Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat 126elx czasem nie odpala

twardy161 08 Wrz 2011 21:56 6064 10
  • #1 08 Wrz 2011 21:56
    twardy161
    Poziom 11  

    Witam wszystkich,
    od kilku godzin przeglądam forum oraz net szukając rozwiązania mojego problemu i wszędzie widzę tylko częściowo zbieżne tematy dające mi wyrywki informacji więc postanowiłem założyć nowy temat licząc, że nie trafi zaraz do kosza.
    Mój problem wygląda następująco:
    Maluszek, rocznik 2000 zazwyczaj dobrze pali i jeździ choć na ciepłym silniku ma lekkie opory-albo trzeba pokręcić parę sekund z wciśniętym gazem albo dać trochę ssania,
    jednak raz na jakiś czas właśnie w takiej sytuacji-po niedługim czasie po zgaszeniu wcale nie odpala i nie daje nawet znaku życia, również przy pchaniu.
    Po wstawieniu naładowanego akumulatora czy odpalaniu na pych po dłuższym czasie pali bez problemu.
    Trochę się wahałem czy problem jest natury elektrycznej czy mechanicznej i gdzie wrzucić temat ale obstawiam elektrykę.
    Eliminując podejrzenia wyregulowałem zawory (ssące były tylko lekko za ciasno, niewiele zmieniłem), znalazłem uszkodzenie górnego dekla gaźnika, który się łuszczył przypychając gaźnik (byłem już pewny, że to to),
    wymieniłem kable, świece i filtr paliwa (dobrze włożony:]).
    Przerwy na świecach ustawione na 0.6mm.
    Przy poprzednim napadzie wykręciłem świece i była sucha ale (może było zbyt widno albo słabo masę przytknąłem) ale nie widziałem iskry (co ciekawe podczas sprawdzania odpalił na drugim cylindrze, później na obu już nie chciał,chociaż może po prostu odłączenie jednego cylindra dało mocniejszą iskrę na drugim przy słabym akumulatorze i nie mam co się dziwić-tym bardziej podejrzewam elektrykę powodującą słabą iskrę) ale trafiłem gdzieś na info że w tym zapłonie nie zobaczę iskry tradycyjną metodą choć nie wiem ile w tym prawdy.
    Elektrozawór przy gaźniku działa.
    Postanowiłem tu napisać bo nie mam pojęcia jak ten zapłon sprawdzić ani czy jest on awaryjny,(znalazłem wypowiedzi za zmianą na stary układ zapłonowy jak i przeciw) liczę na pomoc kolegów.
    Przy okazji zająłem się tematem poprawienia ładowania ale patent z forum-dioda w żółty przewód u mnie nie podnosi napięcia na wolnych obrotach ze światłami a na wysokich przekraczało 16V więc dałem sobie spokój,
    a co do tematu zmniejszenia koła alternatora to nie znalazłem żadnych konkretów od czego takie koło można by dopasować (sam krótki pasek pozwalający na maksymalne rozsunięcie połówek koła pasowego oczywiście nic nie zmienił,
    myślę o diodowych światłach dziennych.

    0 10
  • #2 08 Wrz 2011 23:58
    Zico63
    Poziom 37  

    Zacznę od końca: koło pasowe nie dobierze, ja po prostu dałem go do wykonania tokarzowi, było z dwóch połówek jak w oryginale - jedynie mniejsze. Ale kłopot z tym jest spory w zimie: za duże chłodzenie i nie pomaga sprawny termostat, jakoś i tak wydmuchuje.
    Co do zamiany systemu zapłonu - jestem za, wolę "platynki", wiem co naprawić czy wymienić i w trasie nie stałem więcej jak 26 minut. Wiąże się to jednak z wymianą sporej liczby części a jeśli blok silnika nie ma otworu na aparat - w ogóle nie warto.
    ELX-y mają jeszcze moduły "cut-off" powiązane z włącznikami biegu jałowego przy przepustnicy - i o nich też trzeba pamiętać.
    I to kilka uwag nasuwających się na początek. Kuzyn miał takie problemy, nie rozwiązaliśmy ich w braku dawcy pod ręką i skończyło się na sprzedaży "Limuzyny" a kupnie Uno. Kupił na necie moduł zapłonowy - "pudło", kupił czujnik Halla - "pudło"; dał więc spokój...
    Metodą skuteczną na 98% (bo te 2% na "psikusy" :D ) na naprawę jest podmienianie po jednej części - warunek: obok stoi inny egzemplarz "dawcy" i jest on cierpliwy. Kupno nowych i nimi trafianie w usterkę przy tych cenach jest nieopłacane.

    0
  • #3 09 Wrz 2011 00:22
    twardy161
    Poziom 11  

    Dzięki za odpowiedź.
    ambitnie podszedłeś do tego koła, jak koszty?
    Trochę zaskakujące dla mnie są te minusy bo z tego co oglądałem dziś oryginalne koło to aby się zmieścić ze śrubami mocującymi, tak dużo nie da się go zmniejszyć więc nawet zastanawiałem się czy da to w ogóle wyczuwalny efekt-wnioskując z faktu, że sporo trzeba podkręcić obroty żeby pojawiło się przyzwoite ładowanie na światłach,
    więc wychodzi na to, że najlepszym pomysłem mogą być światła dzienne, chyba, że i to ktoś podważy:]
    Co do zmiany zapłonu to się po części zgadzam bo wtedy nie ma elementu, którego by się nie dało prosto sprawdzić-a kiedy wszystko zgrasz-musi działać, no ale ludzie narzekają na awaryjność starego układu zapłonowego a n logikę sprawny nanoplex powinien długo polatać bez problemów a czy mam otwór na aparat nawet nie wiem ale na pewno bym się za taką zmianę nie bał gdyby go nie było:]
    Jak wygląda układ cut off? obok elektrozaworka jest dodatkowy kabelek po prawej ale on wyglądał mi na dotykający do masy gaźnika-czy to on? (wsówka po prawej od elektrozaworka, tochę niżej).
    Telepie mi się po głowie przyczyna w drobiazgu na zasadzie "uszkodzony kabelek" albo styk przez co napięcie w układzie zapłonowym jest niższe, tyle, że napięcia wejściowego na starym układzie wiadomo by było gdzie szukać a tu....naćkane kabli:]
    Zastanawia mnie też czujnik położenia wału-nie mam pojęcia czy da się go sprawdzić czy tylko podmiana, zalecana odległość od koła pasowego też mi nie jest znana.
    Przypomniało mi się, że moja matka-zazwyczaj jeżdżąca nim powiedziała, ze przy redukcji maluch jakiś czas nie reaguje na gaz-zwalnia aż nagle szarpie i wyrywa.

    0
  • #4 09 Wrz 2011 00:54
    Zico63
    Poziom 37  

    To przy gaźniku to prawdopodobnie wyłącznik zamknięcia przepustnicy. Moduł Cutt-Off to kolejne "pudełeczko" a wykorzystuje do odcinania paliwa zaworek w gaźniku:
    Fiat 126elx czasem nie odpala
    Fiat 126elx czasem nie odpala
    Po puszczeniu pedału gazu (np. hamowanie silnikiem) na dużych obrotach, "pudełeczko" odcina zaworek od napięcia ale dba o to, by po spadku obrotów do około 1300/min. włączyć napięcie ponownie - aby silnik nie zatrzymał się zupełnie a został na wolnych obrotach.

    Koło pasowe było robione w ramach rozliczeń barterowych, trudno mi podać wartość. Mam go jeszcze gdzieś w piwnicy i jutro mogę podać fotki i wymiary. Przyrost obrotów był spory: z przełożenia 1:ok. 1,35 zrobiło się 1:ok. 2,1, to dużo. Alternator przy maks. dopuszczalnych obrotach silnika pracować miał z obrotami ponad 12 000 obr/min.! Piszę "ok" bo jak wiadomo, przełożenie zmienia się znacznie, w zależności od naciągu (zużycia) paska.

    0
  • #5 09 Wrz 2011 09:29
    twardy161
    Poziom 11  

    No to już trochę jaśniej,
    wcześniej pobieżnie oglądając układ zapłonowy wziąłem moduł cut off i cewkę za 1 zespól ale już wczoraj zauważyłem, że tylko są obok siebie zamocowane,
    wobec tego co napisałeś myślę, że dobrym eksperymentem by było stałe podpięcie elektrozaworka przepustnicy do plusa po stacyjce i obserwacja co będzie.
    Mam też pytanie odnośnie szybkości z jaką silnik malucha powinien się wkręcać z wolnych obrotów po wciśnięciu pedału do oporu,
    u mnie było chwilowe zdławienie, później się wkręcał (śruba regulacyjna mieszanki była wykręcona o 2,5 obrotu), kiedy ją wkręciłem mocniej (teraz jest ok 1.5) efekt jest lepszy ale po wciśnięciu do oporu pedału jest chwila ciszy zanim zacznie się wkręcać-dopiero po chwili reaguje i nie jestem pewny czy tak powinno być.
    Dzisiaj planuję poregulować w czasie jazdy, sprawdzając elastyczność i moc silnika.
    Mam tylko pytanie- wkręcając zubażam mieszankę?-obroty maleją choć z tego co pamiętam w weberze działa to odwrotnie, czy się mylę?
    Przyznam, że osiągnąłeś niezły efekt zmiany przełożenia bo średnicy koła nie da się zmniejszyć bardziej niż o centymetr (tak na oko) a po samej zmianie paska z oryginalnego na minimalnie krótszy (o 15mm a biorąc pod uwagę rozciągnięcie obecnego, różnica była jeszcze większa) nie widziałem żadnej zmiany.
    Jeszcze jedno-jak maluch powinien pracować na wolnych?
    Mój ma kilka taktów równo(regularny odgłos) i chwila jakby wahnięcia-czy to normalne czy powinien nawet na bardzo wolnych chodzić całkowicie symetrycznie?
    Może ten odgłos wynika z cyklu pracy?

    Teraz zwróciłem uwagę, że dobrze nagrzany silnik wydaje całkiem równy odgłos nawet przy bardzo niskich obrotach,
    za to nie widzę większych różnic w pracy silnika i wkręcaniu się na obroty w zakresie wykręcenia śruby składu mieszanki między 1.5 a 2.75 obrotu.
    Nie wiem na ile sprawnie maluch z wolnych obrotów powinien się wkręcać przy wciśnięciu pełnego gazu, przy 1.5obr. świece były czarne więc teraz wróciłem na ok 2.5 (już wiem, ze wykręcanie zubaża mieszankę).

    0
  • #6 09 Wrz 2011 13:05
    Zico63
    Poziom 37  

    Witam!
    Fiacik 126p i z nim przygody to zawsze temat-rzeka, liczę więc na wyrozumiałość ze strony Moderatorów.
    Maluch nie ma pompki przyśpieszającej jak np. Fiat 125 i dziura w obrotach przy dodawaniu gazu jest zawsze; zależy tylko jej wielkość, odczuwalność od regulacji.
    W 126 ważne jest wszystko: luzy zaworowe, ustawienie zapłonu (w starszych kąt ale i odstęp styków) i sam gaźnik. Mój lubił jeździć na śrubie regulacyjnej składu mieszanki wykręconej na 1,5 obrotu – to była baza (po np. myciu gaźnika) i z tego poziomu już delikatnie „trafiałem” ustawienie śrubki w powiązaniu z przymknięciem przepustnicy. Zwykle miałem to tak, że po puszczeniu gazu z wysokich obrotów, musiał sobie minimum trzy razy „kichnąć”. Co ustawia ta śrubka (wzbogaca czy zubaża skład) wkręcaniem – nie wiem, nie analizowałem tego. Mechaniki unikam jak mogę… jakoś szło. Rytm pracy na "wolnych" powinien być równy - tak wynika z teorii pracy silnika. W praktyce jest jak w opisie Kolegi i nie ma co tego przeżywać: "Te typy tak mają".
    Piszę wszystko w czasie przeszłym, bo tego „Cuda techniki” nie mam już z czwarty rok!
    A teraz kółka: Oryginalnie pasek chodził na średnicy ok. 76mm i więcej. Na moim kółku już od 50mm – cały czas piszę o „dnie” paska i kółka. Zewnętrznie było to więcej. Fotografie obrazują, czego można dokonać po analizie wyrobu, jego dalszych możliwości usprawnienia. Wyrysowałem tokarzowi taki wzór, że pasek mógł chodzić niemal po śrubkach mocujących. Pasek dałem o 50mm krótszy, z Agromy, jakaś prasa do słomy, czy coś. Zachowana została oryginalna metoda regulacji paska wkładaniem/ujmowaniem dystansów między połówkami. Ludzie kręcili głowami! Na lato – "rewelka"! Można było objechać dużą Pętlę Beskidzką z gazem na maksa, w cztery osoby i nic się nie grzał – jak pisałem, wiatrak chłodził jak szaaalony!
    Tak to wygląda…
    Fiat 126elx czasem nie odpala
    Fiat 126elx czasem nie odpala
    Fiat 126elx czasem nie odpala

    0
  • #7 09 Wrz 2011 19:17
    twardy161
    Poziom 11  

    Być może mam trop!!
    Dzisiaj nim trochę pojeździłem i zauważyłem następujące zjawisko:
    czasem przy przekręceniu stacyjki w pozycję "zapłon" kontrolki przez chwilę, czasem dłuższą (przypuszczam, ze może czasem bardzo długą-tak jak wtedy gdy pojawiły się problemy) kontrolki zapalają się powoli i świecą bardzo słabo, po chwili nagle rozbłyskują się z właściwą mocą,
    co ważne: ustaliłem, że dopiero w chwili mocnego ich zaświecenia załącza elektrozaworek w gaźniku!!
    Pytanie teraz w którym miejscu jest słaby styk albo słaba masa, skrzynka bezpieczników jest ok, chciałem dobrać się do stacyjki ale odechciało mi się bo obudowa kolumny jest jednoczęściowa i trzeba zdjąć kierownicę.
    Nie jestem pewny czy jest to konieczne, nie udało mi się ustalić jak dokładnie biegną kable od akumulatora.
    Teraz mi się kojarzy, że chyba jest kostka pod maską idąca do stacyjki i ją w takim razie sprawdzę,
    kabel do rozrusznika jest ok, kręci nawet kiedy kontrolki słabo świecą (dzisiaj przeczyściłem złącze przy rozruszniku i zniknęła lub mocno zmalała różnica w napięciu ładowania między altkiem a akumulatorem.
    Co do koła być może zrobiłeś trochę za małe a i jestem pod ważeniem, że aż tak małe da się tam zainstalować,
    zlecenie tego tokarzowi raczej nie wchodzi w grę bo może być za drogo, chociaż przy okazji mogę zapytać.

    Właśnie sprawdziłem kostki pod maską, jedna była niedopięta ale to nie powodowało żadnych problemów,
    natomiast okazało się, że kiedy odpiąłem elektrozaworek to kontrolki co któryś raz pozostawały na wpół przygaśnięte na stałe, chwilę później ustaliłem, że winna jest stacyjka bo lekkie poruszanie (od dawna rozwiercona, jest na śrubokręt a nie kluczyk)śrubokrętem powodowało, że kontrolki zaświecały się prawidłowo.
    Mam stacyjkę po moim 125ME więc od dawna zbierałem się żeby ją wymienić, zrobię to i zobaczę co dalej.
    Nie jestem jednak do końca przekonany, że w tym właśnie problem bo zawsze po zakręceniu rozrusznikiem i cofnięciu stacyjki kontrolki zaświecały się prawidłowo a kiedy maluch miał te swoje "akcje" za żadnym razem nie łapał.
    Oczywiście jest to możliwe, że zdarzyło się, że się nie zaświecały, na pewno to uszkodzenie może wyjaśnić czemu nie palił na pych,
    tak czy inaczej myślę, że byłoby warto choćby dla innych gdyby ktoś napisał na forum jak sprawdzić moduł, cewkę i zespół cut off.

    0
  • #8 09 Wrz 2011 20:11
    50146
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 10 Wrz 2011 20:02
    twardy161
    Poziom 11  

    Dzisiaj wymieniłem stacyjkę a nie było łatwo bo oryginalna oczywiście miała urwane śruby,
    chwilę przed wymianą miałem jeszcze objaw usterki-kręcił ale nie odpalał, dopiero po kilku odpuszczeniach i ponownych próbach normalnie załapał,
    po wymianie efekt o którym pisałem zniknął(z kontrolkami) choć ciężko jeszcze o pewność, ze już jest ok,
    ale mam inny problem:
    jadąc maluchem do garażu gdzie miałem drugą stacyjkę trochę go przycisnąłem na krótkim odcinku i pomimo, że jechał normalne to chyba mu to zaszkodziło bo kiedy zwolniłem, w środku zaczął się zbierać dym z oleju (nie wiem, może chlapnęło na wydech bo skądś mu trochę pociekło i jest mokry od strony wydechu-może to z tyłu spod dekla zaworów), później na wolnych zaczął gasnąć i żeby przetrwać korek musiałem jechać na lekkim ssaniu.
    Później się okazało, że chodzi dość nierówno i z oporem wchodzi na obroty(przez chwilę wyglądało to na ewidentne przerywanie z przyczyn elektryki).
    Korzystając z okazji będąc w garażu jeszcze raz rozebrałem gaźnik i przedmuchałem dokładnie kompresorem ale to nic nie zmieniło.
    Wyregulowałem skład mieszanki wolnych obrotów osiągając najwyższe możliwe, później ustawiłem obroty ale efekt trudnego wejścia na obroty pozostał-jest sporo gorzej niż przed tą jazdą, w czasie jazdy czuć to mniej ale na postoju trzeba dość wolno wciskać gaz aby płynnie się wkręcił a wciśnięcie gazu do oporu może nawet czasem spowodować zgaśnięcie silnika a już nawet gwałtowne wciśnięcie go o 1/3 zakresu powoduje zdławienie, o co chodzi?
    Rozumiem, że mój problem zaczyna bardziej dotyczyć mechaniki niż elektryki, jeśli moderacja widzi na tą chwilę w tym problem to mogę założyć osobny temat w dziale mechanika (tam też może być mi łatwiej o pomoc).

    0
  • #10 08 Lis 2011 21:16
    Roman1313
    Poziom 11  

    Mam problem z 126elx, w czasie jazdy co jakis czas jadąc zaczyna szarpać silnik, kilka szarpnięć i się uspokaja. Silnik na wolnych obrotach bardziej buczy nisz cyka i nierówno chodzi słychać wyraźne przerwy w zapłonie ,po przegazowaniu czy po zmianach biegów strzela w tłumiku.
    Ostatnio jadąc po porostu zgasł, na ssaniu odpalał ale po dodaniu gazu gasł lub wogóle nie reagował na pedał gazu. po tem nie szło go wogóle odpalic,za którymś tam razem odpalił i ledwo dojechałem i znów zgasł. Wymieniłem pompę paliwa i można było znów go odpalać w miarę normalni.

    Podmieniłem cewkę, nanoplex, czujnik ciśnienia w gaźniku, wymieniłem gaźnik na starszy po regeneracji.Przewód elektrozaworka wisi w powietrzu a drugi co był przy gaźniku jest przyłączony do masy. Na starym orginalnym gaźniku było tak samo. Przeczyściłem czujnik obrotów ale nie zmieniałem szczeliny, przewód wiazki co doprowadza sygnał z czujnika wydaje się byc dobry bo omomierz nie wykazał przerw przy wyginaniu przewodu, wymieniłem przewody oraz świece na nowe.

    Nie wiem co mu dolega że tak nierówno pali i strzela w tłumik,wygląda na opóźniony zapłon ale jak go poprawić skoro nie ma platynek tylko jest elektronika?

    *******
    Przyczyną nierównej racy silnika okazał się zatykający smok w zbiorniku paliwa spowodowany resztkami farby pływającej w paliwie. Po wymianie zbiornika i usunięciu siatki smoka problem ustał.

    0
  • #11 27 Kwi 2012 16:53
    twardy161
    Poziom 11  

    Drodzy koledzy moja historia może niewielu z was pomoc ale warto żebym napisał jak się skoczyła,
    otóż ten maluch zdecydowanie gorzej odpala na ciepło,
    można powiedzieć, ze przeszło mu samo a może po prostu nie powtórzyły się warunki, w których taka sytuacja mogła zaistnieć,
    ogolnie samochodzik ma sklonnosc do przebicia na cewce na jednym przewodzie wiec moze i to sie przyczynilo, a poza tym bylem u starego mechanika (z innego powodu), ktory przeczyscil elektrozaworek (tą dyszę z kabelkiem) i chwile pokręcił przy gaźniku, choć i on zwrocił uwage na tą sklonność do przebić.
    Na tą chwilę maluszek nadal jeździ, dobrze odpala choć dzisiaj kiedy odpalałem na ciepło 3 razy łapał i gasł a odpalil dopiero po kilkusekundowym kręceniu, tak to tyle.

    0