Witam wszystkich serdecznie,
Jestem w miarę szczęśliwym posiadaczem kina domowego Harman Kardon, którego sercem jest amplituner AVR 155. Do wyjścia na subwoofer (PRE-OUT) amplitunera podłączony jest sub JBL Balboa 10/230. Wszystko było ok, aż tu któregoś wieczoru usłyszałem irytujące buczenie - jest dość ciche i słychać je dopiero wieczorem jak głośność ustawiona jest na w miarę niskim poziomie (poniżej -40 w skali od -80 do +10). Przymierzam się do rozebrania amplitunera ale chciałem się poradzić czy na pewno to nie jest wina suba.
A więc szczegóły:
Głośność burczenia nie zależy od ustawienia głośności w amplitunerze.
Ale zmiana "volume" pokrętłem na subie już powoduje zmiany natężenia burczenia. Odłączenie jednak przewodu od suba owocuje natychmiastowym zamilknięciem burczenia.
Użycie innego przewodu nie pomaga.
Całkowite wyciszenie w amplitunerze - również burczenie milknie (tutaj jednak działa chyba układ, który po całkowitym wyciszeniu wyłącza wszystkie wyjścia audio amplitunera, bo słychać delikatne pierdnięcie w kolumnach i nawet najmniejszego szumu nie słychać.
Podobnie jest jak odłączę wejście audi do amplitunera (toslink, RCA - nie ma znaczenia jakie).
Zastanawiające jest to, że w zeszłym tygodniu w domu był elektryk, który majstrował przy wszystkich gniazdach, a opisana wyżej usterka pojawiła się właśnie w minionym tygodniu. Nie potrafię jednak powiedzieć czy było to zaraz po wizycie elektryka czy jednak dzień albo dwa później. Wiem tylko, że w gnieździe, do którego podłączony jest cały zestaw nie było uziemienia. Nie mniej jednak zestaw podłączany jest przez wtyczki bez bolca. (sądzę więc, że nie ma to znaczenia ale może się mylę). Uziemienie "na krótko" suba do bolca z gniazda powoduje tylko zwiększenie amplitudy burczenia.
I jeszcze jedno. Jako, że w domu dysponuje tylko miernikiem zrobiłem jakieś proste pomiary bez rozkręcania na przewodzie doprowadzonym do suba i wyniki są następujące: napięcie stała 0V, zmienne 0V, częstotliwość 0Hz - pomiary robione przy głośności -79dB - żadnego dźwięku po za burczeniem nie słychać. Przy zwiększeniu głośności napięcie zmienne przyjmuje wartości rzędu dziesiątych części wolta.
Proszę o jakieś sugestie w czym może tkwić problem. Być może coś mnie na kieruje po tym jak rozkręcę sprzęt, bądź okaże się, że w ogóle szukam w złym miejscu. A może ktoś ma schemat do tego amplitunera i suba? Będę bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam
Tomek
Problem rozwiązany - przyczyną okazał się przewód jack - 2x cinch poprowadzony z karty dźwiękowej komputera do amplitunera przez cały pokój (10m) od dawna przeze mnie nie używany.
Temat do zamknięcia.
pozdrawiam
Jestem w miarę szczęśliwym posiadaczem kina domowego Harman Kardon, którego sercem jest amplituner AVR 155. Do wyjścia na subwoofer (PRE-OUT) amplitunera podłączony jest sub JBL Balboa 10/230. Wszystko było ok, aż tu któregoś wieczoru usłyszałem irytujące buczenie - jest dość ciche i słychać je dopiero wieczorem jak głośność ustawiona jest na w miarę niskim poziomie (poniżej -40 w skali od -80 do +10). Przymierzam się do rozebrania amplitunera ale chciałem się poradzić czy na pewno to nie jest wina suba.
A więc szczegóły:
Głośność burczenia nie zależy od ustawienia głośności w amplitunerze.
Ale zmiana "volume" pokrętłem na subie już powoduje zmiany natężenia burczenia. Odłączenie jednak przewodu od suba owocuje natychmiastowym zamilknięciem burczenia.
Użycie innego przewodu nie pomaga.
Całkowite wyciszenie w amplitunerze - również burczenie milknie (tutaj jednak działa chyba układ, który po całkowitym wyciszeniu wyłącza wszystkie wyjścia audio amplitunera, bo słychać delikatne pierdnięcie w kolumnach i nawet najmniejszego szumu nie słychać.
Podobnie jest jak odłączę wejście audi do amplitunera (toslink, RCA - nie ma znaczenia jakie).
Zastanawiające jest to, że w zeszłym tygodniu w domu był elektryk, który majstrował przy wszystkich gniazdach, a opisana wyżej usterka pojawiła się właśnie w minionym tygodniu. Nie potrafię jednak powiedzieć czy było to zaraz po wizycie elektryka czy jednak dzień albo dwa później. Wiem tylko, że w gnieździe, do którego podłączony jest cały zestaw nie było uziemienia. Nie mniej jednak zestaw podłączany jest przez wtyczki bez bolca. (sądzę więc, że nie ma to znaczenia ale może się mylę). Uziemienie "na krótko" suba do bolca z gniazda powoduje tylko zwiększenie amplitudy burczenia.
I jeszcze jedno. Jako, że w domu dysponuje tylko miernikiem zrobiłem jakieś proste pomiary bez rozkręcania na przewodzie doprowadzonym do suba i wyniki są następujące: napięcie stała 0V, zmienne 0V, częstotliwość 0Hz - pomiary robione przy głośności -79dB - żadnego dźwięku po za burczeniem nie słychać. Przy zwiększeniu głośności napięcie zmienne przyjmuje wartości rzędu dziesiątych części wolta.
Proszę o jakieś sugestie w czym może tkwić problem. Być może coś mnie na kieruje po tym jak rozkręcę sprzęt, bądź okaże się, że w ogóle szukam w złym miejscu. A może ktoś ma schemat do tego amplitunera i suba? Będę bardzo wdzięczny.
Pozdrawiam
Tomek
Problem rozwiązany - przyczyną okazał się przewód jack - 2x cinch poprowadzony z karty dźwiękowej komputera do amplitunera przez cały pokój (10m) od dawna przeze mnie nie używany.
Temat do zamknięcia.
pozdrawiam
