Witam.
Doprowadzam do stanu używalności gramofon BERNARD GS-438. Wkładka kupiona, headshell też, wszystko ustawione i wyregulowane, jednak nie daje mi spokoju kołysanie obrotów (?) talerza w przód i w tył. Nie jest to jakoś wyczuwalne na słuch, ale zastanawia mnie czy to wina nie trzymania obrotów czy na talerzu źle są wytłoczone znaczniki. Łożyskowanie nie ma luzów, zostało dokładnie wyczyszczone i nasmarowane oliwką do maszyn precyzyjnych. Na filmie widać że praktycznie nie ma oporów toczenia (nie dosłownie bo przecież wszystko stawia opór
).
Co o tym myślicie? Warto sobie tym zawracać głowę?
Doprowadzam do stanu używalności gramofon BERNARD GS-438. Wkładka kupiona, headshell też, wszystko ustawione i wyregulowane, jednak nie daje mi spokoju kołysanie obrotów (?) talerza w przód i w tył. Nie jest to jakoś wyczuwalne na słuch, ale zastanawia mnie czy to wina nie trzymania obrotów czy na talerzu źle są wytłoczone znaczniki. Łożyskowanie nie ma luzów, zostało dokładnie wyczyszczone i nasmarowane oliwką do maszyn precyzyjnych. Na filmie widać że praktycznie nie ma oporów toczenia (nie dosłownie bo przecież wszystko stawia opór
Co o tym myślicie? Warto sobie tym zawracać głowę?