Staram się dowiedzieć jak działa inwerter w klimatyzacji i mam wrażenie, że działa on tylko wtedy, gdy temperatura jest bliska zamierzonej. Wtedy inwerter daje duże oszczędności prądu,bo wtedy ogranicza pobór mocy, zaś zwykły on-off zużywa pełną moc. Mam rację?
Ja zaś zamierzam robić tak (jak zwykle):
-włączam klimatyzator
-ma chłodzić do np.18 stopni (bardzo rzadko da radę)
-gdy mi schłodzi z np.25 na 22 stopnie to go wyłączam (szkoda mi pieniędzy na prąd)!
Czy w takim przypadku inwerter ma sens?
Ja zaś zamierzam robić tak (jak zwykle):
-włączam klimatyzator
-ma chłodzić do np.18 stopni (bardzo rzadko da radę)
-gdy mi schłodzi z np.25 na 22 stopnie to go wyłączam (szkoda mi pieniędzy na prąd)!
Czy w takim przypadku inwerter ma sens?