Witam!Od paru dni mam ogromny problem na głowie!Niestety nie stać mnie na fachowcow wiec prosze o rade tutaj. Otoz jakies cztery dni temu zauwazylam , ze nie grzeje kaloryfer w sieni. Zaczelam opalac go tak specjalna nagrzewnica(nie wiem jak to sie fachowo nazywa, wyglada jak suszarka;)po nagrzeniu jedna z rurek pekla. Ale to nic, szwagier kupil taka obejme i dziura zalatana. W miedzy czasie odpowietrzylam kaloryfery na gorze i cala woda spadla przez ta dziure wlasnie. Myslalam ze jest po problemie, ale niestety nie. Kaloryfer w sienie zaczal grzac, natomiast na tych gornych znowu opowietrzylam, do jednego doleciala woda(ale i tak jest dalej zimna) do drugiego nie. I sytuacja teraz wyglada tak ze na parterze wszytskie kaloryfery grzeja, na pietrze w 3 pomieszczeniach grzeja, w dwoch nie. Z tego co wiem to moge na razie palic w piecu ale tak max do 60 stopni. I tak bylo przez dwa ostatnie dni. Natomiast dzisiaj rozpalilam ogien i przy temperaturze 45 stopni nagle zaczal podnosci sie poziom na tym zegarze co wskazuje poziom wody na ok2.7bara.Wystraszylam sie i troche przygasilam ogien i skala opadla tak do 1.7 bara. Prosze pomozcie mi, co mam robic boje sie ze dalej bedzie zamarzac a nie ma mi kto pomoc...
Mod. ROBSON33
Regulamin 3.1.13. (10.9, 15)
Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.
Proszę poprawić post nie usuwając powyższego wpisu .
Mod. ROBSON33
Regulamin 3.1.13. (10.9, 15)
Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.
Proszę poprawić post nie usuwając powyższego wpisu .