witam
mam peugeota 306 po restylu 97 rok 1.6 8V silnik TU5Jp i nieustający problem z obrotami. problem nasila się zimą, gdy jest mróz. wtedy po wrzuceniu luzu silnik schodzi z obrotami do 300 potem do 1000 i znowu maleje i tak się waha. Przy bardzo dużych mrozach zdażało się, że jak wrzuciłem na luz to silnik mi gasł. teraz jest ciepło i problem nie jest juz tak duzy ale ciągle występuje. zauwazylem jeszcze , że jak zresetuje kompa przez odlączenie klem to po odpaleniu zimnego silnika na ssaniu chodzi idealnie- obroty podwyższone i równe. Jak zalapie mi juz bleda to to na ssaniu chodzi juz nierownomiernie - obroty powiększone ale cały czas wahają się. Jak silnik osiągnie juz optymalną temperaturę to falowanie na wolnych obrotach nie jest już uciązliwe. wymieniłem juz prawie pół auta i nadal nie moge pozbyć się tego problemu- nowy krokowy, map sensor, czujniki wszelkiego typu i nadal nie wiem co jest.
moze ktos mial podobny problem i udalo mu się go rozwiązać? prosze o pomoc
mam peugeota 306 po restylu 97 rok 1.6 8V silnik TU5Jp i nieustający problem z obrotami. problem nasila się zimą, gdy jest mróz. wtedy po wrzuceniu luzu silnik schodzi z obrotami do 300 potem do 1000 i znowu maleje i tak się waha. Przy bardzo dużych mrozach zdażało się, że jak wrzuciłem na luz to silnik mi gasł. teraz jest ciepło i problem nie jest juz tak duzy ale ciągle występuje. zauwazylem jeszcze , że jak zresetuje kompa przez odlączenie klem to po odpaleniu zimnego silnika na ssaniu chodzi idealnie- obroty podwyższone i równe. Jak zalapie mi juz bleda to to na ssaniu chodzi juz nierownomiernie - obroty powiększone ale cały czas wahają się. Jak silnik osiągnie juz optymalną temperaturę to falowanie na wolnych obrotach nie jest już uciązliwe. wymieniłem juz prawie pół auta i nadal nie moge pozbyć się tego problemu- nowy krokowy, map sensor, czujniki wszelkiego typu i nadal nie wiem co jest.
moze ktos mial podobny problem i udalo mu się go rozwiązać? prosze o pomoc