Witam!
Jest to mój pierwszy post, więc proszę o wyrozumiałość.
Zakupiłem powyższy automat do bram przesuwnych (wiem, że nie zbyt dobry wybór, ale trudno) podłączyłem wg schematu (sprawdziłem kilka razy), podłączam do sieci uruchamiam pierwszy raz i ... nic, silnik ani drgnie, jedyny sygnał że coś się dzieje to ciągle paląca się dioda LED nad przyciskiem sw1 (po wciśnięciu przycisku uruchamiającego automat). Sprawdzałem już wszystko, odłączyłem fotokomórki, to samo, uruchamiałem z pilota nie przyciskiem dzwonkowym, to samo. Nie mam pojęcia co jest nie tak.
Czy ktoś spotkał się z takim problemem, lub wie jak go rozwiązać?
Dwa oba kable od fotokomórek są "sztukowane" za pomocą kostki połączeniowej, czy to może być problemem (wykluczyłem to bo jak odłączam fotokomórki to jest to samo)?
Z góry dziękuję za każdą odpowiedź.
Jest to mój pierwszy post, więc proszę o wyrozumiałość.
Zakupiłem powyższy automat do bram przesuwnych (wiem, że nie zbyt dobry wybór, ale trudno) podłączyłem wg schematu (sprawdziłem kilka razy), podłączam do sieci uruchamiam pierwszy raz i ... nic, silnik ani drgnie, jedyny sygnał że coś się dzieje to ciągle paląca się dioda LED nad przyciskiem sw1 (po wciśnięciu przycisku uruchamiającego automat). Sprawdzałem już wszystko, odłączyłem fotokomórki, to samo, uruchamiałem z pilota nie przyciskiem dzwonkowym, to samo. Nie mam pojęcia co jest nie tak.
Czy ktoś spotkał się z takim problemem, lub wie jak go rozwiązać?
Dwa oba kable od fotokomórek są "sztukowane" za pomocą kostki połączeniowej, czy to może być problemem (wykluczyłem to bo jak odłączam fotokomórki to jest to samo)?
Z góry dziękuję za każdą odpowiedź.