Witam,
Mam relatywnie nowy laptop (ok. pół roku) ale ostatnio zdarza mi się na nim grać od czasu do czasu.
Procesor: i5-2520M (TDP 35W)
Grafika: Intel HD 3000
Przy normalnym użytkowaniu procesor i chipset temperatura wynosi ok. 45-50 stopni.
Gdy włączę jakąś grę temperatury skaczą do 80-85 stopni. Wiem, że to nie jest temperatura niebezpieczna dla laptopa ale wolałbym zrobić coś, w kierunku zmniejszenia jej. Znacznie pewniej bym się z tym czuł, poza tym większość elektroniki (i w sporym stopniu ogniwa baterii) ma dłuższą żywotność, gdy jest eksploatowana w niższej temperaturze.
Ponieważ nie w pełni wierzę w podstawki chłodzące wpadłem na pomysł czy nie zrobić chłodzenia dostosowanego do laptopa, które mógłbym zamontować i zdemontować w zależności od potrzeb. Zamierzam na nim pracować jeszcze co najmniej 3,5 roku, bo zainwestowałem krocie w 4-letnią gwarancję.
Tak wygląda róg laptopa, w którym jest umieszczony wylot ciepłego powietrza:
Wymiary podane w metrach, dla leniwych:
odległości otworów od rogu laptopa: 2cm i 3,5cm.
szerokości otworów wentylacyjnych: 3cm, 5cm
wysokość laptopa z pominięciem matrycy: 2m
Teoretycznie otwory wentylacyjne mają wysokość 1cm ale nie wiem czy to ma duży wpływ na sam projekt.
Mój pomysł jest taki, by zamontować poziomo dwa wiatraczki nieznacznie większe od otworów wentylacyjnych 40x40x20mm i 60x60x20mm, w których mocowaniach wytnę tyle plastiku, by dało radę zamocować (bez ingerencji w obudowę) je na zasadzie imadła albo po prostu wsunąć pomiędzy matrycę a obudowę - jeszcze nad mocowaniem nie myślałem zbyt intensywnie).
Wolałbym się upewnić co do sensowności mojego konceptu.
Mam relatywnie nowy laptop (ok. pół roku) ale ostatnio zdarza mi się na nim grać od czasu do czasu.
Procesor: i5-2520M (TDP 35W)
Grafika: Intel HD 3000
Przy normalnym użytkowaniu procesor i chipset temperatura wynosi ok. 45-50 stopni.
Gdy włączę jakąś grę temperatury skaczą do 80-85 stopni. Wiem, że to nie jest temperatura niebezpieczna dla laptopa ale wolałbym zrobić coś, w kierunku zmniejszenia jej. Znacznie pewniej bym się z tym czuł, poza tym większość elektroniki (i w sporym stopniu ogniwa baterii) ma dłuższą żywotność, gdy jest eksploatowana w niższej temperaturze.
Ponieważ nie w pełni wierzę w podstawki chłodzące wpadłem na pomysł czy nie zrobić chłodzenia dostosowanego do laptopa, które mógłbym zamontować i zdemontować w zależności od potrzeb. Zamierzam na nim pracować jeszcze co najmniej 3,5 roku, bo zainwestowałem krocie w 4-letnią gwarancję.
Tak wygląda róg laptopa, w którym jest umieszczony wylot ciepłego powietrza:
Wymiary podane w metrach, dla leniwych:
odległości otworów od rogu laptopa: 2cm i 3,5cm.
szerokości otworów wentylacyjnych: 3cm, 5cm
wysokość laptopa z pominięciem matrycy: 2m
Teoretycznie otwory wentylacyjne mają wysokość 1cm ale nie wiem czy to ma duży wpływ na sam projekt.
Mój pomysł jest taki, by zamontować poziomo dwa wiatraczki nieznacznie większe od otworów wentylacyjnych 40x40x20mm i 60x60x20mm, w których mocowaniach wytnę tyle plastiku, by dało radę zamocować (bez ingerencji w obudowę) je na zasadzie imadła albo po prostu wsunąć pomiędzy matrycę a obudowę - jeszcze nad mocowaniem nie myślałem zbyt intensywnie).
Wolałbym się upewnić co do sensowności mojego konceptu.
