Witam.
Na wstępie muszę zaznaczyć, że piszę na forum pierwszy raz wiec proszę o wyrozumiałość.
Parę dni temu kupiłem używany wzmacniacz i mój problem polega na tym że wzmacniacz marki JBL który ma coś koło 250 wat rms na mostku strasznie słabo gra (trochę lepiej jak pod radiem samochodowym), wręcz jakby miał coś koło 40wat rms a nie 250 wat. Wszystkie kable są na pewno dobrze pociągnięte i wzmacniacz jest 100% dobrze podpięty. Na początku przetestowałem głośnik Alpharda (150wat max, nie mam pojęcia ile ma rms, ale napewno nie dużo), myślałem, że głośnik już nie wyrabia ponieważ zaczynał charczeć, lecz gdy na drugi dzień podłączyłem Alpine SBE-1243BP (250wat rms i 800max) doznałem szoku, ponieważ grał tak samo mocno jak alphard. Ten wzamcniacz pod alpinem powinien robić zadymę w samochodzie a gra troszkę lepiej jak pod radiem samochodowym.
Prosiłbym o pomoc.
Na wstępie muszę zaznaczyć, że piszę na forum pierwszy raz wiec proszę o wyrozumiałość.
Parę dni temu kupiłem używany wzmacniacz i mój problem polega na tym że wzmacniacz marki JBL który ma coś koło 250 wat rms na mostku strasznie słabo gra (trochę lepiej jak pod radiem samochodowym), wręcz jakby miał coś koło 40wat rms a nie 250 wat. Wszystkie kable są na pewno dobrze pociągnięte i wzmacniacz jest 100% dobrze podpięty. Na początku przetestowałem głośnik Alpharda (150wat max, nie mam pojęcia ile ma rms, ale napewno nie dużo), myślałem, że głośnik już nie wyrabia ponieważ zaczynał charczeć, lecz gdy na drugi dzień podłączyłem Alpine SBE-1243BP (250wat rms i 800max) doznałem szoku, ponieważ grał tak samo mocno jak alphard. Ten wzamcniacz pod alpinem powinien robić zadymę w samochodzie a gra troszkę lepiej jak pod radiem samochodowym.
Prosiłbym o pomoc.