
atel
Owszem - nie zgadzam się z Twoimi faktami. Dla regionów oddalonych od naszej strefy czosowej o dwie godziny, jest w tej chwili 13 stycznia, a niektórzy mają już piękny, słoneczny, bądż ewntualnie pochmurny dzień
Ja też wiem co jak powinno brzmieć, a nawet więcej - wiem jak brzmi! Nie będę wypisywać co posiadam a czego nie posiadam, bo to nie w tym rzecz.. Powiem natomiast, że porównywałem już rozmaite TDA z różnymi wzmacniaczami tranzystorowymi. Brzmieniowo wypadały różnie, z reguły nienajlepiej - ale to moje osobiste wrażenia.
Zapewne słyszałeś jednak natomiast o fakcie, że moc tracona tranzystora zależy od temperatury, przy czym im bardziej wzrasta temperatura, tym bardziej owa moc maleje. Jako że pwnie posiadasz wieloletnie doświadczenie, miałeś pewnie okazję oglądać wnętrze tranzystorów w obudowie TO3 - pokaźna płytka krzemowa na grubym, metalowym podłożu, sama obudowa też niemałych wymiarów. W TDA7294 mamy natomiast małą płytkę krzemową o podobnych wymiarach, gdzie jednak wepchana jest cała elektronika układu, włącznie z zabezpieczeniami. Nie muszę chyba mówić, że moc w znacznym stopniu zależy od wymiarów płytki krzemowej. I teraz porównaj sobie skuteczność odprowadzania ciepła w TDA7294 i we wzmacniaczu Eltron 60 - Przy dość ciepłych radiatorach, struktury tranzystorów Eltrona będą nie wiele cieplejsze, natomiast TDA wygneruje żar jak w samym piekle, a jego parametry będą już daleko odbiegać od akceptowalnego poziomu.
Dochodzi do tego mikroskopijna budowa układu, co ma swój wpływ na powstawanie pojemności pasożytniczych oraz wzajemne oddziaływanie na siebie poszczególnych elementów.
I niech nikt mi nie wciska kitu, że kawałek krzemu o wymiarach 5x5mm, gdzie tranzystory mocy mają wymiary struktury rzędu główki od szpilki, a odległości między poszczególnymi ścieżkami połączeń są grubości włosa, gra lepiej niż wzmacniacz na potężnych tranzystorach zaprojektowanych ponad 20 lat temu, a mimo to do dzisiaj produkowanych w niezmienionej formie i pozwalających na zbudowanie naprawdę porządnego wzmacniacza!
Piszesz że oczekiwałeś rzeczowej dyskusji... Ja szczerze mówiąc nie oczekiwałem - gdyż zawsze dyskusje między scalakowcami a tranzystorowcami kończą się jednakowo. Wojny obu grup trwają od dawna, a gdyby ich przedstawiciele starli się w rzeczywistości, to doszłoby do rękoczynów...