Witam,
dzisiaj zauważyłem, że dwa pola z lewej strony nie widzą garnków - diody migały i nie mogło zaskoczyć. Dwa prawe pola były w porządku. Płyta jest jakieś 30 cm od zlewu i pomyślałem, że może gdzieś woda kapnęła i podlała pod płytą, dlatego odłączyłem płytę i piekarnik wyłącznikiem w tej skrzyneczce, wyjąłem lekko płytę i okazało się, że na obudowie piekarnika, który był pod nią było trochę wody, lecz sama płyta była sucha. Wytarłem wodę i włożyłem płytę z powrotem. Przełączyłem włącznik i wtedy pod płytą z prawej strony coś błysnęło i wywaliło bezpieczniki. Załączyłem drugi raz i znowu błysnęło w tym samym miejscu i wywaliło, natomiast przy trzecim razie zaczęło coś świecić na czerwono, już nie wywalając bezpieczników. Czy to na pewno spalony moduł?
dzisiaj zauważyłem, że dwa pola z lewej strony nie widzą garnków - diody migały i nie mogło zaskoczyć. Dwa prawe pola były w porządku. Płyta jest jakieś 30 cm od zlewu i pomyślałem, że może gdzieś woda kapnęła i podlała pod płytą, dlatego odłączyłem płytę i piekarnik wyłącznikiem w tej skrzyneczce, wyjąłem lekko płytę i okazało się, że na obudowie piekarnika, który był pod nią było trochę wody, lecz sama płyta była sucha. Wytarłem wodę i włożyłem płytę z powrotem. Przełączyłem włącznik i wtedy pod płytą z prawej strony coś błysnęło i wywaliło bezpieczniki. Załączyłem drugi raz i znowu błysnęło w tym samym miejscu i wywaliło, natomiast przy trzecim razie zaczęło coś świecić na czerwono, już nie wywalając bezpieczników. Czy to na pewno spalony moduł?
Moderowany przez mrhari:3.1.17. (10.9, 16) Zabronione jest publikowanie wpisów obniżających ogólny poziom dyskusji,