Witam, sorki że tak późno odpisuje.
Fakt również dużo czytałem na temat ssania w naszych feliciach i generalnie ciężko wykryć przyczynę ale z innych dziwnych zachowań felicii to fakt, że ssanie czasami się pojawia gdy temperatura otoczenia jest tak około 10-15 stopni to czasami ładnie wskoczy na te swoje znamionowe obroty na ssaniu tak kolo 1000 RPM. Generalnie autko ładnie odpala i tak jakby na samym początku łapie ssanie i za sekundę spada do 700 i obroty delikatnie falują a po 30-40 sekundach już chodzi ok.
Kolejna sprawa to spalanie (11-12l LPG na 100km) i lekki brak mocy choć może to przez LPG bo jest do wymiany reduktor i już na 2.11 się umówiłem na wymianę u gazowników. Nie wiem kiedy była czyszczona przepustnica bo mam ten samochód od miesiąca ale pewnie również wymaga sprawdzenia.
Fela była podłączana do VAG-a i wyskoczyły błędy sondy, czujnika temp. cieczy, czujnika położenia koła zamachowego, czujnika temp. i ciśnienia powietrza oraz brak nastaw podstawowych ale wszystko udało się pokasować. Nie było jak zrobić nastaw wiec mechanik stwierdził, że sama się zaadaptuje ale nie wiem... muszę sprawdzić ale to chyba już jak samochód będzie u gazowników to niech od razu przeczyszczą przepustkę i wgrają nastawy.
W ogóle to sprawa jest o tyle martwiąca bo idzie zima i nie wiadomo jak bedzię z odpalaniem na mrozie...
Dodano po 4 [minuty]: zeimp napisał: Dolot i podciśnienia posprawdzaj na początek. A te obroty miałeś wyższe, czy cały czas są takie niskie i po prostu chcesz je podwyższyć?
Dolot posprawdzam czy gdzieś jakieś lewe powietrze nie idzie ale to nie były by raczej za wysokie obroty? U mnie jest tak że obroty są zbyt niskie, rano pierwsze odpalanie, zimny silnik a obroty jak na ciepłym i takie lekkie falowanie. A co jeszcze dziś zauważyłem to że odpalam i obroty niskie około 700 lekkie falowanie i idą minimalnie wyżej tak do około 900 ale to na chwilkę dosłownie i zaraz znów spadają do 700.