bestboy21 napisał: Świeca żarowa długo nie podziała przy ciągłej pracy , chyba żeby po dwie szeregowo, będzie wystarczająco dużo ciepła i żywotność dużo większa i jeszcze jakoś cyrkulację oleju trzeba zrobić... grawitacyjnie to nie zadziała raczej ;p
Szeregowo nie da rady, świece maja masę na obudowie, myślałem, żeby dać z świece od C-330(mają porcelanowe izolatory) i mają długie grzałki. Układ mógłbym chyba nawet zalać płynem chłodniczym, nie dochodziło by do elektrolizy wody.
bestboy21 napisał:
Zastanawiałeś się już nad sterowaniem ?(pwm) żeby czasami nie osiągnęło 150 stopni

chociaż to wyjdzie podczas testów , bezpiecznie jest do 110 na więcej nikt tego raczej nie testuje. (rurki, membrany, uszczelki etc..)
Nie, to quad im mniej elektroniki tym lepiej, myślę, że termostat z wyłączeniem przy 70* wystarczy.
bestboy21 napisał:
Myślę o bezpośrednim grzaniu bez oleju... dlatego mi ta płaska grzałka podpasowała, tzn reduktor można wypełnić olejem dla lepszej przewodności cieplnej a króćce zaślepić, może tak kombinowałeś ? bo nie wiem jak chciałeś z tym olejem walczyć.
Na razie myślę nad tym tez, zawsze można dospawać większy płaszcz do reduktora i w zagłębieniu zrobić miejsce na 2 świece i zalać olejem.
Grzałki raczej nie, chodzi mi o szybkie nagrzanie i jazdę od razu na gazie, to jest też chyba największy plus elektrycznego podgrzewania. Alternator będzie 90-120A, więc prądu nie szkoda.
Dodano po 2 [minuty]: kidu22 napisał: Kolego zrób owijaną rurke na kolektorze wydechowym i pompke cyrkulacyjną i masz ogrzewanie reduktora.
Mam tak zrobione, ale nie ma uż nerwów na eksperymentowanie z długością rurek. Podczas spokojnej jazdy jest ok, a podczas puszczania go bokiem na lodzie i ostrej jeździe spokojnie gotuje płyn w ciągu kilku minut.
kidu22 napisał: Co to za silnik.?
Od 126p