Witam. Po pozostawieniu samochodu na światłach, rozładował się akumulator. Po naładowaniu, wiadomo trzeba wszystko ustawić na nowo. I tak też było z szybami. Prawa normalnie opuszczała się i podnosiła, tylko nie działało auto( podnoszenie i opuszczanie do końca po wciśnięciu mocniej przycisku). Żeby to zaprogramować trzeba dłużej przytrzymać przycisk około 10s na maksa otwartej i na maksa zamkniętej szyby. Problem z szybą kierowcy która ani drgnie. Panel z przyciskami sprawdzony miernikiem działa. Jest reakcja w kostce przy silniczku szyby(po wciśnięciu dolatuje 12V). Silniczek wyjęty, podłączony na którko działa. Kostka przy silniczku to płytka laminowana z układami wlutowanymi. I na stykach wychodzących na silniczek jest zwarcie i jak wcisnę opuszczanie szyby to nic się nie zmienia. Myślałem, że to wina przekaźnika, ale po zamianie na nowy dalej to samo. Przekaźnik nawet nie tyka.
Co dalej sprawdzić i jak?
Te 2 kondensatorki ceramiczne nie reagowały na miernik, a jak już to każdy inaczej. Ale nie umiem ich sprawdzić. Nawet wylutowałem i na mierniku zero reakcji. Wyświetlało się 1 w różnych zakresach.
[img-0]

Dodano po 8 [minuty]:
Te najdalej wysunięty układ to czujnik pola magnetycznego S526D 405 i pewnie służy on jako krańcówka do krórego momentu mają się opuścić szyby. I to ten modół jest też powiązany z tymi brązowymi kondensatorkami ceramicznymi.

Co dalej sprawdzić i jak?
Te 2 kondensatorki ceramiczne nie reagowały na miernik, a jak już to każdy inaczej. Ale nie umiem ich sprawdzić. Nawet wylutowałem i na mierniku zero reakcji. Wyświetlało się 1 w różnych zakresach.
[img-0]
Dodano po 8 [minuty]:
Te najdalej wysunięty układ to czujnik pola magnetycznego S526D 405 i pewnie służy on jako krańcówka do krórego momentu mają się opuścić szyby. I to ten modół jest też powiązany z tymi brązowymi kondensatorkami ceramicznymi.