Ok, był spokój przez jakiś czas. Ale ostatnio zainstalowałem sobie Wiedźmina starego i pojawiły się problemy.
Problem:
Gram, gram, a tu nagle się wyłącza - tak ni z gruchy ni z pietruchy... Dokładnie to jest tak: Nagle się wyłącza i po kilku sekundach włącza sam, ale nie do końca. Jest rozruch, włącza się chyba wiatrak od procka, świeci czerwona kontrolka od HDD i znów się wyłącza. I tak po kilka razy. Dzisiaj wieczorem znów to samo. Chciałem go potem włączyć i nic - rozruch, kontrolka, wyłącza się.
Przeczyściłem go z kurzu, popoprawiałem wszystkie wtyczki i się włączył. Ale zauważyłem coś niepokojącego: Wiatrak od grafiki strasznie zamula, chodzi tak wolno, że szok, prawie wcale. Wyczyściłem też tam z kurzu, ale nadal nic to nie dało. W dodatku teraz po włączeniu zamula mi system znacznie. I temperatura też skoczyła. Na wyświetlaczu od obudowy po włączeniu jest 34, a wcześniej jak grałem było ok 28, w porywach 30.
Karta GF 7600GT
Obrazki wstawiamy za pomocą [Dodaj obrazek] wg:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2053101.html
a nie jako załącznik. Poprawiłem [WojtasJD]