Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Astra H 2005r. kontrolka ładowania świeci, alternator ładuje prawidłowo.

12 Cze 2011 00:16 21663 9
  • Poziom 26  
    1.9CDTI Z19DTH
    Jak w temacie.
    Alternator naprawiony, wymienione diody, i przy okazji regulator.

    Na stole przy wzbudzeniu żarówą 2 W alternator daje od strzała napięcie 14.2V.

    W aucie już tak ciekawie nie jest, bo altek nie chce się wzbudzić na wolnych obrotach, a jedynie "wstaje" przy około 2tyś. RPM.
    Efekt jest taki, że kontrolka ładowania zapala się po około dwóch minutach, mimo, że napięcie ładowania wynosi 14.2V. Diagnoskop pokazuje: "kontrolka ładowania" - super nikt by na to nie wpadł ;)
    Analizując schemat wychodzi, że za wzbudzenie alternatora odpowiedzialne jest ECU, a nie żarówka. Oczywiście po wpięciu żarówki tak jak to było robione "na stole" alternator wzbudza się natychmiast, a kontrolka nie świeci (wszystko działa prawidłowo).
    Bardzo ciekawe rozwiązanie swoją drogą, bo kiedy alternator nie ładował zupełnie po jego uszkodzeniu, to kontrolka nie świeciła, a po naprawie jest odwrotnie :D
    Ogólnie skopany program sterownika w tym modelu.
    Jeżeli chwilowo nie mamy ładowania, powinno być to sygnalizowane od razu, a nie po dwóch minutach kiedy ładowanie jest, no ale cóż...

    O ile pamiętam, to w Astra F był za taki stan odpowiedzialny rezystor na desce obok żarówy ładowania, ale pewien nie jestem.
    Jak to się ma w tym przypadku?. Zastanawiam się, czy zabierać się za ECU, tablicę, czy zrobić obejście (rezystor+przekaźnik po zapłonie na wzbudzenie).

    Może ktoś z kolegów miał podobną przypadłość?.
    Dziękuję za każdą rzeczową sugestię!
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Regulator ,mostek ,oryginał?
  • Poziom 26  
    No, niestety nie oryginalne, bo u nas o takie trudno.
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    spec od auto-elektro
    Mostek nie ma znaczenia a regulator włóż stary one się nie psują.P
  • Poziom 26  
    viper555 napisał:
    Mostek nie ma znaczenia a regulator włóż stary one się nie psują.P


    No z tym będzie problem, bo dziadzio trzyma wszystkie zużyte części w sejfie :)
    - zboczenie człowieka starej daty.
    Sam chciał, żeby wymienić "szczotki" , to jakbym mu poweiedział, że wsadze mu stare, to jeszcze by mi zszedł w warsztacie ;)
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    regulator musi być z wejsciem L-F a nie z L-W. wygladaja tak samo ale musi być wyjscie f na kompa
  • Poziom 26  
    andrzej20001 napisał:
    regulator musi być z wejsciem L-F a nie z L-W. wygladaja tak samo ale musi być wyjscie f na kompa


    Faktycznie, tu może być pies pogrzebany. Na hurtowni dali mi pod te auto, ale mogli się walnąć. Mam zaufanie do nich więc nie brałem tego pod uwagę.
    Dziękuję za być może cenną wskazówkę.
    Na pewno dam znać jutro.
    Pozdrawiam.
  • spec od auto-elektro
    Nie wiem skąd te wiadomości, w tym typie to nie występuje.P
  • Poziom 26  
    Schemat pokazuje dla tego auta tak:
    Opel Astra H 2005r. kontrolka ładowania świeci, alternator ładuje prawidłowo.

    Z alternatora mam tylko B+ i D+.

    Na schemacie podana jest linia L i F. Linia L i F odpowiedzialne są za wzbudzanie (sterowanie) dla Z17DTH i Z17DTL.

    W moim przypadku jest tak:
    Opel Astra H 2005r. kontrolka ładowania świeci, alternator ładuje prawidłowo.

    Czyli linia L=D+
  • Poziom 26  
    No i zagadka rozwiązana :)

    Coś mi w tym wszystkim nie pasowało. Według daty produkcji samochodu alternator ma być wyposażony w B+, F i L. Wszystko ok, tylko, że są 2 przewody. Jeden do B+ , a drugi do D+. Pytam się starszego pana czy na pewno jest to oryginalny alternator. Odpowiedział, że nie wie, bo auto ma od dwóch lat.

    Chwyciłem za peszel i myślę sobie nie ma bata, rozdzieram go. Patrzę, a tam w środku sprytnie schowany trzeci przewód (niebieski z czerwonym paskiem) :D

    Mówię mu, że teraz już pan wie dlaczego kontrolka świeci. Chwilę popatrzyłem na opad szczęki ;) . Klient powiedział, że musieli mu podmienić alternator jak mu rozrząd u niego w mieście robili, albo Ci co demontowali alternator 30km ode mnie :)

    Mówię mu żeby nie posądzał ludzi, bo teraz czasy są nieco inne i raczej takich metod się nie praktykuje. Powiedziałem mu, że prawdopodobnie poprzedni właściciel nie mógł dostać odpowiednich części do alternatora i wsadził, to co było dostępne. Myślę, że jednak nie daje mu to spokoju i będzie szukać "kombinatora" :lol:
    W każdym razie wyjechał uradowany, bo jeszcze pokazałem mu jak może sprawdzić ładowanie bez użycia miernika w swoim aucie.
    Mam nadzieję, że skupi się na drodze, a nie na wskazaniu ładowania ;)

    btw. mimo całej tej historyjki, wydaje mi się, że dziadzio sporo kręcił i chciał mnie wpędzić w robotę i koszta.
    Mówił, że jeszcze to mu nie działa, tamto, a że zegarek mu zmienił godzinę (po odłączeniu klemy oczywiście się skasował, a z RDS sam zsynchronizował) ::lol:: - zapytałem czy może w ramach tego charytatywnego przeglądu opony wypastować.
    Zapłacił jedynie za alternator, nawet za montaż mu nie policzyłem, bo tak mnie zakręcił, a chciał, żeby w tych pieniądzach mu pół auta zrobić :lol:

    Dziękuję jeszcze raz za chęć pomocy!