najprostrza grzałka na świecie. dwie żyletki i dwa kable z kontaktu. w środek po brzegach dwa kawałki drewienka np patyczki od loda i obwiązane nitką. zasada jest prosta im żyletki bliżej tym lepiej grzeje ale bez przesady żeby się nie dotkły bo korki wywali.
zasada jest prosta, im większa powierzchnia tym większa moc.
Na wsi to do wiadra się dwie kosy wkładało, ale prąd to trzeba było ze słupa brać bo żadne korki tego by nie wytrzymały.