Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kominy wylotu spalin z zamkniętą komorą

26 Sty 2012 15:12 16518 19
  • Poziom 9  
    Witam !!!! Szanowni panowie teraz z innej beczki, a mianowicie : zauważyłem że niektóre domy mają kominy wylotu spalin od kotłów z zamkniętą komorą, bez daszka, 2 pytanie: rura od spalin ma około 0,5m od wlotu powietrza.U mnie jest trochę inaczej , jest daszek rura wylotu spalin i wlot powietrza . Komin jest włożony do szachtu . Zastanawia mnie czemu są takie różnice?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Czemu nie zawsze muszą mieć daszek kondensaty? 2 oto chodzi że rura od wylotu spalin jest dłuższa o około 0,5m , inne mają wysokość ok, 20cm
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Walker29 dzięki za odpowiedź. Ja mam właśnie kocioł kondensacyjny i końcówkę komina tą krótszą z daszkiem . Myślę że to nie minus i może tak być?
  • Poziom 16  
    Walker29 napisał:
    (...) Dobrze, nie będzie podsysał spalin, co się czasami zdarza przy krótki wylocie spalin.
    A jakie "podsysanie spalin" masz na myśli?
  • Pomocny post
    Poziom 17  
    Dla kotła kondensacyjnego wpływ wody z góry komina ma nawet korzystne właściwości w związku z jego sprawnością (tą powyżej 100%), dlatego nie ma na rurach spalinowych daszków. Powinien się on znajdować tuz nad zasysaniem powietrza, aby tam nie dostawała się woda. Długa rura spalinowa gwarantuje, że spaliny nie zostaną wessane przez rurę powietrzną z powrotem do kotła, co notabene by go unieruchomiło. Niektóre zakończenia kominów są tak skonstruowane, aby wessanie tych spalin było jak najtrudniejsze przy ładnej, kompaktowej budowie tego zakończenia.

    Kominy wylotu spalin z zamkniętą komorą

    Kolorem zielonym zaznaczyłem to niekorzystne zjawisko wessania spalin.

    Co do kotłów konwencjonalnych z zamknięta komorą spalania to taki daszek jest wymagany.
  • Poziom 9  
    Polon27 dzięki . Ja mam podobny wylot tych spalin tylko wlot powietrza jest od spodu. Czyli jak ściągnę daszek to się nic nie stanie(a mogę to zrobić bo daszek jest ściągalny )
  • Poziom 17  
    Ważne aby wlot powietrza był zabezpieczony. Po zdjęciu daszka nic się nie stanie, po prostu więcej wody będzie płynęło przez kocioł do kanalizacji.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 16  
    Czy ktoś z Was osobiście spotkał się w praktyce z takim podsysaniem spalin przy rurze spalinowej dłuższej o ok. 20-50cm od powietrznej, czy to takie rozważanie bardziej "książkowe" i dotyczące tylko rur spalinowych równych długością powietrznym (czyli de facto błędów instalacyjnych)?

    Ciekawe... tym bardziej, że spaliny wydmuchuje pod ciśnieniem wentylator kotła.

    Polon27: Owszem, woda spadająca do pionowej nie zadaszonej rury spalinowej z zewnątrz (deszcz, śnieg,...) nie zaszkodzi w działaniu kotła, ale i nie pomoże w podniesieniu jego sprawności. Jeśli opad jest chłodny - to wręcz przeciwnie. Sprawność jest podniesiona dzięki kondensatowi z pary spalin i tu daszek nic nie zmieni.
    Pod innym kątem - wręcz przeciwnie: w specyficznych warunkach terenowych (góry, wysokie drzewa przy budynku,...) zablokuje lub ograniczy możliwość cofnięcia spalin "nadmuchanych" przez wiatr kończące się automatycznym wyłączeniem pieca, "usterką" i koniecznością restartu kotła "z palca". Dlatego ja w swoim kondensacie daszek na rurze spalinowej pozostawiłem a czerpnia rury powietrznej zabezpieczona jest jeszcze w inny sposób...

    Kominy wylotu spalin z zamkniętą komorą

    BTW
    spotkałem się z zasysaniem spalin z rozszczelnionej rury spalinowej w zestawie rur turbo (powód: podwinięta uszczelka) zdiagnozowane przy rutynowym okresowym badaniu składu spalin sondą szczelinową, ale nawet wtedy nie było to rozszczelnienie, które powodowałoby (ze względów bezpieczeństwa) wyłączenie kotła przez jego automatykę. Ot, zwiększony "udział" CO w mieszaninie, który zaintrygował instalatora.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Witam, właśnie ściągnąłem daszek z rury wylotu spalin powód? zbierał się tam lód i wisiały sople .Mamy teraz bardzo niską temperaturę , właśnie jest -23c jest bezwietrznie i spaliny leciały wprost na daszek. Teraz po ściągnięciu lecą sobie prosto w górę . Myślę że dobrze zrobiłem?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 16  
    Walker29 napisał:
    1. Na zdjęciu niewiele widać.


    Tu widać więcej (po tygodniowej nieobecności w domu, temp. pomieszczeń ustawionej na 16 stC, a jednej z minionych nocy stacja pogodowa zanotowała -27stC). Nadal jednak nie widzę zagrożenia dla czerpni...
    Jeśli wykonam jakieś ruch, to na wiosnę niespiesznie, tuż powyżej plastikowego komina, na rurze spalinowej założę dodatkowy szeroki kołnierz z nierdzewki. Tak, aby skropliny ze spalin nie zamarzały w przyszłości bezpośrednio na czerpni komina a swobodnie zwisały. I po "problemie".

    Kominy wylotu spalin z zamkniętą komorą

    Co ciekawe: tak się przyjrzeć, to sople wokół rury spalinowej powstały z tego, co SPŁYNĘŁO z daszku a nie bezpośrednio z zamarzniętej pary spalin.

    Dołączam zbliżenie, bo widzę, że wcięło.

    Kominy wylotu spalin z zamkniętą komorą
  • Poziom 9  
    Nie wygląda to ciekawie. Ja ściągnąłem daszek i tak jak pisałem spaliny swobodnie lecą w górę a wcześniej robiły się sople na daszku .
  • Poziom 16  
    No dobrze, ale gdzie tu zagrożenie po tygodniu EKSTREMALNYCH (jak na nasze warunki) temperatur?
    Wcześniej śnieg/deszcz nie leciał Tobie do wnętrza "paleniska" a teraz leci...
    Widzę, że przy tych temperaturach zewnętrznych, dużo więcej szkód narobiłem sobie obniżając na te kilka dni temperaturę w pomieszczeniach do 16 st. C i "przyzwalając" zupełnie niechcący na zgromadzenie się lodu w narożnikach okien dachowych od północnej strony połaci.

    Walker29 napisał:

    Często również widziałem sytuacje kiedy podsysa sobie spaliny w kominach tzw. "przez ścianę". Strasznie mnie to irytuje, bo hydraulicy w mojej okolicy wszędzie gdzie się da tak montują kondensaty, nie zważając na maksymalną moc urządzenia, na to w którym miejscu ten komin wychodzi(z której strony-chodzi o wiatry).


    Podsycanie w kominie wypuszczonym "przez ścianę" łatwiej mi sobie wyobrazić.

    Lokalizacja mojego pieca na poddaszu i przy ścianie szczytowej była powodem, dla którego zrezygnowałem z komina "przez ścianę" właśnie ze względu na możliwość krystalizowania się pary na podbitce połaci dachu. I widzę, że to była trafna decyzja.

    Jednak nawet jeśli zdecydowałbym się na komin "przez ścianę", to w ogóle nie brałbym pod uwagę kierunku wiatrów w okolicy. Sama lokalizacja pieca jest już wyjątkowa i podyktowana "sprawami wyższego rzędu" :D

    Poza tym, instalator przyjężdżający do "gotowej" kotłowni z wybudowanym gotowym przyłączem gazowym za dużo nie wymyśli. To temat raczej dla projektanta na etapie planowania instalacji domu.
    A z drugiej strony, mimo wszystko, jak ktoś budował, to wie, ile razy koncepcja może się tzw. inwestorowi zmienić... gdzie tu "wina" hydraulika...? :|
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 16  
    Jeśli był gotowy komin, to rzeczywiście nieporozumienie. Bez dwóch zdań.

    Cóż, trzeba mieć nadzieję, że hydraulik "ratował" pomysł inwestora na lokalizację pieca... A z drugiej strony w okolicy będzie uchodził za takiego, który ZAWSZE wymyśli rozwiązanie i "coś" doradzi :D