Hej. Mam lodówkę BEKO od czterech lat, w tym czasie dwa razy wymieniono agregat. Przy ostatniej wymianie gwarancyjnej napełniono agregat gazem R600A i zamontowano taki zaworek jak rowerowy. Po kilku miesiącach działania (w tym czasie skończyła się gwarancja) lodówka przestała chłodzić. Agregat chodzi w tej kratce z tyłu coś bulgocze, podejrzewam, że uciekł gaz. Sam zaworek wygląda na bardzo solidny. Nie słyszę też, żeby gdzieś przy agregacie podczas sprężania coś uciekało.
Z ciekawości sprawdziłem, naciskając zaworek, podczas postoju agregatu nic nie ucieka natomiast podczas pracy panuje tam niewielkie ciśnienie.
Pytanie do Was:
-R600A kosztuje około 30 zł Czy jest sens napełniać ponownie samemu?
-Jakie jest prawdopodobieństwo rozszczelnienia wewnętrznego?
-czy takie coś często się zdarza?
-czy brak ciśnienia w obwodzie napełniania sprężarki to rzecz normalna? czy tam może jest jeszcze wewnątrz jakiś zawór? wtedy gaz mógłby być w obwodzie chłodzenia a brak ciśnienia byłby spowodowany działaniem zaworka.
- czy są jakieś inne metody diagnostyki?
z góry dzięki za pomoc
Z ciekawości sprawdziłem, naciskając zaworek, podczas postoju agregatu nic nie ucieka natomiast podczas pracy panuje tam niewielkie ciśnienie.
Pytanie do Was:
-R600A kosztuje około 30 zł Czy jest sens napełniać ponownie samemu?
-Jakie jest prawdopodobieństwo rozszczelnienia wewnętrznego?
-czy takie coś często się zdarza?
-czy brak ciśnienia w obwodzie napełniania sprężarki to rzecz normalna? czy tam może jest jeszcze wewnątrz jakiś zawór? wtedy gaz mógłby być w obwodzie chłodzenia a brak ciśnienia byłby spowodowany działaniem zaworka.
- czy są jakieś inne metody diagnostyki?
z góry dzięki za pomoc