Witam.
Koledzy mam maly problem z kolejnym alternatorem przy koparko-ladowarce OSTROWEK. Minus na mase, zewnetrzny regulator obrotow. Przy poprzednim regulatorze wszystko wydawalo sie proste, (+) na kabel zbierajacy alternatora, pobudzenie od alternatora (67) do wyjscia (67) zewnetrznego manualnego regulatora napiecia, a do wejscia (15) regulatora napiecia doprowadzone napiecie od stacyjki - dzialajace po kluczyku, kontrolki ladowania nie bylo tam wiec jeszcze prosciej... ale teraz mam wiekszy problem a nie za bardzo orientuje sie w temacie... obecnie mam alternator z zewnetrznym regulatorem napiecia i podejrzewam, ze jes samowzbudny gdyz nie potrzebuje w ogole napiecia na pobudzeniu a mimo wszystko laduje, nie moge nic z niego odczytac, wyglada tak jak porzedni, ma przykrecany kabel zbierajacy, poza tym wejscie na pobudzenie (67) i wyjscie na kontrolke. Czy to w ogole mozliwe ze jest samowzbudny spoko ma te wszytkie standardowe wejcia/wyjscia? Z tego co czytalem to wazne czy ma 6 diod (obcowzbudny) czy 9 diod i wowczas jest samowzbudny, ale to znaczy, ze mam go rozkrecac i zobaczyc? regulator napiecia ma takze 2 piny, (15) i (67). Czy nalezy to wszystko podlaczyc tak:
kabel z kontrolki z kabiny polaczyc z kablem kontrolki od alternatora i wpiac w pin (15) regulatora (jako zasilanie do regulatora) a kabel (67) od alternatora podlaczyc do wyjscia (67) regulatora napiecia?
Slyszalem jeszcze, ze inne regulatory napiecia sa do samowzbudnych a inne do obcowzbudnych alternatorow, mozna to jakos prosto rozpoznac jeski nie nie jest na nich napisane? Tylko oznaczenia pinow 15 i 67 i to wszystko
Czy skoro ten alternator nie potrzebnuje napiecia na pobudzenie to jest typowo samowzbudny czy moze byc taki zwykly ale cos z nim nie tak?
Z gory bardzo dziekuje za odpowiedzi, czytalem wiele tematowo tutaj na ten temat ale nie znalazlem odpowiedzi...
Jeszcze jedno pytanie ktore bardzo mnie nurtuje i moz ktos bedzie znal odpowiedz... Czesto spotykam sie ze sprawdzaniem alternatorow na szybko poprzez wylaczenie "hebla pradowego" - czyli przewaznie rozlaczenie masy (tzw. wylaczenie pradu). Mam na mysli sytuacje w ktorej zapala sie swiatla np. mijania a potem na malych obrotach silnika wylacza sie hebel i sprawdza czy swiatla nadal sie pala, jesli pala i na dodatek ich janosc zalezy od ilosci gazu to wiadomo ze jest ladowanie. Wiem, ze tak nei powinno sie robic bo mozna spalic zarowki albo podobno uszkodzic alternator ale ciakawi mnie dlaczego to dziala.... Przeciez wylaczajac prad (przerywam) sprawiam, ze na alternator nie idzie juz pobudzenie z akumulatora wiec nie powinien alternator niby ladowac... nie rozumiem tego;-/.
Koledzy mam maly problem z kolejnym alternatorem przy koparko-ladowarce OSTROWEK. Minus na mase, zewnetrzny regulator obrotow. Przy poprzednim regulatorze wszystko wydawalo sie proste, (+) na kabel zbierajacy alternatora, pobudzenie od alternatora (67) do wyjscia (67) zewnetrznego manualnego regulatora napiecia, a do wejscia (15) regulatora napiecia doprowadzone napiecie od stacyjki - dzialajace po kluczyku, kontrolki ladowania nie bylo tam wiec jeszcze prosciej... ale teraz mam wiekszy problem a nie za bardzo orientuje sie w temacie... obecnie mam alternator z zewnetrznym regulatorem napiecia i podejrzewam, ze jes samowzbudny gdyz nie potrzebuje w ogole napiecia na pobudzeniu a mimo wszystko laduje, nie moge nic z niego odczytac, wyglada tak jak porzedni, ma przykrecany kabel zbierajacy, poza tym wejscie na pobudzenie (67) i wyjscie na kontrolke. Czy to w ogole mozliwe ze jest samowzbudny spoko ma te wszytkie standardowe wejcia/wyjscia? Z tego co czytalem to wazne czy ma 6 diod (obcowzbudny) czy 9 diod i wowczas jest samowzbudny, ale to znaczy, ze mam go rozkrecac i zobaczyc? regulator napiecia ma takze 2 piny, (15) i (67). Czy nalezy to wszystko podlaczyc tak:
kabel z kontrolki z kabiny polaczyc z kablem kontrolki od alternatora i wpiac w pin (15) regulatora (jako zasilanie do regulatora) a kabel (67) od alternatora podlaczyc do wyjscia (67) regulatora napiecia?
Slyszalem jeszcze, ze inne regulatory napiecia sa do samowzbudnych a inne do obcowzbudnych alternatorow, mozna to jakos prosto rozpoznac jeski nie nie jest na nich napisane? Tylko oznaczenia pinow 15 i 67 i to wszystko
Czy skoro ten alternator nie potrzebnuje napiecia na pobudzenie to jest typowo samowzbudny czy moze byc taki zwykly ale cos z nim nie tak?
Z gory bardzo dziekuje za odpowiedzi, czytalem wiele tematowo tutaj na ten temat ale nie znalazlem odpowiedzi...
Jeszcze jedno pytanie ktore bardzo mnie nurtuje i moz ktos bedzie znal odpowiedz... Czesto spotykam sie ze sprawdzaniem alternatorow na szybko poprzez wylaczenie "hebla pradowego" - czyli przewaznie rozlaczenie masy (tzw. wylaczenie pradu). Mam na mysli sytuacje w ktorej zapala sie swiatla np. mijania a potem na malych obrotach silnika wylacza sie hebel i sprawdza czy swiatla nadal sie pala, jesli pala i na dodatek ich janosc zalezy od ilosci gazu to wiadomo ze jest ladowanie. Wiem, ze tak nei powinno sie robic bo mozna spalic zarowki albo podobno uszkodzic alternator ale ciakawi mnie dlaczego to dziala.... Przeciez wylaczajac prad (przerywam) sprawiam, ze na alternator nie idzie juz pobudzenie z akumulatora wiec nie powinien alternator niby ladowac... nie rozumiem tego;-/.
Moderowany przez Błażej:Słowotwórstwo, jakie uprawiasz, jest godne podziwu. Wskaż, gdzie występuje terminologia, którą się posługujesz. O tym, jaki jest to alternator, regulator najszybciej dowiesz się odczytując typ danego podzespołu. O różnicach między alternatorami poczytasz dużo na forum i w sieci. Masz bana na google? To samo o idiotycznej metodzie odłączania akumulatora w czasie pracy silnika. Do tego dochodzą liczne błędy. Czyli Regulamin Forum i zasady działu, w którym piszesz. Kosz.