Witam. Podczas wymiany zasilacza w pececie nastąpiło "lekkie" uruchomienie płyty, a po około 2sek. jej wyłączenie. Po podpięciu dysku z peceta do kieszeni USB okazuje się, że dysk w ogóle się nie odzywa. Nie wiem czy padła elektronika tego dysku czy jest to coś poważniejszego. Odkręciłem elektronikę tego dysku i na jednej z diod (transilu?) jest taka skaza. Nie wiem czy to skaza czy opalenie. Zamieszczam zdjęcia. Doczytałem w jednym z tematów forum, że ta dioda to dioda zabezpieczająca i po jej wylutowaniu można dysk podpiąć i zgrać z niego dane, a chcąc ten dysk dalej używać należy wlutować taką diodę. Jeżeli faktycznie tak jest to jak odczytać jaka to musi być dioda? Dane z etykiety dysku to: S/N 9QM9PAYP, ST3500820AS, P/N 9BX134-505, FIRMWARE SD25, DATA CODE 09255, SITE CODE KRATSG.
Jeżeli to co napisałem o wylutowaniu tej diody i zgraniu danych nie powiedzie się, to może ktoś miałby do odsprzedaży lub do użyczenia (oczywiście w ramach wpłacenia jakiejś kaucji) takiej elektroniki lub mógłby pomóc w identyfikacji uszkodzenia. Z góry dzięki za pomoc. Pozdrawiam.
Jeżeli to co napisałem o wylutowaniu tej diody i zgraniu danych nie powiedzie się, to może ktoś miałby do odsprzedaży lub do użyczenia (oczywiście w ramach wpłacenia jakiejś kaucji) takiej elektroniki lub mógłby pomóc w identyfikacji uszkodzenia. Z góry dzięki za pomoc. Pozdrawiam.