Witam, robię prostą centralkę nadzorującą różnie czujniki żebym miał się na czym uczyć programowania. Chcę zastosować Atmega16 w obudowie 44 TQFP, podłączam zasilanie i zastanawiam się czy zrobiłem to poprawnie, naczytałem się o zasadach podłączania i nie wiem czy nie przesadzam albo czy nie robię tego w niewłaściwy sposób.
W zasadzie każda książka mówi o tym aby:
- podłączyć wszystkie piny VCC oraz GND do mikrokontrolera
- podłączyć 10-47uF blisko VCC uC
- podłączyć 100nF do każdego pinu VCC-GND
zrzut ekranu poniżej przedstawia początek mojej płytki, na razie jest tylko zasilacz oparty na LM317 oraz Atmega.
Sam uC "leży" na polu GND a podłączony jest bezpośrednio do kondensatora wyjściowego czy jest to "STAR POINT" ?
Proszę sprawdzenie i jakąś wskazówkę jeżeli robi się to inaczej. Jest to jeden niewielu, w zasadzie pierwszy bardziej skomplikowany projekt na uC więc przyda mi się dobra rada fachowca.
Dziękuję i Pozdrawiam.
Michał (suchy)
W zasadzie każda książka mówi o tym aby:
- podłączyć wszystkie piny VCC oraz GND do mikrokontrolera
- podłączyć 10-47uF blisko VCC uC
- podłączyć 100nF do każdego pinu VCC-GND
zrzut ekranu poniżej przedstawia początek mojej płytki, na razie jest tylko zasilacz oparty na LM317 oraz Atmega.
Sam uC "leży" na polu GND a podłączony jest bezpośrednio do kondensatora wyjściowego czy jest to "STAR POINT" ?
Proszę sprawdzenie i jakąś wskazówkę jeżeli robi się to inaczej. Jest to jeden niewielu, w zasadzie pierwszy bardziej skomplikowany projekt na uC więc przyda mi się dobra rada fachowca.
Dziękuję i Pozdrawiam.
Michał (suchy)