Mam(a) takie kure(stwo) jak w tytule, a z nią same problemy. W końcówach powyminiałem wszystkie tranzystory, elektrolity i niektóre rezystory. Wszystko nowe. Zrobione zgodnie z schematem. I tak prawy kanał milczy, lewy stara się coś grać. Stara się bo gdy zarzucę muzykę np. z komputera, to muzyka idzie, ale ciągle charczy, coś jakby przester, albo jakby niskotonowy byłby uszkodzony. Głośniki 100% sprawne, bo pod radmorkiem chodzą jak burza. Proszę o pomoc, bo zainwestowałem w to badziewie już 50zł i szlag mnie trafia. W razie czego roztłukę ją na ścianie, albo połamę na śmietniku. Błagam o pomoc, bo to naprawdę fajny amplituner i warto go zrobić. Może wystarczy jakaś regulacja.