Witam . Ma mam troche broblemów z tym autem
. NO wiec jeśli auto jest zimne to jest ok . Jeśli sie rozgrzeje nagle zaczyna sie dusić i gaśnie . Po pokręceniu rozrusznikem łapie i puszcza łapie i puszcza . Az w końcu złapie i znowu . Przed ta usterka zauważyłem ze spadły troche obroty jałowe . Jest to wersja z silnikiem 2,0 16V na gaźniku rocznik 1992 . Czy istnieje możliwość ze padł czujnik temperatury zasysanego powietrza . Albo ze pada zapłon na rozgrzanym silniku . Moze mieliście jakieś doświadczenia . Nieraz bywa tak przy 2 tyś ze wydaje dźwiek podobny do kulawego spalania mieszanki na jednym cylindrze . A przy dłuższych obrotach na poziomie 3tyś auto nagle gaśnie . Rozebrałem aparat zapłonowy i wygląda ze jest dobrze . Iskra jest na wszystkich przewodach . Swiece sa nowe i kopułka też . za co sie łapać bo juz nie mam pojęcia . Jak sprawdzić czujnik temperatury ? Jaka jest elektronika w tym gaźniku ? JAkie sa jeszcze czujniki które moga mieć wpływ na te parametry . Dodam jeszcze ze niekiedy auto sie zalewa a niekiedy świece sa czyste . Widać tylko na nich charakterystyczne ślady bogatej mieszanki .
Pozdrawiam
Pozdrawiam