Witajcie, mam pewien problem, gdyż w mojej okolicy w okresie zimowym mają miejsce częste przerwy w dostępie do energii elektrycznej. W tym czasie przestaje pracować pompa pieca CO (woda przemieszcza się grawitacyjnie, więc ok), ale niestety nie działa również kontroler sterujący nadmuchem do pieca (piec spala mieszankę miału węglowego i zrębków-trocin), a więc szybko następuje wygaszenie pieca. Czy macie pomysł jak w miarę niskim kosztem zabezpieczyć się na taką okoliczność?
Wyżej wymienione urządzenia mają łącznie około 150W mocy, myślałem nad zastosowanie UPS od komputera, ale przy takim poborze energii wystarczy on na 20-40 minut pracy (w każdym razie mowa o takich w przedziale cenowym do 50-100zł). Myślałem o zastosowaniu akumulatora samochodowego (miałbym możliwość tanio kupić coś o pojemności 30-40Ah). Czy mógłby ktoś podpowiedzieć w jaki sposób samemu, dość niskim kosztem skonstruować układ podtrzymania z zimnym startem? Czy raczej jest to gra nie warta świeczki i lepiej podłączyć takowy akumulator do układu ze starego UPS bez baterii?
Wyżej wymienione urządzenia mają łącznie około 150W mocy, myślałem nad zastosowanie UPS od komputera, ale przy takim poborze energii wystarczy on na 20-40 minut pracy (w każdym razie mowa o takich w przedziale cenowym do 50-100zł). Myślałem o zastosowaniu akumulatora samochodowego (miałbym możliwość tanio kupić coś o pojemności 30-40Ah). Czy mógłby ktoś podpowiedzieć w jaki sposób samemu, dość niskim kosztem skonstruować układ podtrzymania z zimnym startem? Czy raczej jest to gra nie warta świeczki i lepiej podłączyć takowy akumulator do układu ze starego UPS bez baterii?