Witam, chcę wykorzystać do ogrzewania największego pokoju w kamienicy klimatyzator z autorestartem, regulowany mechanicznym timerem dla niskiej taryfy. Chcę minimum kosztów czyli albo model ze złączką albo z zakielichowanymi rurkami. Wiem i zdaję sobie sprawę, że nic nie zastąpi montażu z pompą próżniową i rozumiem problemy z tym związane. Ale mam dylemat. Czy można / warto do takiego taniego chińczyka założyć samemu grzałkę karteru sprężarki sterowaną też czasowo na np. 20 min przed startem i w ten sposób poprawić trochę warunki pracy i korzystać do ok -10 ( czy elektronika pozwoli?) czy to coś w ogóle da? Czy lepiej dołożyć te 800- 1200zł i za ok 2000zł kupić już inwerter do montażu np Zibro SC3025? Proszę pamiętać o niskim budżecie, mogę nabyć 2,5kW inwerter lub 3,5kW on/off. On/off za ok 1200zł plus grzałka ok 50? Czy oprócz miękkiego startu inwerter ma jakieś inne super zalety do grzania zimą?