Witam,
Od razu informuję, że jestem prawie zielony (prawie tzn. uczę się czytając w internecie, ale nigdy nie mam pewności co do tych informacji) ze spraw elektrycznych, dlatego też piszę ten temat z prośbą o konkretną pomoc i doradzenie, jak należy postąpić.
Sprawa przedstawia się tak, mieszkam w starej kamienicy przed wojennej jeszcze, zakład energetyczny to Vattenfall, na klatce schodowej jak każdy - mam swój licznik na tablicy i bezpiecznik topikowy 16A, w instalacji są tylko po dwa przewody (neutralny i fazowy do i od licznika do mojego mieszkania do pierwszej puszki wiadomo wszystko jest stare w aluminium, w mieszkaniu już wszystko miedź). Pierwsze piętro.
Planuję w piwnicy założyć swój mały warsztacik, dlatego też muszę mieć tam nowy prąd (aktualny prąd do oświetlenia żarówki jest z przedsionka 24V). Postanowiłem już częściowo, że nową instalację w piwnicy pociągnę wprost z skrzynki licznika z klatki schodowej, tzn. drugi bezpiecznik topikowy 16A podpięty równolegle do licznika na tablicy. I już tutaj nie wiem, czy tak będzie dobrze, w każdym bądź razie - jeśli będzie pobierany prąd w piwnicy, to największe obciążenie przypadać będzie tylko i wyłącznie w czasie, gdy w domu nikogo nie będzie. Kabel (bo taki posiadam) jaki chcę wykorzystać do pociągnięcia tego to YDY 3 x 2.5mm² , myślę, że wystarczy?
Odnośnie w ogóle tego, co będzie tam tym prądem zasilane. Planuję mieć kilka osobnych obwodów na osobnych automatycznych wyłącznikach nadprądowych po np. 6A każdy (jeśli dobrze rozumiem, w razie zwarcia lub przeciążenia jednego z obwodów wybije tylko jeden bezpiecznik?), dlatego, iż będą pracować tam urządzenia, które niestety ale chciałbym mieć w taki sposób zabezpieczone, że w razie właśnie awarii jakiegoś obwodu, reszta pozostanie ciągle zasilana (nie tknięta). W sumie będzie 5 lub 6 takich obwodów.
Kolejna sprawa, to zabezpieczenie całości tej instalacji w piwnicy, mianowicie mam na myśli wyłącznik różnicowo-prądowy - czy warto w takim wypadku zastosować to urządzenie (zaznaczam, że wilgotność powietrza w piwnicy jest na znacznym poziomie ok. 80-90%) ? Drugi (mój szalony pomysł) to zastosowanie ochronnika przepięć - będą tam pracować aż 3 komputery, czasami u nas w sieci zdarzają się różne dziwne przepięcia lub skoki. Nie chciałbym ryzykować uwalenia sprzętu. Jak wygląda też sprawa piorunochronna, czy taki ochronnik przepięć wystarczy? Oczywiście planuję osobno wykonać uziom pionowy w tejże piwnicy wprost do ziemi na np. 2 lub 3 metry, jako "PE".
Podsumowując, po kolei swoją mini skrzynkę rozdzielczą wyobrażam się tak:
• lampka sygnalizacyjna "Legrand L303";
• rozłącznik izolacyjny dwu biegunowy do całkowitego odłączenia prądu w razie ew. modyfikacji podzespołów skrzynki "Legrand FR302 40A";
• wyłącznik nadprądowy (dla całej instalacji w piwnicy) "Legrand 302 B16A";
• licznik jednofazowy (dla siebie żeby rozliczyć się z kosztami prądu zużytego dla mieszkania/warsztatu) np. "F&F LE-01";
• ochronnik przepięć klasy B+C "????";
• wyłącznik różnicowo-prądowy "Legrand P312 C16A";
• wyłącznik nadprądowy (dla każdego obwodu osobny) - 5 lub 6szt. - "Legrand 301 B6A";
Będzie to zamontowane na szynie DIN TH35 w jakiejś natynkowej skrzynce metalowej.
Licząc cały pobór energii przy załączonych wszystkich odbiornikach wyszło mi na poziomie ok. 5kW (z sporym naddatkiem), nie wiem czy przypadkiem nie przesadziłem, no ale tak z wyliczeń wyszło, przy uruchomionych wszystkich urządzeniach, wydaje mi się ale, że jakaś 1/3 z tego nie będzie uruchomiona w trakcie pracy pozostałych.
Drodzy koledzy, za wszelką pomoc, porady dotyczące co źle kombinuję, propozycje jakiś zmian, cokolwiek, będę bardzo wdzięczny za odpowiedzi.
Jeśli temat w złym dziale, przepraszam i proszę moderatora o przeniesienie.
Dziękuję najmocniej i pozdrawiam!
Od razu informuję, że jestem prawie zielony (prawie tzn. uczę się czytając w internecie, ale nigdy nie mam pewności co do tych informacji) ze spraw elektrycznych, dlatego też piszę ten temat z prośbą o konkretną pomoc i doradzenie, jak należy postąpić.
Sprawa przedstawia się tak, mieszkam w starej kamienicy przed wojennej jeszcze, zakład energetyczny to Vattenfall, na klatce schodowej jak każdy - mam swój licznik na tablicy i bezpiecznik topikowy 16A, w instalacji są tylko po dwa przewody (neutralny i fazowy do i od licznika do mojego mieszkania do pierwszej puszki wiadomo wszystko jest stare w aluminium, w mieszkaniu już wszystko miedź). Pierwsze piętro.
Planuję w piwnicy założyć swój mały warsztacik, dlatego też muszę mieć tam nowy prąd (aktualny prąd do oświetlenia żarówki jest z przedsionka 24V). Postanowiłem już częściowo, że nową instalację w piwnicy pociągnę wprost z skrzynki licznika z klatki schodowej, tzn. drugi bezpiecznik topikowy 16A podpięty równolegle do licznika na tablicy. I już tutaj nie wiem, czy tak będzie dobrze, w każdym bądź razie - jeśli będzie pobierany prąd w piwnicy, to największe obciążenie przypadać będzie tylko i wyłącznie w czasie, gdy w domu nikogo nie będzie. Kabel (bo taki posiadam) jaki chcę wykorzystać do pociągnięcia tego to YDY 3 x 2.5mm² , myślę, że wystarczy?
Odnośnie w ogóle tego, co będzie tam tym prądem zasilane. Planuję mieć kilka osobnych obwodów na osobnych automatycznych wyłącznikach nadprądowych po np. 6A każdy (jeśli dobrze rozumiem, w razie zwarcia lub przeciążenia jednego z obwodów wybije tylko jeden bezpiecznik?), dlatego, iż będą pracować tam urządzenia, które niestety ale chciałbym mieć w taki sposób zabezpieczone, że w razie właśnie awarii jakiegoś obwodu, reszta pozostanie ciągle zasilana (nie tknięta). W sumie będzie 5 lub 6 takich obwodów.
Kolejna sprawa, to zabezpieczenie całości tej instalacji w piwnicy, mianowicie mam na myśli wyłącznik różnicowo-prądowy - czy warto w takim wypadku zastosować to urządzenie (zaznaczam, że wilgotność powietrza w piwnicy jest na znacznym poziomie ok. 80-90%) ? Drugi (mój szalony pomysł) to zastosowanie ochronnika przepięć - będą tam pracować aż 3 komputery, czasami u nas w sieci zdarzają się różne dziwne przepięcia lub skoki. Nie chciałbym ryzykować uwalenia sprzętu. Jak wygląda też sprawa piorunochronna, czy taki ochronnik przepięć wystarczy? Oczywiście planuję osobno wykonać uziom pionowy w tejże piwnicy wprost do ziemi na np. 2 lub 3 metry, jako "PE".
Podsumowując, po kolei swoją mini skrzynkę rozdzielczą wyobrażam się tak:
• lampka sygnalizacyjna "Legrand L303";
• rozłącznik izolacyjny dwu biegunowy do całkowitego odłączenia prądu w razie ew. modyfikacji podzespołów skrzynki "Legrand FR302 40A";
• wyłącznik nadprądowy (dla całej instalacji w piwnicy) "Legrand 302 B16A";
• licznik jednofazowy (dla siebie żeby rozliczyć się z kosztami prądu zużytego dla mieszkania/warsztatu) np. "F&F LE-01";
• ochronnik przepięć klasy B+C "????";
• wyłącznik różnicowo-prądowy "Legrand P312 C16A";
• wyłącznik nadprądowy (dla każdego obwodu osobny) - 5 lub 6szt. - "Legrand 301 B6A";
Będzie to zamontowane na szynie DIN TH35 w jakiejś natynkowej skrzynce metalowej.
Licząc cały pobór energii przy załączonych wszystkich odbiornikach wyszło mi na poziomie ok. 5kW (z sporym naddatkiem), nie wiem czy przypadkiem nie przesadziłem, no ale tak z wyliczeń wyszło, przy uruchomionych wszystkich urządzeniach, wydaje mi się ale, że jakaś 1/3 z tego nie będzie uruchomiona w trakcie pracy pozostałych.
Drodzy koledzy, za wszelką pomoc, porady dotyczące co źle kombinuję, propozycje jakiś zmian, cokolwiek, będę bardzo wdzięczny za odpowiedzi.
Jeśli temat w złym dziale, przepraszam i proszę moderatora o przeniesienie.
Dziękuję najmocniej i pozdrawiam!