Witam, wybaczcie mi jeżeli taki temat się pojawił, ale jestem nowy i nie mam za bardzo czasu szperać po forum. Problem polega na tym, że uszkodził/ zepsuł mi się trzpień w zamku od strony kierowcy. Otworzyć autko jeszcze mogę, gorzej z zamykaniem- mogę przekręcić do oporu, a zamek ani drgnie... Zakupiłem taki, koszt niewielki bo 15 zł i chciałem go wymienić sam (mechanik ze mnie żaden), no i tutaj zaczęły się już schody. Otworzyłem drzwi, zdjąłem zaślepkę, odkeciłem śrubkę. przesunąłem delikatnie klamkę w lewą stronę- wszystko cacy do tego momentu. Według mechanika miałem wyjąc klamkę/wkładkę/ zamek i wymienić uszkodzoną część. Problem w tym, że nie mogę tego cholerstwa wyjąc. Coś tam blokuje, ukryta śrubka? zatrzask? za cholery nie wiem co... Pomocy panowie, bo seacik na święta potrzebny, a tu taki klops. Wybaczcie mi długi opis sytuacji i niezgodność w nazwach częsci ale jestem laikiem w tych sprawach.
Autko to seat ibiza 2000 r
Autko to seat ibiza 2000 r