Witam,
Posiadam w/w laptopa. Szału nie ma, ale do tego co robię wystarcza. Wszystko sprawnie działa, tylko jedna kwestia - USB jest uszkodzone. Odpowiada w jakiejś części i w zależności jak wtyk ręcznie ustawie, w sensie zabawa góra-dół-prawo-lewo... Czasem łapie np. mój telefon (Nokie N8) i ukażą się foldery, a czasem jedynie na telefonie zmienia się ekran i ikony, znaczy że telefon czuję jakieś podłączenie, aczkolwiek na ekranie laptopa foldery, ani połączenie się nie ukazują. Pierwsze co zauważyłem to luzy na porcie, ruszał się, pomyślałem któryś lut puścił. Wszedłem na stronę DELL'a, ściągnąłem Service Manual i zacząłem zabawę w rozbieranie obudowy aż do portu USB. Niestety Service Manual jak i sam model c640 nie pokazuje wszystkiego i tak głęboko nie sięga. Doszedłem do Wyciągniecia płyty głównej, ale tam aluminiowy szkielet i nic poza tym, wszędzie nity... Przyznam szczerze, że z nerwów po rozebraniu obudowy i wszystkiego, naruszyłem aluminiowy szkielet płyty szlifiereczką w miejscu portu, okazało się, że 3 luty gniazda, które odpowiadają za połączenie gniazda z płytą są ruchome. Co prawda nie mam tak profesionalnych narzędzi, ale zwykłą lutownicą doszedłem do nich i gniazdo przestało się ruszać. Sukces! Złożyłem gada z powrotem, włączam, wszystko działa (właśnie z niego piszę) ale port odpowiedział raz, a potem znowu to samo.
I tu pytanie: Czy jest sens się z tym bawić i zanosić do naprawy lub w ogóle coś z tym robić? Czy lepiej zastanowić się nad kupnem nowego?
Z góry dzięki, pozdrawiam...
Posiadam w/w laptopa. Szału nie ma, ale do tego co robię wystarcza. Wszystko sprawnie działa, tylko jedna kwestia - USB jest uszkodzone. Odpowiada w jakiejś części i w zależności jak wtyk ręcznie ustawie, w sensie zabawa góra-dół-prawo-lewo... Czasem łapie np. mój telefon (Nokie N8) i ukażą się foldery, a czasem jedynie na telefonie zmienia się ekran i ikony, znaczy że telefon czuję jakieś podłączenie, aczkolwiek na ekranie laptopa foldery, ani połączenie się nie ukazują. Pierwsze co zauważyłem to luzy na porcie, ruszał się, pomyślałem któryś lut puścił. Wszedłem na stronę DELL'a, ściągnąłem Service Manual i zacząłem zabawę w rozbieranie obudowy aż do portu USB. Niestety Service Manual jak i sam model c640 nie pokazuje wszystkiego i tak głęboko nie sięga. Doszedłem do Wyciągniecia płyty głównej, ale tam aluminiowy szkielet i nic poza tym, wszędzie nity... Przyznam szczerze, że z nerwów po rozebraniu obudowy i wszystkiego, naruszyłem aluminiowy szkielet płyty szlifiereczką w miejscu portu, okazało się, że 3 luty gniazda, które odpowiadają za połączenie gniazda z płytą są ruchome. Co prawda nie mam tak profesionalnych narzędzi, ale zwykłą lutownicą doszedłem do nich i gniazdo przestało się ruszać. Sukces! Złożyłem gada z powrotem, włączam, wszystko działa (właśnie z niego piszę) ale port odpowiedział raz, a potem znowu to samo.
I tu pytanie: Czy jest sens się z tym bawić i zanosić do naprawy lub w ogóle coś z tym robić? Czy lepiej zastanowić się nad kupnem nowego?
Z góry dzięki, pozdrawiam...