Hej, miałem komisję wojskową w kwietniu, więc mogę ci co-nieco opowiedzieć;
jest to obowiązkowe, jednak nie oznacza to, że biorą cię od razu do wojska. Do wojska idziesz tylko na wypadek wybuchu wojny. Cały proces trwa jakąś godzinę, musisz mieć dowód, zdjęcie. Efektem kwalifikacji wojskowej jest otrzymanie książeczki wojskowej (z napisem Siły Zbrojne Rzeczypospolitej) i dokumentu określającego stan zdrowotny. Najwyższą kategorią jest "A b.p.", co znaczy, że jesteś zdrów jak ryba. Druga kategoria to po prostu "A" i oznacza ona, że posiadasz wadę zdrowotną. Ja otrzymałem własnie tę kategorię za wadę wzroku. Mam też nadciśnienie, ale tego nie wzięli pod uwagę. Wszelkie skrzywienia kostne są brane pod uwagę, więc warto mieć ze sobą zaświadczenie o defektach, np. o płaskostopiu. Reszty kategorii nie miałem okazji poznać, ale jest także "całkowita niezdolność do służby wojskowej"
Ogólnie zaczyna się to wypełnieniem dokumentu, gdzie wpisujesz większość danych z dowodu osobistego. Zawsze w pobliżu jest ktoś, kto Ci pomoże. Później wchodzisz na salę badań. Należy rozebrać się, zostaniesz zmierzony, zważony, sprawdzą ci wzrok. Kolejne badania to ciśnienie tętnicze, postawa i badania stwierdzające poprawne funkcjonowanie myślenia abstrakcyjnego (liczby wśród plamek różnego koloru, itp.) Po tej serii badań każą Ci chwilę poczekać, po czym wzywają i każą podpisać dokumenty medyczne (przyznanie kategorii). Po tym czekasz jakieś 15 minut, wzywają cię do wyrobienia książeczki. Pytają, czy chcesz wstąpić do wojska. Jeśli odpowiesz, że nie, informują cię oni, że mogą wezwać Cię do broni na wojnie. Nie radzę zadawać pytania "kiedy odbędzie się wojna", bo się potem dziwnie patrzą... Potem znów czekać i już tylko podpisać poprawność danych w książeczce i jesteś wolny.
Podsumowując, nie ma się czego bać, jak masz przy sobie jakiegoś kumpla, to jest nawet całkiem miło. A na pewno kogoś spotkasz
Powodzenia
Pozdrawiam.