Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Corolla E12 - zwarcie w instalacji, akumulator czy inna przyczyna?

18 Lis 2011 17:57 5209 11
  • Poziom 11  
    Witajcie,

    Mam taki problem z Corollką E12 (2004r, silnik 1,6 benzyna).

    Ni z gruszki ni z pietruszki samochód nie odpalił (po 3 h postoju). Napięcie na aku 12,5 V - "oczko" zielone. Po przekręceniu kluczyka w stan gotowości zaczynają się cuda - zapalają się kontrolki, po chwili pojawia się podświetlanie tablicy, po kolejnej chwili podświetlanie radia. (ale to nie jest reguła). Nie wiadomo dlaczego podświetlanie tablicy chwilami gaśnie a jeśli świeci to widać delikatne "mrużenie". Przy włączaniu się oświetlenia słychać jak łapią przekaźniki.

    Napięcie na aku, w stanie gotowości spada do 10,3 V. Próba zapłonu kończy się zgaśnięciem w zasadzie wszystkiego - tablica, kontrolki, podświetlanie radia (wszystkie odbiorniki powyłączane). Rozrusznik ani drgnie.

    Przy wyłączonej stacyjce, włączenie świateł mijania daje efekt słabszy niż na światłach postojowych - żarówki H7 ledwo świecą, wyjęcie jednej żarówki powoduje, że druga zaczyna świecić dużo jaśniej - niemal normalnie.

    Samochód udało się odpalić na kable, bez problemu - przy jeździe zachowywał się normalnie - nie odczuwa się spadku mocy, jednak dziwne jest to, że na postoju, próba podgazowania daje efekt w lekkim przygaśnięciu świateł mijania. Oprócz tego chwilami na wolnych obrotach silnik przerywa, zasadniczo po naciśnięciu hamulca i zapaleniu się stopów czy biegu wstecznego (efekt dodatkowy radio wyłącza się i włącza według własnego uznania, zapala się kontrolka ABS, światła przygasają itp).

    Chwilowo nie mam jak sprawdzić napięcia podczas pracy silnika. Jutro odpalę na kable i może czegoś się dowiem. Pikuś w tym, że jutro sobota i nie mam gdzie pojechać do elektryka (w W-wie ciężko o mechaników pracujących w soboty).

    Zastanawiam się czy to zwarcie, czy akumulator odchodzi do krainy wiecznych łowów czy może alternator czy regulator napięcia (co zasadniczo na jedno wychodzi, bo i tak trzeba wyjąć alternator).

    Będę wdzięczny za rady.
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Akumulator umarł, napięcie to nie wszystko, liczy się jeszcze natężenie czego nie sprawdzisz.

    Gdy już włożysz nowy to sprawdź wtedy ładowanie 14,4 w tych okolicach być powinno, oraz pobór prądu na postoju, nie pytaj jak to zrobić, szukaj było opisywane.
  • Poziom 11  
    Prawdę mówiąc wiem, że napięcie to nie wszystko :)
    Dziwi mnie tylko to, że działał jak trzeba i bez wyraźnego powodu się odmeldował z tego świata w takim błyskawicznym stylu, żeby nawet nie miał na tyle prądu by zasilić światła mijania? Przerobiłem w życiu kilkanaście akumulatorów ale taki numer zdarzyłby mi się po raz pierwszy.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Niezbadane są wyroki Boskie....
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 10  
    Złośliwość rzeczy martwych.Jak wyżej aku padł,być może jedna z cel akumulatora.Wystarczy jak pożyczysz od kogokolwiek na próbę,to się przekonasz.Sprawdz jeszcze klemy,zdejmij,oczyść i nałóż.Wykonaj próbę rozruchu.
  • Pomocny post
    Poziom 10  
    Objawy wskazują na słaby aku, odpal z innego aku i zmierz napięcie ładowania 14,1 -14,4 z obciążeniem i bez.

    próba podgazowania daje efekt w lekkim przygaśnięciu świateł mijania

    a przed odpalenie sprawdź naciąg paska klinowego, przy luźnym pod obciążeniem może nastąpić taki efekt.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Zibid napisał:
    Zastanawiam się czy to zwarcie, czy akumulator odchodzi do krainy wiecznych łowów czy może alternator czy regulator napięcia (co zasadniczo na jedno wychodzi, bo i tak trzeba wyjąć alternator).

    Miałem w ciągu blisko 40 lat dwa takie przypadki, że akumulator nagle zaniemógł, bez wcześniejszych jakichś symptomów - jeden miał dwa lata, a drugi prawie dziesięć.
    Pomyśl logicznie. Gdyby było zwarcie to powinien polecieć jakiś bezpiecznik(ale warto je sprawdzić), a przy odpaleniu z pożyczki też byłyby kłopoty. Alternator gdyby padł, to po uruchomieniu z pożyczki, po jej odpięci też byłaby co najmniej choinka.
    Konkluzja niewydolność prądowa źródła prądu. Przyczyna: sam akumulator - nazwijmy to duża oporność wewnętrzna uniemożliwiająca przepływ dużego prądu i dająca duży wewnętrzny spadek napięcia - akumulator na emeryturę. Przyczyna druga - gdzieś słaby styk, a właściwie duża jego oporność dająca też duży spadek napięcia na tym styku, a tym samym ograniczenie przepływu prądu - często są to klemy na akumulatorze, ale najczęściej podłączenie przewodu masowego z akumulatora do masy.
    Spadek napięcia (jeżeli napięcie było mierzone na biegunach akumulatora) po włączeniu stacyjki wskazywałby na akumulator.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    gimak napisał:
    ale najczęściej podłączenie przewodu masowego z akumulatora do masy


    Również by nie odpalił na "szelkach" ;)
  • Poziom 38  
    Przemo9826 napisał:
    Również by nie odpalił na "szelkach"

    Racja!
  • Poziom 11  
    Dzięki Panowie - trochę mi poprawiliście humor :)
    Klemy sprawdzałem jako pierwsze - połączenie jest czyste.
    Jutro wyjmę aku i pojadę do serwisu kupić nowy.
    Zastanawiam się tylko co wybrać? Topla Energy, Yuasa, Centra czy Varta Blue Dynamic? W swoim samochodzie mam Vartę Silver - kręci ale żeby jakaś rewelacja to nie powiem. Topla ma dobre opinie - podobno jest nawet lepsza niż Centra.
  • Poziom 11  
    Akumulator wymieniony - samochód żyje :)
    Diagnoza była trafna - dziękuję

    (zamykamy) :)