Witam wszystkich,
dostałem laptopka IBM ThinkPad Z61m a w nim taką bateryjkę. Niestety, po podłączeniu laptopa do zasilania mignie dwa razy na pomarańczowo ikona baterii, następnie już zaczyna migac ale szybciej (PS - raczej nie wina laptopa gdyż inną baterię ładuje dobrze).
W windowsie bateria jest nierozpoznawana, poniżej dwa zrzuty z programów
Baterię rozebrałem, na stykach napięcie poniżej 1V, bateria wygląda mniej więcej tak (zdjęcie środka, robiłem już po ciemku więc nie wyszło najlepiej, jak coś to jutro dodam zrobione za dnia):
W bateri siedzi scalaczek M37512. Oryginalnie bateria zalana silikonem, w tej chwili tyle udało mi się wydłubac co przedstawione na zdjęciu.
Poniżej zdjęcie płyteczki:
Po drugiej stronie nie ma nic oprócz sprawnego rezystora.
Zrobiłem pomiar sekcji - tak od prawej (z lewej strony pakietu jest + z prawej -):
sekcja 1 od prawej: 3,4V
sekcja 2 od prawej: 2,6V
sekcja 3 od prawej: 1,82V
razem jest ok. 7,8V
po podłączeniu żarówki 12V/35W (taką miałem) napięcie spada do ok. 6,6V
Teraz pytanie - czy to już koniec tych akumlatorków? Bateria sama w sobie z tego co wiem ma pewnie ze 4 lata dodatkowo chyba z rok leżała nieużywana. Próbowac ładowac pakiet? (musiałbym sobie zrobic ładowarkę dlatego wolę najpierw zapytac) Czy lepiej nie zawracac sobie tą baterią już głowy i rozejrzec się za czymś nowym?
Pozdrawiam i z góry dzięki za informacje.
dostałem laptopka IBM ThinkPad Z61m a w nim taką bateryjkę. Niestety, po podłączeniu laptopa do zasilania mignie dwa razy na pomarańczowo ikona baterii, następnie już zaczyna migac ale szybciej (PS - raczej nie wina laptopa gdyż inną baterię ładuje dobrze).
W windowsie bateria jest nierozpoznawana, poniżej dwa zrzuty z programów
Baterię rozebrałem, na stykach napięcie poniżej 1V, bateria wygląda mniej więcej tak (zdjęcie środka, robiłem już po ciemku więc nie wyszło najlepiej, jak coś to jutro dodam zrobione za dnia):
W bateri siedzi scalaczek M37512. Oryginalnie bateria zalana silikonem, w tej chwili tyle udało mi się wydłubac co przedstawione na zdjęciu.
Poniżej zdjęcie płyteczki:
Po drugiej stronie nie ma nic oprócz sprawnego rezystora.
Zrobiłem pomiar sekcji - tak od prawej (z lewej strony pakietu jest + z prawej -):
sekcja 1 od prawej: 3,4V
sekcja 2 od prawej: 2,6V
sekcja 3 od prawej: 1,82V
razem jest ok. 7,8V
po podłączeniu żarówki 12V/35W (taką miałem) napięcie spada do ok. 6,6V
Teraz pytanie - czy to już koniec tych akumlatorków? Bateria sama w sobie z tego co wiem ma pewnie ze 4 lata dodatkowo chyba z rok leżała nieużywana. Próbowac ładowac pakiet? (musiałbym sobie zrobic ładowarkę dlatego wolę najpierw zapytac) Czy lepiej nie zawracac sobie tą baterią już głowy i rozejrzec się za czymś nowym?
Pozdrawiam i z góry dzięki za informacje.