganie nie potrzebne.
    Jak wsiądziesz w porządne autko o DMC dwa razy większej, to wówczas docenisz wspomaganie. ;)

    Ja na co dzień jeżdżę kombiaczkiem, który masę własną ma większą nić całe DMC Felicii. Bez wspomagania byłoby baaardzo ciężko. I nie ma to nic wspólnego z wygodą. Ma to istotny wpływ na bezpieczeństwo - Bez wspomagania zmienisz kierunek jazdy o pół sekundy później - przy 50km/h to 14m, przy setce - blisko 30-ci.
    Nie mów, że w sytuacji niebezpiecznej, takie odległości nie mają znaczenia. Te 14m to może być twoje "żyj lub nie".
  • #18 9572236
    Duduś74
    Moderator - Na Wesoło HydePark
    Posty: 4220
    Pomógł: 71
    Ocena: 224
    Madrik napisał:
    Pojeździj dwutonową furką i wtedy się wypowiedz na temat wspomagania. ;)


    Dosyć często jeżdżę Renault Trafic, 2,2 benzyna bez wspomagania i nie narzekam. Sam waży 1,5T ( a na pusto się nie jeździ). O ile wspomaganie, ABS,ESP itp czasami się przydają, to jakiś asystent parkowania powinien być zakazany. Jeżeli kierowca sam nie umie zaparkować to nie powinien mieć prawa jazdy.
  • #19 9572431
    p1etr4s
    Poziom 10  
    Posty: 24
    Ocena: 9
    W takim razie mam składać dalej na lepszy samochód, czy kwota 10k wystarczy na przyzwoity samochód?

    Mam jeszcze takie pytanko:

    Co sądzicie o nissanach i o audi a4 (wiem że jest problem z pompami)?

    Wiem że te samochody co ludzi wystawiają na allegro, czy otomoto to przeważnie złomy. Bezwypadkowe złożone z 3, igły nie odpalające przy zimnym silniku, od pierwszego właściciela (gdzie do liczby 1 trzeba dodać co najmniej 3), auto od starszego człowieka (przeważnie po 18stce). Nie znając się (w moim przypadku), jestem w stanie pojechać kurde 100km zobaczyć samochód i go kupić. Zdaje sobie sprawę że pakuję się na minę w takim przypadku, ale skoro się nie znam. Dlatego pytam: Dokładać więcej do tego interesu? Jakie samochody są mało awaryjne? Najlepszy silnik? 1.9TDI ?
  • #20 9572451
    bmserwis
    Poziom 36  
    Posty: 4259
    Pomógł: 262
    Ocena: 200
    Audi 80 B4 1.9TDI
    Alfa 145 1.9TD
    Rover 200 2.0TD
    Almera 2.0 lub 2.2D

    Jeśli dla kogoś 200 tysięcy tak jak wyżej wymienieni pisali to trup w Dieslu to wychodzi tylko nieznajomość rynku, każdy wierzy w cudowne przebiegi aut sprowadzanych, gdzie powyżej 100 tysięcy to już dla większości trup, tymczasem diesle szczególnie nie wysilone starsze robią spokojnie 400-500 tysięcy kilometrów bez remontów.
    Jeśli ktoś pisze, że auto flotowe mające 200 tysięcy kilometrów to szkoda to komentować. Sam jeżdżę w tej chwili BMW E90 320D z roku 2007 i na szafie mam przebieg 178 tysięcy (oryginalny) które było autem flotowym, czyli w ten sposób myśląc powinienem oddać je już na złom?
    Dwa, trzy tysiące przebiegów to śmiesznie mało, jadąc do Niemiec ten limit wyczerpuję jednym przejazdem (centralna polska, wschodnie landy), a nieraz zdarzają się i dwa, trzy, a gdzie jeszcze codzienna jazda na małych dystansach i bynajmniej nie jestem zawodowym kierowcą.

    Dodano po 7 [minuty]:

    p1etr4s napisał:
    W takim razie mam składać dalej na lepszy samochód, czy kwota 10k wystarczy na przyzwoity samochód?

    Mam jeszcze takie pytanko:

    Co sądzicie o nissanach i o audi a4 (wiem że jest problem z pompami)?

    Wiem że te samochody co ludzi wystawiają na allegro, czy otomoto to przeważnie złomy. Bezwypadkowe złożone z 3, igły nie odpalające przy zimnym silniku, od pierwszego właściciela (gdzie do liczby 1 trzeba dodać co najmniej 3), auto od starszego człowieka (przeważnie po 18stce). Nie znając się (w moim przypadku), jestem w stanie pojechać kurde 100km zobaczyć samochód i go kupić. Zdaje sobie sprawę że pakuję się na minę w takim przypadku, ale skoro się nie znam. Dlatego pytam: Dokładać więcej do tego interesu? Jakie samochody są mało awaryjne? Najlepszy silnik? 1.9TDI ?



    Prawda jest taka, że do każdego auta po zakupie zostawić należy pieniądze na pakiet startowy (filtry, rozrząd, płyny itp.) plus niespodziewane awarie, przy takim aucie w tej cenie rozsądnie byłoby mieć z 2 tysiące zapasu. Pamiętaj, że kupujesz auto kilku, albo nawet kilkunastoletnie i nie spodziewaj się cudów, zawsze mniejsze czy większe niedomagania się zdarzą. W tym wypadku najważniejsza jest dobra kondycja silnika i dobry stan blacharki, bo to największe koszty w przypadku napraw.
  • #21 9572578
    Trabi
    Poziom 36  
    Posty: 4567
    Pomógł: 169
    Ocena: 792
    Cytat:
    Pojeździj dwutonową furką i wtedy się wypowiedz na temat wspomagania.

    Hmm.... Nie każdy osobowy wazy ponad 2 tony ;) . A wspomaganie to siła przyzwyczajenia. Mając czasami okazję jeździć Astrą-II która ma wspomaganie, muszę szczerze powiedzieć, że wspomaganie mi przeszkadza. Zadaję się na skręt i kierownica "sama" wykonuje większy skręt niż planowałem. Po prostu przyzwyczajony do samochodów bez wspomagania rękoma wywieram większą siłę niż muszę ze wspomaganiem. W tym wypadku wspomaganie bardziej mi przeszkadza niż pomaga. Co innego np. w Ford-Transit, gdzie bez wspomagania było by ciężko; choć dawno temu jeździłem STAR-66 i bez wspomagania też dało się skręcić przy wadze grubo ponad 10 ton (warsztat mechaniczny z tokarką na pace). no, ale to już ekstremum :)

    Cytat:
    Co sądzicie o (...) audi a4 (wiem że jest problem z pompami)?

    Znajomy chce sprzedać A6, bo cena pompy (nawaliła) skutecznie skierowała go na inne tory niż bycie właścicielem Audi ;)
  • #22 9572632
    pyton
    Poziom 21  
    Posty: 606
    Pomógł: 31
    Ocena: 30
    Auto ze wspomaganiem w razie czegoś szybciej sprzeda niż auto bez wspomagania... jednak autkami też jeżdżą Panie.

    Im więcej bajerów tym bardziej ma się co psuć <- Święta prawda

    Ale także szybciej się takie auto sprzeda.

    Ludzie patrzą na takie rzeczy jak poduszki (minimum kierowcy),wspomaganie, ABS, el. szyby, el.lusterka, Klima i inne cuda.

    Jazda powinna być wygodna a nie męcząca.

    Cytat:
    Jeżeli kierowca sam nie umie zaparkować to nie powinien mieć prawa jazdy. <-- BRAWO!


    Ale jak by takie cudo dobrze działało to przynajmniej nie miał bym rozwalonego zderzaka bo ktoś na parkingu się nie wyrobił...

    200kkm to na autko nie wiele, no chyba że tyle jest oficjalnie na liczniku... a na prawdę blisko 1Mkm lub jeździł nim mój wujek... (używa tylko 3 (trzech) biegów (1,2,3) i często wymienia sprzęgła...)
  • #23 9572669
    p1etr4s
    Poziom 10  
    Posty: 24
    Ocena: 9
    Podsumowując, Audi nie jest warte zachodu? W porządku. Wspomaganie kierownicy to akurat najmniejszy problem, robi się niepotrzebny offtop.

    --
    Jeździłem jak dotąd, Fiatem Tempra 1.6 z lpg. Nie jestem jakimś mega znawcą, ale nie radze porywać się na tego niesfornego włocha. Nawalone elektorniki (niepotrzebnej ofc), elektryczne lusterka, szyby przednie boczne, alarm. Wszystko padło po... chyba miesiącu od zakupu (kupiłem za 1300zł od starszego człowieka, prawdopodobnie tylko cena mną kierowała). Dusił się na gazie. W końcu zawitał na pobliskim złomie.

    Słyszałem że Nissany są mało awaryjne, nie wiem ile w tym prawdy. No i że silniki 1.9TDI to najlepsze jakie wyszły. Wiadomo, każdy ma swoje zdanie. ON drożeje, zastanawiając się, może to i dobry pomysł żeby kupić jakiegoś benzyniaka z gazem. Chociaż mam pewne uprzedzenia do lpg (wspomnienia Fiata tępej Tempry), ale przecież nie musi tak się dziać w każdym samochodzie. Wiadomo, jak się eksploatuje samochód tak on się zachowuje. Jak zaniedbam to będę płakał i płacił.

    EDIT
    a propos Tempry, ten pan wcale nie miał zamiaru go sprzedawać, dlateogo nie wydaje mi się aby cofał licznik. Samochód z 95 roku miał 188 200km jak go kupiłem. I teraz coś ciekawego (mam tylko 21 lat i nie wiem czy to norma czy nie) po 200k licznik zaczął liczyć od nowa :!: Dziwna sprawa, ale ten samochód oddając go na złom miał 2500km przebiegu :D

    EDIT 2
    Nie kupię samochodu bez wspomagania bo będzie jeździć nim moja mama i dziewczyna.
  • #24 9572726
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #25 9572784
    jonas
    Poziom 19  
    Posty: 398
    Pomógł: 17
    Ocena: 21
    Za 1300 zł ciężko kupić dobry rower, więc o czym rozmawiamy.

    Kolego, jeśli jak piszesz nie znasz się na motoryzacji (to przecież żaden wstyd czy zbrodnia), weź na oględziny kogoś, kto się zna lub chociaż jest spostrzegawczy i umiejętnie się targuje. Przygotuj też wiadro cierpliwości i chłodną głowę, a także licz się z tym, że poszukiwania naprawdę dobrego egzemplarza mogą trwać miesiącami. Sam to przechodziłem niedawno, auta szukałem 3 miesiące, ale warto było.

    Jak zwykle brakuje istotnych informacji - jakie planujesz przebiegi roczne, ile osób będzie jeździło naraz, czy rejestrujesz auto na siebie, czy może masz kogoś na współwłaściciela dla zniżek na OC, czy oczekujesz jakiegoś konkretnego elementu wyposażenia i tak dalej. "Mam 10k, nie chcę aut na F, co kupić" brzmi dość niepoważnie, nawet jak na HydePark.

    1.9 TDI to dobry silnik, jak komuś nie przeszkadza ten hałas, ale trzeba sobie odpowiedzieć na jedno istotne pytanie - do czego mi samochód? Starty spod świateł, wożenie cementu na budowę, dojazdy do pracy, okazyjne wypady za miasto, turlanie się w wielkomiejskich korkach? Nie wszędzie ten TDI będzie "najlepszy", ba, są takie zastosowania, gdzie będzie najgorszy, krótkie odcinki po mieście zimą na przykład.
  • REKLAMA
  • #26 9572906
    Futrzaczek

    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 7824
    Pomógł: 538
    Ocena: 522
    Najlepiej uczyć się na błędach... Tylko czemu na swoich?

    Szukaj, czytaj, szukaj i zawsze patrz krytycznym okiem. Wiem, że niekiedy jest to niełatwe. Przed zakupem rozeznaj się w cenach i dostępności części. Może oczywiste, ale przytoczony przypadek pompy w Audi skłania do takiego posunięcia.

    Rok temu, koło marca, rozpocząłem poszukiwania swojego pierwszego motocykla (rok miałem motorower, poczciwego Ogara 200). Poprzeczkę ustawiłem wysoko, bo: japończyk (niepsujne),
    czterosuw (sklerozę mam i brak oleju może być nieciekawy),
    z elektrycznym starterem (proszę o wybaczenie, ale z chorą nogą nie przekręcę wału większej maszyny)
    jeżdżący (kupno wraka na lawecie nie jest dla mnie)
    do 3000zł (to już prawdziwy hardkor)

    Dwa-trzy razy dziennie przeglądałem ogłoszenia, w międzyczasie uzupełniając wiedzę. Parę maszyn obejrzałem, wszystkie okazały się do luftu po dłuższej rozmowie lub samym dosiądnięciu. W połowie sierpnia znalazem desperata z Warszawy (pozdróffki!) któremu żona kazała naprędce sprzedać świeżo odremontowaną maszynę, powodów nie będę tu przytaczał. Jeździ do dziś, ani razu się nie zająknęła. Maszyna, znaczy się.
    Może to nie samochód (użytkuje się jednak w nieco inny sposób) ale okazje się trafiają. Poluj na nie :D
    Konto firmowe:
    F-TECH Michał Kurzela
    Zacisze 20B, Serock, 05-140 | Strona WWW: https://elektronika.top/
  • #27 9572931
    p1etr4s
    Poziom 10  
    Posty: 24
    Ocena: 9
    :)

    Kładę uszy po sobie i już wyjaśniam.
    Samochodem będę jeździł ja, moja mama i moja dziewczyna. Kombi mnie jakoś nie przekonują, poza tym nie mam potrzeby posiadać dużego bagażnika. Samochód potrzebny mi na dojazdy do miasta - to wszystko. Ewentualnie raz na kiedyś udać się na jakąś wycieczkę, ale to też "od święta". Rocznie wydaje mi się że nie zrobię więcej niż 20 000 km. Jeśli chodzi o wyposażenie to wiadomo, nie oczekuję wiele za takie pieniądze.

    Czy GOLF IV 1.9TDI byłby dobrym samochodem? Ktoś posiada? Jakieś historie, przeżycia? Do golfa musiałbym dołożyć, ale podobają mi się te samochody.

    Panowie, przypuśćmy że już znalazłem jakiś samochód, na co najpierw zwracać uwagę?
  • #28 9573004
    bmserwis
    Poziom 36  
    Posty: 4259
    Pomógł: 262
    Ocena: 200
    Dużym minusem jest to, że auta te mają tendencję do "znikania", są jednymi z najchętniej kradzionych modeli. Gdybym miał wybierać Golf'a IV to na pewno skłaniałbym się do wersji z pompą, a nie pompowtryskiwaczami.
  • #29 9573726
    Pablo1964
    Moderator
    Posty: 16520
    Pomógł: 507
    Ocena: 641
    Nie ma reguły. Mam fabię 1,9TDI z pompowtryskiwaczami - odkupiłem od firmy przy przebiegu 260 kkm. Obecnie, po niespełna dwóch latach licznik wskazuje 320 kkm. Silnik i turbosprężarka nie wykazują śladów zużycia. Miesiąc temu padł akumulator po ośmiu latach bezawaryjnej pracy.
  • #30 9573822
    marcing27
    Poziom 16  
    Posty: 244
    Pomógł: 6
    Ocena: 47
    Jak miałbym kupić golfa IV to wolałbym audi 3.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik poszukuje rekomendacji na zakup samochodu diesla w budżecie 10 000 zł, unikając modeli na literę F. W dyskusji pojawiają się różne opinie na temat opłacalności zakupu diesla w obliczu rosnących cen paliwa, z sugestiami przejścia na benzynę z instalacją LPG. Użytkownicy polecają modele takie jak Seat Leon, Peugeot 406 HDI, Skoda Felicia, oraz Audi 80 B4 z silnikiem 1.9 TDI. Wiele osób podkreśla, że w tej cenie trudno znaleźć auto w dobrym stanie technicznym, a także zwraca uwagę na konieczność ostrożności przy zakupie używanych pojazdów, szczególnie z rynku wtórnego. Wskazówki dotyczą również sprawdzania historii pojazdu oraz korzystania z pomocy mechanika przy zakupie.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA