Temat ten otwieram, gdyż trzeba poddać krytyce pewne normatywy (głupie rozporządzenia), określające m. in. parametry ciepłej wody użytkowej. Otóż nie jest właściwe, gdy wymaga się, by ciepła woda użytkowa miała temperaturę nie mniejszą niż 55 stopni celsjusza, a okresowo ma przepływać obowiązkowo woda o temperaturze + 70 stopni. Zastrzeżenia są z 2 powodów. Po pierwsze, marnotrawstwo energii. Z jakiej racji woda ma być koiecznie podgrzewana do conajmniej 55 a w praktyce do ok. 60 stopni, gdy na ogół używa się ciepłej wody o temperaturze ok. 37 stopni. Prze to niepotrzebnie muszą być utrzymywane dosyć wysokie parametry w sieci grzewczej (nawet w lecie, przy największych upałach) a węzły cieplne umieszczone w piwnicach muszą w pełni lata ogrzewać piwnice (także rury z gorącą wodą ogrzewają budynki w pełni lata). Po drugie, bezpieczeństwo. W medycynie uważa się, że oparzenie może nastąpić, gdy ciało człowieka narażone jest na temperaturę od 56 stopni wzwyż. Tymczasem minimum dla ciepłej wody ustalono na 55 stopni, czyli tuż przed tą granicą a maksimum - zdecydowanie przekracza tę bezpieczną granicę. Te okresowe dezynfekcje wodą o temperaturze 70 stopni mogą naprawdę spowodować dotkliwe poparzenie. Nie wiem, co za idiota z ministerstwa wprowadził te głupie przepisy. Wystarczy np. odkręcić ciepłą wodę (nie pomieszawszy jej z zimną) i poparzenie gotowe!!! Powinny być przyjęte takie normatywy, jak były dawniej, a więc ciepła woda użytkowa powinna mieć temperaturę mieszczącą się w granicach od +45 stopni do +50 stopni (i tak wymaga to mieszania z zimną, ale bez przymieszania jeszcze nie spowoduje oparzenia) bez żadnego okresowego puszczania wody o wyższej temperaturze.
W ogóle to centralnie ciepła woda wcale nie jest ekonomiczna, gdyż wymaga ona tego, by w sieci ciepłowniczej przez cały rok krążyła gorąca woda (nawet w najgorętsze dni lata), budynki się dodatkowo w lecie nagrzewają od rur z gorącą wodą (bywa wewnątrz "Arabia Saudyjska"), elektrociepłownie muszą pracować przez cały rok oraz nie ma wtedy letniej przerwy na konserwacje sieci i instalacji ciepłowniczych (np. na wymianę skorodowanych rurociągów). Lepsze są Junkersy.
W ogóle to centralnie ciepła woda wcale nie jest ekonomiczna, gdyż wymaga ona tego, by w sieci ciepłowniczej przez cały rok krążyła gorąca woda (nawet w najgorętsze dni lata), budynki się dodatkowo w lecie nagrzewają od rur z gorącą wodą (bywa wewnątrz "Arabia Saudyjska"), elektrociepłownie muszą pracować przez cały rok oraz nie ma wtedy letniej przerwy na konserwacje sieci i instalacji ciepłowniczych (np. na wymianę skorodowanych rurociągów). Lepsze są Junkersy.