Kolega spryciarz ubzdurał sobie, że można podłączać kolumny 4Ω do amplitunera przystosowanego do zestawu 8Ω.
Na tym poziomie rozumiem.
Dowiedział się, że trzeba zmienić napięcie.
No i prędko po schemat i sprawdza: 32 wolty napięcia na zasilaczu.
Ale czas na gwóźdź postu. Znalazł jakiś wzór i obliczył sobie maks. napięcie:
Teraz zamawia nowy transformator.
Czy trzeba ostrzec spryciarza?
Czy ktoś może mi wyjaśnić jak on wymyślił ten sposób?
Śmiać się, czy płakać?
Na tym poziomie rozumiem.
Dowiedział się, że trzeba zmienić napięcie.
No i prędko po schemat i sprawdza: 32 wolty napięcia na zasilaczu.
Ale czas na gwóźdź postu. Znalazł jakiś wzór i obliczył sobie maks. napięcie:
32V*8Ω=256ΩV
256ΩV/4Ω=64VTeraz zamawia nowy transformator.