No dobrze, ale gdzie tu zagrożenie po tygodniu EKSTREMALNYCH (jak na nasze warunki) temperatur?
Wcześniej śnieg/deszcz nie leciał Tobie do wnętrza "paleniska" a teraz leci...
Widzę, że przy tych temperaturach zewnętrznych, dużo więcej szkód narobiłem sobie obniżając na te kilka dni temperaturę w pomieszczeniach do 16 st. C i "przyzwalając" zupełnie niechcący na zgromadzenie się lodu w narożnikach okien dachowych od północnej strony połaci.
Walker29 napisał:
Często również widziałem sytuacje kiedy podsysa sobie spaliny w kominach tzw. "przez ścianę". Strasznie mnie to irytuje, bo hydraulicy w mojej okolicy wszędzie gdzie się da tak montują kondensaty, nie zważając na maksymalną moc urządzenia, na to w którym miejscu ten komin wychodzi(z której strony-chodzi o wiatry).
Podsycanie w kominie wypuszczonym "przez ścianę" łatwiej mi sobie wyobrazić.
Lokalizacja mojego pieca na poddaszu i przy ścianie szczytowej była powodem, dla którego zrezygnowałem z komina "przez ścianę" właśnie ze względu na możliwość krystalizowania się pary na podbitce połaci dachu. I widzę, że to była trafna decyzja.
Jednak nawet jeśli zdecydowałbym się na komin "przez ścianę", to w ogóle nie brałbym pod uwagę kierunku wiatrów w okolicy. Sama lokalizacja pieca jest już wyjątkowa i podyktowana "sprawami wyższego rzędu"
Poza tym, instalator przyjężdżający do "gotowej" kotłowni z wybudowanym gotowym przyłączem gazowym za dużo nie wymyśli. To temat raczej dla projektanta na etapie planowania instalacji domu.
A z drugiej strony, mimo wszystko, jak ktoś budował, to wie, ile razy koncepcja może się tzw. inwestorowi zmienić... gdzie tu "wina" hydraulika...?