Witam
Po wymianie pompy paliwa oraz filtru paliwa,dzieje sie dziwna rzecz. Otoz, odpalam za pierwszym razem, silnik chodzi na wolnych obrotach ze 3-4 minuty i powoli obroty spadaja, po czym silnik powoli gasnie.
Jak przytrzymam noge na gazie, tak z 1-2 minuty to jest ok,silnik krokowy ladnie stabilizuje na 850 br. Qrde juz tak drugi dzien, troche mnie to denerwuje poniewaz nie moge odpalic i odrazu jechac, bo za pare minut mi zgasnie silnik.
Przelaczalem na gaz i silnik trzyma obroty.
Tak jeszcze mysle, ze moze jakies paprochy przy wymianie pompy dostaly sie do paliwa, widzialem jak to robili, a wiadomo bagaznik czysty nigdy nie jest i powpadalo tam troche brudu. Po wymianie odrazu pojechalem na stacje i wlalem do pelna.
Moze macie jakies sugestie?
Po wymianie pompy paliwa oraz filtru paliwa,dzieje sie dziwna rzecz. Otoz, odpalam za pierwszym razem, silnik chodzi na wolnych obrotach ze 3-4 minuty i powoli obroty spadaja, po czym silnik powoli gasnie.
Jak przytrzymam noge na gazie, tak z 1-2 minuty to jest ok,silnik krokowy ladnie stabilizuje na 850 br. Qrde juz tak drugi dzien, troche mnie to denerwuje poniewaz nie moge odpalic i odrazu jechac, bo za pare minut mi zgasnie silnik.
Przelaczalem na gaz i silnik trzyma obroty.
Tak jeszcze mysle, ze moze jakies paprochy przy wymianie pompy dostaly sie do paliwa, widzialem jak to robili, a wiadomo bagaznik czysty nigdy nie jest i powpadalo tam troche brudu. Po wymianie odrazu pojechalem na stacje i wlalem do pelna.
Moze macie jakies sugestie?